X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Cztery lata z Donaldem Trumpem? Eksperci w Kijowie mają kilka propozycji

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2016 17:50
W Kijowie przeważają obawy, że po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA aktywność Ameryki na rzecz wspierania Ukrainy będzie ograniczana. Inni uważają, że poglądy Trumpa dopiero się formują - i nie można pozwolić, by wpływ na niego miał tylko Kreml.
Audio
  • Politolog: koniec ochronnego parasola dla Ukrainy. Relacja Pawła Buszki z Kijowa (IAR)
  • Władze Ukrainy po wyborze 45. prezydenta. Relacja Pawła Buszki z Kijowa (IAR)
Donald Trump
Donald TrumpFoto: PAP/EPA/SHAHZAIB AKBER

CZYTAJ TEŻ
donald trump pap 1200.jpg
WYBORY W USA

Ameryka będzie teraz zmniejszała swoją aktywność na świecie, a jej polityka wobec Europy Wschodniej ulegnie poważnej zmianie. Dla takich krajów jak Polska i Ukraina jest to zła wiadomość – powiedział ekspert do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego Jewhen Żerebecki.

"Poglądy Trumpa dopiero się formują"

W ocenie Alony Hetmanczuk, wiceszefowej kijowskiego Instytutu Polityki Światowej, Ukraińcy znają Trumpa z okresu kampanii wyborczej, w której dopuszczał się niepoprawnych z ich punktu widzenia wypowiedzi na temat zaanektowanego przez Rosję Krymu, jednak nie wiedzą, jakim będzie prezydentem.

- Poglądy Trumpa wobec Ukrainy dopiero się formują, a więc musimy zrobić wszystko, by nie powstawały one wyłącznie pod wpływem przekazanego nowemu amerykańskiemu prezydentowi przez (prezydenta Rosji Władimira) Putina poglądu, że "Ukraina to nawet nie jest państwo – podkreśliła.

Zdaniem Hetmanczuk zwycięstwo Trumpa jest dla Ukrainy okazją do odejścia od zewnętrznego paternalizmu. - Nienaturalna jest sytuacja, gdy efektywność pracy ukraińskiego prezydenta czy rządu mierzona jest wyłącznie przez pryzmat poparcia Zachodu, w tym także ze strony Waszyngtonu – zaznaczyła.

"Nie będzie pocałunku Trumpa z Putinem”

- Jednym z błędów, które Ukraina popełniała i nadal popełnia na kierunku amerykańskim, jest próba zobowiązania USA do niesienia jej pomocy. Z nowym prezydentem takie podejście skazane będzie na porażkę – napisała Hetmanczuk w gazecie internetowej "Ukrainska Prawda”.

Komentator polityczny Witalij Portnikow stara się tymczasem rozwiać obawy Ukraińców związane z ciepłymi wypowiedziami Trumpa pod adresem Rosji i jej prezydenta. "Nie będzie pocałunku Trumpa z Putinem” – zapewnia.

Według publicysty przejęcie władzy w USA przez Trumpa będzie oznaczało koniec "filozoficznego” stosunku wobec "chuligaństwa Rosji”, prezentowanego przez Baracka Obamę. Portnikow jest przekonany, że Trump nie pozwoli sobie na poniżanie ze strony Rosji. W jego ocenie takim poniżeniem było złamanie przez Rosję zasad współpracy międzynarodowej, czego dopuściła się m.in. poprzez zajęcie ukraińskiego Krymu.

Poprzedni amerykański prezydent "był przekonany, że wcześniej czy później reżim Putina ugnie się pod ciężarem problemów wewnętrznych i że nie należy zaostrzać sytuacji. Trump ma ograniczone możliwości: albo będzie kontynuował ostrożną politykę Obamy, co jest raczej niemożliwe, albo zaproponuje Putinowi, by przestał rozrabiać w zamian za odwołanie sankcji, lub inne preferencje – czytamy.

- Jedyne, na co Trump nie może sobie pozwolić, to na poniżenie. (…) Poniżenie prezydenta Stanów Zjednoczonych jest końcem kariery głowy państwa. (…) I nawet jeśli przypuścimy, że ludzie w Moskwie pomagali mu w zdobyciu prezydentury, to nie ma już to żadnego znaczenia, gdyż wczoraj Trump był kandydatem na prezydenta i zależał od pomocy. Dziś to on jest prezydentem mocarstwa i to nie on zależy od nich, a oni od niego. Dziś to on jest ich bossem. Wielkim bossem – podsumował Portnikow w artukule opublikowanym na jednym z ukraińskich portali internetowych.

PAP/IAR/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Światowe reakcje na zwycięstwo Donalda Trumpa. Gratulacje, ale też wyrazy zaniepokojenia

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2016 12:46
Z całego świata spływają gratulacje i komentarze dotyczące wygranej Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraina: prezydent Poroszenko zaprosił Donalda Trumpa do Kijowa

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2016 17:44
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko pogratulował Donaldowi Trumpowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich w USA i zaprosił go do złożenia wizyty w stolicy Ukrainy.
rozwiń zwiń