Służby ratownicze przez całą noc prowadziły poszukiwania uwięzionych w wagonach. Pociąg wyjechał wczoraj po południu z Salonik w kierunku Aten i tuż przed godziną 21-wszą wypadł z torów. Początkowo linie kolejowe podały, że zginęły cztery osoby. Pociągiem jechało około stu pasażerów.
W akcji ratunkowej brało udział ponad dwadzieścia wozów strażackich i prawie stu policjantów.Na miejsce tragedii przybyło kilkanaście karetek.
Źródło: Associated Press/x-news
Burmistrz rejonu Chalkidona, gdzie doszło do wypadku oświadczył, że trzeba zbadać, czy przyczyną tragedii była istotnie nadmierna prędkość czy też problemy techniczne. Pociąg po wypadnięciu z torów wbił się w pobliski dom, co zdaniem części lokalnych władz świadczy o dużej sile uderzenia.
Petros, mieszkaniec północnej Grecji, który często podróżuje na linii Saloniki - Ateny powiedział Polskiemu Radiu, że nocnym pociagiem jeżdżą głównie młodzi ludzie, gdyż bilety są wtedy tańsze.
dad