Coraz więcej ofiar niszczycielskiego huraganu Matthew

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2016 21:38
Na Karaibach, głownie na Haiti, żywioł zabił blisko tysiąc osób, a w USA czternaście. Setki tysięcy domostw wciąż pozbawionych jest prądu.
Audio
  • Huragan Matthew wciąż sieje spustoszenie. O szczegółach z Miami Jan Pachlowski/IAR
Zniszczenia na Kubie po przejściu huraganu
Zniszczenia na Kubie po przejściu huraganuFoto: PAP/EPA/ALEJANDRO ERNESTO

Matthew przekształcił się już w tropikalną burzę, ale władze ostrzegają, że w dalszym ciągu jest bardzo groźny.

Szczególnie trudna sytuacja panuje teraz w Karolinie Północnej. Mieszkańcy zmagają się tam z intensywnymi opadami deszczu, które doprowadziły do wielu powodzi. W jednym z powiatów zaginęły cztery osoby.

Służby ratownicze ostrzegają, że lokalnie mogą wystąpić tornada. W regionie tym, aż 900 tysięcy gospodarstw domowych nie ma prądu.

Ulewny deszcz, który towarzyszył Matthew, spowodował zalanie ulic dwóch historycznych miast w Georgii i Karolinie Południowej, Savannah i Charleston. Teraz o zabezpieczenie swoich domów przed ulewami władze apelują do mieszkańców przybrzeżnych terenów Karoliny Północnej.

Trwa szacowanie szkód. Na razie trudno ocenić straty finansowe, wiadomo jednak, że poważnie uszkodzonych jest wiele dróg i budynków w północno-wschodniej części Florydy.

Associated Press/You Tube

Tymczasem na zdewastowanych przez huragan terenach Haiti zaczyna rozprzestrzeniać się cholera. Na tę chorobę zmarło już 13 osób.

Huragan kieruje się z powrotem w głąb Oceanu Atlantyckiego. Będzie wracał w stronę Florydy i powoli wygasał. Zdaniem synoptyków na południowo-wschodnich wybrzeżach USA wywoła sztormy, nie powinny być jednak tak groźne jak te, które odnotowano w ostatnie czwartek i piątek.

IAR/iz

Zobacz więcej na temat: huragany karaiby pogoda USA
Czytaj także

10 lat po ataku huraganu Katrina. Nowe oblicze Nowego Orleanu

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2015 13:50
Gdy w 2005 r. huragan Katrina uderzył w Nowy Orlean, mało kto wierzył, że spustoszone miasto stanie kiedyś na nogi. Ale większość mieszkańców wróciła i odbudowała swe domy. Mimo upływu lat, najczęściej zadawane pytanie nadal brzmi: czy Nowy Orlean jest bezpieczny? Zdaniem ekspertów nie będzie, dopóki człowiek nie naprawi tego, co sam zniszczył, czyli delty rzeki Missisipi, naturalnej ochrony przed huraganami.
rozwiń zwiń