Moskwa upamiętniła ofiary zamachu w metrze w Petersburgu

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2017 19:50
Ponad 50 tysięcy ludzi – według szacunków moskiewskiej policji – wzięło udział w wiecu w centrum rosyjskiej stolicy upamiętniającym ofiary poniedziałkowego zamachu w Petersburgu. Na wiec w czwartek wieczorem przyszło wielu urzędników państwowych i polityków.
W Moskwie upamiętniono ofiary zamachu w Petersburgu
W Moskwie upamiętniono ofiary zamachu w PetersburguFoto: PAP/EPA/SERGEI CHIRIKOV

Późnym popołudniem ludzie zaczęli przynosić kwiaty, które składali pod pomnikiem miasta-bohatera Leningradu w pobliżu Kremla. W poniedziałek, wkrótce po informacjach o zamachu, w to miejsce przychodzili spontanicznie mieszkańcy Moskwy, by złożyć hołd ofiarom zamachu.

Po akcji pamięci na placu Maneżowym w pobliżu Kremla rozpoczął się koncert. Organizatorem zgromadzenia były związki zawodowe pracowników transportu miejskiego, w tym moskiewskiego metra. Na wiecu, na który przyszli politycy partii zasiadających w parlamencie Rosji, nie przewidziano wystąpień.

W zamachu samobójczym w metrze w Petersburgu zginęło 14 osób, około 50 zostało rannych. Według ustaleń śledztwa sprawcą zamachu był 22-letni Akbarżon Dżaliłow, urodzony w Kirgistanie obywatel Rosji.

Dżaliłow zdetonował ładunek wybuchowy w wagonie metra pomiędzy stacjami Siennaja Płoszczad i Technologiczeskij Institut. Wcześniej pozostawił na innej stacji metra, Płoszczad Wosstanija, ładunek wybuchowy domowej roboty ukryty w atrapie gaśnicy, który udało się unieszkodliwić.

ksem/


    

Czytaj także

Zamach w Petersburgu. Terrorysta był związany z radykalnymi islamistami

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2017 20:50
Urodzony w Kirgistanie Akbarżon Dżaliłow, którego rosyjskie służby uznały za sprawcę zamachu w metrze w Petersburgu dostał się pod wpływ islamistów w 2015 roku - podaje źródło w siłach bezpieczeństwa Rosji.  
rozwiń zwiń