X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Grekokatolicy protestują po spotkaniu papieża z Cyrylem

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2016 13:44
Wierni Kościoła greckokatolickiego uważają, że opis wojny na Ukrainie w deklaracji papieża i Cyryla I nie odpowiada rzeczywistości. Zauważają, że są na Krymie wyniszczani.
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Arcybiskup Większy - Światosław Szewczuk
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Arcybiskup Większy - Światosław SzewczukFoto: PAP/Tomasz Gzell

Wierni Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie są rozczarowani wspólną deklaracją papieża Franciszka i patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla. Wielu czuje, że Watykan ich zdradził – oświadczył zwierzchnik tego Kościoła, arcybiskup Swiatosław Szewczuk.

„Zwracało się dziś do mnie z tego powodu wielu ludzi, którzy mówili, że czują się zdradzeni przez Watykan, rozczarowani półprawdami, zawartymi w tym dokumencie i nawet niebezpośrednim wsparciem ze strony Stolicy Apostolskiej agresji Rosji wobec Ukrainy. Bez wątpienia rozumiem te odczucia” – powiedział duchowny w rozmowie, opublikowanej na oficjalnej stronie internetowej ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego.

„Na podstawie naszych wieloletnich doświadczeń można powiedzieć, że jeśli Watykan i Moskwa organizują jakieś spotkanie, czy podpisują jakieś wspólne teksty, to trudno jest nam oczekiwać czegoś dobrego” – podkreślił.

Chodzi o punkty o Ukrainie i grekokatolikach

Arcybiskup ocenił, że spotkanie Franciszka z Cyrylem na lotnisku w Hawanie odbywało się w dwóch zupełnie innych wymiarach, a hierarchowie przybyli na nie z odmiennymi zadaniami.

„Ojciec święty Franciszek przeżył to spotkanie jako wydarzenie duchowne (…). Patriarcha moskiewski od razu dał do zrozumienia, że o żadnego ducha, teologię, czy prawdziwie religijne sprawy mu nie chodzi. Sama polityka (…)” – czytamy.

Odnosząc się do deklaracji Szewczuk zaznaczył, że ogółem ma ona wydźwięk pozytywny i otwiera perspektywy dla głębszej współpracy między katolikami a prawosławnymi.

„Jednakowoż punkty, które dotyczą Ukrainy i ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego, wywołują więcej pytań niż odpowiedzi” – podkreślił.

Hierarcha zaznaczył, że w deklaracji nie ma już „zaprzeczenia naszego istnienia”, czyli istnienia Kościoła greckokatolickiego.

„Moskwa, mówiąc o zakazie +uniatyzmu+ jako drodze do jedności Kościołów, domagała się od Watykanu wręcz zakazu naszego istnienia i ograniczenia naszej działalności” – powiedział.

„Teraz udziela się nam prawa do opieki nad naszymi wiernymi wszędzie, gdzie oni tego potrzebują. Przypuszczam, że dotyczy to również i terytorium Federacji Rosyjskiej, gdzie do dziś nie możemy legalnie działać, czy terytorium zaanektowanego (przez Rosję) Krymu, gdzie (…) jesteśmy faktycznie likwidowani” – oświadczył.

Kościół prawosławny w Moskwie nie potępia agresji na Ukrainę

Szewczuk uznał, że najbardziej kontrowersyjny jest 26. punkt deklaracji, w którym Franciszek i Cyryl wyrazili ubolewanie w związku z konfliktem na Ukrainie, toczącym się między wspieranymi przez Moskwę separatystami a siłami rządowymi.

„Mam wrażenie, że moskiewski patriarchat albo uparcie nie przyznaje się, że jest stroną tego konfliktu, czyli otwarcie popiera agresję Rosji przeciwko Ukrainie i – a propos – akceptuje wojskowe działania Rosji w Syrii uznając ją za "święta wojnę", albo zwraca się wprost do własnego sumienia, apeluje do siebie samego o rozsądek i społeczną solidarność oraz o aktywne budowanie pokoju” – powiedział.

„Samo słowo konflikt jest ciemne i skłania czytelnika do myślenia, że mamy u nas (na Ukrainie) do czynienia z konfliktem obywatelskim, a nie z zewnętrzną agresją sąsiedniego państwa. (…) Gdyby na ukraińską ziemię nie przybywali z Rosji wojskowi i gdyby nie była dostarczana broń, gdyby rosyjski Kościół prawosławny nie popierał idei "rosyjskiego świata" (…) to nie byłoby ani aneksji Krymu, ani tej całej wojny” – oświadczył Szewczuk.

Ukraiński Kościół greckokatolicki jest najliczniejszym z katolickich Kościołów wschodnich. Przez wielu Ukraińców uznawany jest - w przeciwieństwie do prawosławnego - za Kościół narodowy.

Na Ukrainie Kościół ten ma ponad 5 mln wyznawców. Ponadto kilka milionów mieszka wśród emigracji ukraińskiej na świecie, a kilkadziesiąt tysięcy - w Polsce.

PAP/agkm

(Wideo: Cyryl na Kubie; RUPTLY/x-news)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak