Rosja tworzy "młodą armię" w nowym roku szkolnym

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2016 11:31
Już wkrótce w Rosji pojawi się młodzieżowa organizacja paramilitarna. Jak informuje "Rossijskaja Gazieta", od 1 września wraz z początkiem nowego roku szkolnego, rozpocznie działalność Wszechrosyjski Ruch Patriotyczno-Wojskowy "Junarmia".
Audio
  • Rosja tworzy armię młodzieżową. Relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)
Rosyjski prezydent Władimir Putin przed spotkaniem w sprawie organizacji obchodów Dnia Zwycięstwa
Rosyjski prezydent Władimir Putin przed spotkaniem w sprawie organizacji obchodów Dnia Zwycięstwa Foto: PAP/EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO/POOL

Młoda armia, bo tak należy tłumaczyć nazwę nowej organizacji stawia sobie za cel "wychowanie prawdziwych patriotów, gotowych do obrony ojczyzny". Przy tym "Rossijskaja Gazieta" podkreśla, że "Junarmia" nie będzie organizacją nastawioną na "ubranie chłopców i dziewczynek w mundury", w której wszyscy dostaną zabawkowe karabiny.

Inicjatorem stworzenia młodzieżowego ruchu patriotyczno-wojskowego jest Ministerstwo Obrony, a wsparł je w tym pomyśle prezydent Władimir Putin.

- Wychowanie patriotyczne, nie powinno być tylko ozdobnikiem w systemie państwowym, ale przede wszystkim organicznym elementem społeczeństwa - stwierdził niedawno rosyjski prezydent.

Jak zauważa "Rossijskaja Gazieta", struktury "Junarmii" będą tworzone w pobliżu: jednostek i szkół wojskowych, a także jak najbliżej klubów sportowych.

IAR/agkm

Zobacz więcej na temat: młodzież Rosja wojsko
Czytaj także

Anektowali Krym, teraz ćwiczą na Białorusi. Manewry pod Brześciem

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2016 10:50
Na poligonie pod Brześciem, a więc blisko polskiej granicy, rozpoczynają się dziś trzydniowe manewry białoruskich i rosyjskich żołnierzy wojsk desantowych. Weźmie w nich udział około 400 komandosów oraz 100 jednostek techniki wojskowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ekspert: potrzebna stała infrastruktura NATO na wschód od Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2016 10:00
Takie działanie ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego to w dłuższej perspektywie jedyny sposób, aby uniknąć militarnej niestabilności na wschodniej flance Sojuszu - przekonuje dyrektor amerykańskiego think-tanku CEPA Wess Mitchell.
rozwiń zwiń