Francja zmaga się z pożarami. Żywioł strawił 7 tysięcy hektarów lasów

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2017 17:31
Niewielkiej poprawie uległa sytuacja na południowym-wschodzie Francji, gdzie w tamtejszych lasach szaleją groźne pożary. Informację o stanie walki z żywiołem przekazał premier Edouard Philippe, który udał się w ten rejon kraju.
Audio
  • Pożary we Francji. Relacja Marka Brzezińskiego (IAR)
Trwa walka z pożarami na południowym-wschodzie Francji i na Korsyce
Trwa walka z pożarami na południowym-wschodzie Francji i na KorsyceFoto: PAP/EPA/DOMINIQUE LERICHE

Strażacy są mniejszymi optymistami i skuteczność operacji uzależniają między innymi od doniesień o silnym wietrze. Drzewa w lasach i krzaki są tak suche, że przeniesione z jednego miejsca na inne iskry błyskawicznie zamieniają się w nowe skupiska ognia. Jeden z dowódców operacji przyznaje, że strażacy korzystali z tego, że w nocy i nad ranem wiatr względnie się uspokoił. To umożliwiało skuteczniejszą walkę z największymi zagrożeniami. Jego zdaniem od powrotu wiatru i fali upałów będzie zależało czy ogień nie wybuchnie w nowych miejscach.

Żywioł strawił 7 tysięcy hektarów lasów. W akcji gaszenia pożarów udział bierze 4 tysiące strażaków, którzy skarżą się na brak sprzętu, przede wszystkim niewystarczającą liczbę bardzo skutecznych w walce z ogniem samolotów Canadair. Nie można ich dokupić, bo Kanadyjczycy zaprzestali ich produkcji. Francja zamierza zwrócić się do europejskich partnerów, by złożyć wspólne, duże zamówienie tak, aby zmobilizować ją do wznowienia produkcji.

Policja poinformowała o zatrzymaniu trzech osób podejrzanych o podłożenie ognia.

Źródło: FR M6/x-news

mr

Czytaj także

Francja: Około 10 tys. osób ewakuowano z powodu pożarów

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2017 11:04
Około 10 tys. osób ewakuowano w nocy z wtorku na środę z powodu nowych pożarów, które wybuchły około północy w pobliżu miejscowości Bormes-les-Mimosas na południowym wschodzie Francji - poinformowała w środę straż pożarna.
rozwiń zwiń