Ostra krytyka Theresy May. Chodzi o jej reakcję na pożar Grenfell Tower

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2017 15:21
Większość brytyjskich dzienników publikuje dziś zdjęcie Theresy May wygwizdywanej podczas wczorajszej wizyty w okolicach spalonego wieżowca w północnym Londynie. Część mieszkańców i komentatorów krytykuje premier za jej reakcję na tragedię.
Marsz protestujących, który przeszedł nieopodal wieży Grenfell położonej Kensington w zachodnim Londynie
Marsz protestujących, który przeszedł nieopodal wieży Grenfell położonej Kensington w zachodnim LondynieFoto: PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Gdy we środę May po raz pierwszy przyjechała do North Kensington, nie spotkała się z tamtejszymi mieszkańcami, a tylko ze strażakami i policją. Tego samego dnia Wielką Brytanię obiegły zdjęcia lidera lewicy Jeremy'ego Corbyna, który rozmawiał z okolicznymi mieszkańcami.

Wideo: Protesty przeciwko działaniom rządu po pożarze Grenfell Tower

Źródło: STORYFUL/x-news

londyn 2120080.jpg
Pożar wieżowca Grenfell Tower w Londynie. Wzrosła liczba ofiar

Dziennik "Daily Mirror" relacjonuje dziś czwartkowe, wyreżyserowane, zamknięte spotkanie May, kontrastujące z wizytą królowej Elżbiety II, która również rozmawiała z poszkodowanymi, ich rodzinami i znajomymi. W piątek premier przybyła na miejsce raz jeszcze, tym razem rozmawiając już z ludźmi zebranymi w tymczasowym schronisku w pobliskim kościele. Telewizje obiegły jednak nagrania pokazujące, jak premier opuszcza budynek przy akompaniamencie gwizdów i okrzyków takich jak "hańba" i "tchórz". Wczoraj przed lokalnym ratuszem doszło do demonstracji mieszkańców przeciwko nieodpowiedniej - ich zdaniem - reakcji władz na tragedię. Ze strony części mediów, a także mieszkańców niezamożnej okolicy pojawiają się pytania o to, czy lata polityki oszczędności prowadzonej przez prawicę nie sprawiły, że kontroli w budynku było mniej i czy nie oszczędzano na materiałach podczas niedawnego remontu. "Żałoba zmienia się w furię" - pisze dziennik "I". 

"Daily Telegraph" przekonuje, że nastroje były podburzane przez działaczy lewicowej organizacji Momentum, wspierającej lidera Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna. Damian Green - pierwszy sekretarz Theresy May, nieformalny wicepremier - nazwał dziś oskarżenia wobec premier "okropnie niesprawiedliwymi", dodając, że jest ona "wstrząśnięta, tak jak wszyscy". Konserwatywny "Times" i lewicowy "Guardian" publikują dziś komentarze redakcyjne, które są utrzymane w dość podobnym tonie. "W punkcie zwrotnym dla naszej historii premier nie ma autorytetu, by przewodzić" - pisze "Times", przypominając, że w poniedziałek formalnie rozpoczną się negocjacje ws. Brexitu. "Obywatele, którzy nigdy nie głosowaliby na konserwatystów, nie mogli liczyć na ich zainteresowanie. To była pycha " - czytamy w "Guardianie". Gazeta porównuje Theresę May do mitycznego króla Teb: "autokratycznego, pozbawionego empatii i elastycznośći", który, gdy jego władza więdnie, nie dopuszcza do siebie tej świadomości i żyje iluzją. 

Premier tworzy fundusz dla poszkodowanych

Premier May utworzyła fundusz, który ma pozwolić znalezienie poszkodowanym nowych mieszkań. Zadeklarowała, że rząd będzie się starał, by pogorzelcy znaleźli nowe domy w okolicy, w której mieszkali. Wcześniej premier zapowiedziała publiczne dochodzenie w tej sprawie. Tymczasem Jeremy Corbyn zaapelował, by rząd rozważył przejęcie okolicznych, pustych mieszkań należących do zamożnych ludzi z całego świata. W okolicy wiele jest podobnych nieruchomości, które przez inwestorów z całego świata traktowane są jako inwestycje. Według mediów, są też przypadki, że zakup takich nieruchomości stanowi dla oligarchów sposób wyprania pieniędzy pochodzących z niejasnych źródeł.

Dzielnica Kensington and Chelsea jest jedną z najbogatszych w stolicy. Występują tam jednak duże różnice w zamożności mieszkańców, a rejon, gdzie doszło do tragedii, jest zamieszkany przez gorzej sytuowanych londyńczyków, często imigrantów lub ich potomków.

Spotkanie z poszkodowanymi

Tymczasem jak poinformowali brytyjscy urzędnicy, pPremier Theresa May spotka się poszkodowanymi w wyniku pożaru wieżowca Grenfell Tower w Londynie. Do spotkania ma dojść w siedzibie rządu przy Downing Street 10. Rzecznik brytyjskiego rządu poinformował, że Theresa May dziś rano wzięła udział w posiedzeniu rządu, na którym podjęto temat pomocy dla poszkodowanych w wyniku pożaru Grenfell Tower.

W spotkaniu na Downing Street 10 mają wziąć udział także wolontariusze pomagający pogorzelcom.

Zamknięte metro na wniosek strażaków

W związku z pożarem Grenfell Tower wstrzymany został tymczasowo ruch na części linii londyńskiego metra, które przebiegają w pobliżu zniszczonego w pożarze Grenfell Tower. Taką decyzję podjęto ze względów bezpieczeństwa, na prośbę strażaków, obawiających się o stan techniczny budynku.

Utrudnienia występują na liniach Circle oraz Hammersmith & City, które częściowo biegną po tym samym torze. Pociągi nie kursują między stacjami Hammersmith i Edgware Road.

***


dad

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak