Protest po tragicznym pożarze wieżowca w Londynie. Theresa May pod specjalną ochroną

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2017 20:46
Premier Wielkiej Brytanii Theresa May w piątek została odprowadzona pod silną eskortą policji ze spotkania z mieszkańcami budynków w pobliżu spalonego wieżowca Grenfell Tower. Powodem było manifestowane przez demonstrantów niezadowolenie z reakcji władz na pożar.
Domagający się sprawiedliwości protestujący Brytyjczycy wtargnęli w piątek do siedziby władz londyńskiej dzielnicy Kensington and Chelsea, gdzie w środę doszło do pożaru wieżowca Grenfell Tower
Domagający się sprawiedliwości protestujący Brytyjczycy wtargnęli w piątek do siedziby władz londyńskiej dzielnicy Kensington and Chelsea, gdzie w środę doszło do pożaru wieżowca Grenfell TowerFoto: PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

May spotkała się z mieszkańcami okolicznych bloków, przywódcami lokalnej społeczności i poszkodowanymi wskutek pożaru, by zadeklarować przekazanie 5 mln funtów na wsparcie, zapewnienie mieszkań, a także pomoc w korzystaniu z kont bankowych i dostęp do gotówki.

Gdy odeszła do samochodu, demonstranci niezadowoleni z niewłaściwej ich zdaniem reakcji władz na tragedię, zaczęli biec za autem i wykrzykiwać obelgi pod adresem szefowej rządu - relacjonował obecny na miejscu reporter Reutera.

"Pakiet pomocy, jaki dziś ogłaszam, ma jak najszybciej zapewnić ofiarom wsparcie, którego potrzebują, by zadbać o siebie i swoich bliskich. Będziemy monitorować, co jeszcze trzeba zrobić" - przekazała May w oświadczeniu wydanym przez jej biuro prasowe.

Wcześniej w piątek domagający się sprawiedliwości demonstranci wtargnęli do siedziby władz londyńskiej dzielnicy Kensington and Chelsea, gdzie w środę doszło do pożaru wieżowca Grenfell Tower. Doszło do przepychanek między funkcjonariuszami i protestującymi.

Jak pisze Reuters, napięcie w dzielnicy rosło już od środy. Od władz domagano się odpowiedzi na pytanie, jak mogło dojść do spalenia 24-piętrowego budynku, a także zarzucano władzom, że nie dostarczyły wystarczającej pomocy ofiarom, które zostały bez dachu nad głową.

Policja zapowiadała, że bilans pożaru wieżowca Grenfell Tower w zachodnim Londynie najpewniej będzie rósł. Z 78 rannych 24 pozostaje w szpitalach, w tym 12 jest w stanie krytycznym. Funkcjonariusze wciąż wydobywają z budynku ciała, ostrzegano, że może to potrwać nawet kilka tygodni.

Źródło: TVP Info

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pożar wieżowca Grenfell Tower w Londynie. Wzrosła liczba ofiar

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2017 21:28
Londyńska policja metropolitalna podała w piątek, że w środowym pożarze wieżowca Grenfell Tower w zachodnim Londynie zginęło co najmniej 30 osób, a bilans ten najpewniej będzie rósł. Z 78 rannych 24 pozostaje w szpitalach, w tym 12 jest w stanie krytycznym.
rozwiń zwiń