Niemcy: rząd chce elektronicznych bransolet dla islamistów

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2017 19:22
Władze Niemiec chcą, aby radykalni islamiści, podejrzewani o gotowość do przeprowadzenia zamachu, byli monitorowani przy pomocy elektronicznych bransoletek. Rząd Angeli Merkel przygotował projekt nowelizacji ustawy w tej sprawie.
Audio
  • Nowelizacja to odpowiedź na grudniowy zamach w niemieckiej stolicy, w którym zginęło 12 osób. Relacja Wojciecha Szymańskiego (IAR)
(zdjęcie  ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne)Foto: FLICKR/nrkbeta/CC BY-SA 2.0

Nowelizacja to odpowiedź na grudniowy zamach w Berlinie, w którym zginęło 12 osób. Minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere powiedział, że stosowanie nadzoru elektronicznego ułatwi kontrolę nad osobami uznanymi za potencjalne zagrożenie.

- W przeszłości w wielu przypadkach zdarzało się, że groźne osoby znikały niezauważone. Dzięki zastosowaniu bransoletek takie rzeczy nie będą się już działy - ocenił. Niemiecki minister dodał, że elektroniczne bransoletki nie są cudownym środkiem, który rozwiąże problem terroryzmu, ale są ważnym instrumentem ułatwiającym obserwację podejrzanych.

Plany rządu krytycznie przyjęła opozycja, która twierdzi, że to symboliczne działanie, a system zdalnego dozoru nie powstrzyma potencjalnych zamachowców. 

dcz

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT Niemcy terroryzm
Czytaj także

Niemiecka prasa: zamachowiec z Berlina był dilerem i narkomanem

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2017 16:43
Sprawca zamachu w Berlinie Anis Amri zarabiał na życie jako dealer i sam brał regularnie narkotyki - wynika z raportu, którym w poniedziałek zajmie się parlamentarna komisja do kontroli służb specjalnych - poinformowała w niedzielę gazeta "Welt am Sonntag".
rozwiń zwiń