Calais: imigranci atakują ciężarówki. Kierowcy proszą o pomoc

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2016 16:37
Przy przeprawie promowej z Francji do Anglii przez Kanał La Manche w Calais, dochodzi do coraz groźniejszych aktów przemocy. Dzisiejszy "Times" cytuje mera Calais, Natachy Bouchart, że sytuacja wymknęła się spod kontroli policji i dobrze zorganizowane grupy imigrantów atakują ciężarówki w drodze do portu.
Audio
  • Apele o ochronę wojskową TIR-ów w Calais. Relacja Grzegorza Drymera z Londynu (IAR)
Kierowcy TIR-ów apelują o ochronę wojskową
Kierowcy TIR-ów apelują o ochronę wojskowąFoto: Romainberth/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Pani Bouchart przyznała, że w czasie mistrzostw piłkarskich Europy z Calais wycofano 300 policjantów. Zostało ich tysiąc, a imigrantów z obozu zwanego "dżunglą" jest 9-krotnie więcej. W nadziei na dostanie się do Anglii, blokują drogi dojazdowe do portu, nieraz do 15 kilometrów w głąb lądu. Stawiają barykady z płonących śmietników i materaców, zwalają na drogę pnie i przecinają przewody hamulcowe pojazdów, a po spowodowaniu korka, włamują się do naczep dalszych TIR-ów w kolejce na drodze.

TVN24/x-news

Kierowcy skarżą się na ataki na blokadach i na stacjach benzynowych przy użyciu kamieni, kijów baseballowych, łomów i gazu łzawiącego.

Jeden z kierowców mówił innemu dziennikowi, "The Daily Mirror", że trzeba wzmocnić autostradę armią, albo patrolami policji na poboczach, zanim ktoś poważnie ucierpi. Kierowcy TIR-ów podkreślają, że chodzi im nie tylko o własne bezpieczeństwo, gdyż lada dzień zacznie się sezon powrotów brytyjskich turystów z letnich wakacji we Francji.

IAR/koz

Czytaj także

Francja: strzelanina w obozie dla uchodźców. Dwie osoby ranne

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2016 15:13
Niespokojnie w obozie dla uchodźców w pobliżu Dunkierki na północy Francji. W strzelaninie, która wybuchła tam w nocy, dwaj migranci zostali ranni i z ranami postrzałowymi trafili do szpitala.
rozwiń zwiń