Polska wyśle wojsko do krajów bałtyckich. Wspólny plan Grupy Wyszehradzkiej

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2016 16:15
Ministrowie obrony państw Grupy Wyszehradzkiej na spotkaniu w Czechach ogłosili, że wspólnie pracują nad planem wysłania do krajów bałtyckich swoich oddziałów w ramach sił NATO - podaje agencja CTK. W spotkaniu wziął udział szef MON Antoni Macierewicz.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: MON/Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych/ chor. Rafał Mniedło

W podpisanej w środę w Liblicach deklaracji Polska, Czechy, Słowacja i Węgry oświadczyły, że szefowie resortów czterech państw będą wspólnie ustalać szczegóły planu, który zostanie zaprezentowany na lipcowym szczycie NATO w Warszawie.

Oddziały każdego z czterech państw mają rozpocząć rotacyjną obecność w styczniu przyszłego roku. Ma to być misja głównie szkoleniowa, w ramach której oddziały będą również przeprowadzały ćwiczenia, także we współpracy z siłami państw bałtyckich.

Jak podaje CTK, każde z państw wyśle 150 żołnierzy, a wojska będą się wymieniać co trzy miesiące. Będą to najprawdopodobniej siły lądowe.

Czytaj więcej
nadba.jpg
Szef MON: Rosja chce okazać dominację nad Bałtykiem

Wkład Grupy Wyszehradzkiej w bezpieczeństwo państw bałtyckich to jeden z tematów spotkania, w którym poza Antonim Macierewiczem uczestniczyli ministrowie obrony: Czech - Martin Stropnicky, Słowacji - Peter Gajdosz i Węgier - Istvan Simicsko. Ministrowie poruszyli też temat aktualnych wyzwań dotyczących bezpieczeństwa w Europie oraz przygotowań do szczytu NATO w Warszawie.

Państwa Grupy Wyszehradzkiej opowiadają się za stałą obecnością wojsk Sojuszu w Polsce i krajach bałtyckich, gdyż uważają, że ich bezpieczeństwu zagraża działanie Rosji.

PAP/fc

Czytaj także

Ian Brzezinski: Moskwa nie szanuje NATO, musi otrzymać ostrzeżenie

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2016 09:49
- Moskwa w sposób oczywisty nie okazuje szacunku Zachodowi ani NATO. Musi otrzymać ostrzeżenie - mówi amerykański ekspert Ian Brzezinski, były podsekretarz stanu w Pentagonie. Władimir Putin bada, jak daleko może się posunąć wobec Sojuszu - dodaje.
rozwiń zwiń