Gruzja zaczęła, ale Rosja eskalowała

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2009 11:31
Niemieckie gazety powołują się na raport UE o wojnie na Kaukazie.

 

Zarówno Gruzja jak i Rosja złamały prawo międzynarodowe w sierpniu 2008 roku - głosi raport o konflikcie gruzińskio-rosyjskim przygotowany przez powołaną przez Unię Europejską grupę dyplomatów.

Gruzja - atakując separatystów w Osetii Południowej, a Rosja dokonując w odpowiedzi inwazji na Gruzję.

Według raportu nie ma dowodów na to, by gruzińskie działania w Osetii były poprzedzone atakiem wojsk rosyjskich na terytorium Osetii Południowej. - Nie było zbrojnych działań Rosji przed rozpoczęciem gruzińskiej operacji - napisano w dokumencie.

Raport stwierdza także, że reakcja Rosji - użycie czołgów i samolotów - była nieproporcjonalna do gruzińskich działań i trudną ją uzasadnić zagrożeniem dla rosyjskich "sił pokojowych". - Należy stwierdzić, że użycie rosyjskich wojsk poza granicami Osetii Południowej było pogwałceniem prawa międzynarodowego - uznali eksperci.

UE zadowolona z raportu

Komisja ze szwajcarską ambasador Heidi Tagliavini na czele nie opublikowała jeszcze raportu; przedstawiła go na razie zainteresowanym stronom: Rosji, Gruzji, państwom UE, ONZ oraz OBWE. Źródła dyplomatyczne w Brukseli podały jednak w środę, że dokument zawiera wyważoną ocenę odpowiedzialności za wybuch konfliktu, obarczając nią obie strony. Eksperci - wynika z przecieków - wydali Salomonowy wyrok, nie chcą bowiem dalszej eskalacji napięcia między Rosją a Gruzją.

Według dyplomatów, z raportu wynika, że gruzińskie wojsko rozpoczęło działania wojenne w nocy z 7 na 8 sierpnia, by przejąć kontrolę nad Osetią Południową, i nie stało się to - wbrew zapewnieniom prezydenta Micheila Saakaszwilego - w odpowiedzi na inwazję wojsk rosyjskich.

Odpowiedzialność Rosji polega jednak na realizowaniu strategii wzrostu napięcia w regionie, m.in. poprzez wydawanie rosyjskich paszportów mieszkańcom Abchazji i Południowej Osetii, a w czasie konfliktu 7-12 sierpnia - na inwazji rosyjskich wojsk na bezspornie gruzińskie terytorium.

W przygotowanym zawczasu komunikacie prasowym Unia Europejska powitała z zadowoleniem przekazanie raportu i "odnotowała" jego tezy.

"Podkreślając niezależny charakter raportu, UE wyraża nadzieję, że jego ustalenia przyczynią się do lepszego zrozumienia powodów i przebiegu zeszłorocznego konfliktu i - w szerszej perspektywie - będą stanowić w przyszłości wkład w międzynarodowe wysiłki w dziedzinie dyplomacji zapobiegającej konfliktom" - głosi oświadczenie UE.

UE ponownie wezwała do "pokojowego i trwałego" rozwiązania konfliktu w Gruzji, przypominając konieczność pełnego poszanowania niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej państw na mocy prawa międzynarodowego.

Wspólnota nie uznała ogłoszonej w wyniku wojny pod rosyjskim parasolem niepodległości republik Osetii Południowej i Abchazji; wcześniej mediacja poprzez francuskie przewodnictwo w UE doprowadziła do zawieszenia broni między stronami (porozumienia z 12 sierpnia i 8 września). Jego przestrzeganie monitoruje na miejscu ustanowiona 15 września unijna misja obserwacyjna. Pod egidą UE, ONZ i OBWE w Genewie z trudnościami toczą się rozmowy na rzecz unormowania sytuacji w Gruzji.

UE powołała misję do ustalenia przyczyn i przebiegu konfliktu 2 grudnia ub.r., stawiając na jej czele doświadczoną w dyplomacji panią Tagliavini, która wcześniej kierowała misją obserwacyjną ONZ w Gruzji. Początkowo prace 19 ekspertów z dziedziny prawa międzynarodowego i humanitarnego, praw człowieka, historii i wojskowości miały się zakończyć do 31 czerwca; mandat misji został jednak przedłużony o dwa miesiące.

Rosjanie zadowoleni

Kreml z zadowoleniem przyjmuje wnioski komisji Unii Europejskiej dotyczące odpowiedzialności Gruzji za rozpętanie wojny przeciwko Osetii Południowej w sierpniu 2008 roku - oświadczyła w środę Natalia Timakowa, sekretarz prasowa prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa.

- Sądząc po pierwszych doniesieniach, możemy tylko powitać z zadowoleniem wnioski dotyczące tego, kto rozpoczął wojnę - oznajmiła Timakowa.

- Jeśli komisja uznała, że to Gruzja, o czym wielokrotnie mówiła Rosja, to możemy tylko przyjąć z zadowoleniem taki wniosek - dodała.

Władimir Cziżow, przedstawiciel Rosji przy Unii Europejskiej powiedział, ze „sprawozdanie w rzeczy najważniejszej jest obiektywne, zawiera wniosek, że konflikt rozpoczął się od agresji Gruzji przeciwko Osetii Południowej". Ambasador Cziżow zwrócił uwagę, że w sprawozdaniu nie użyto słowa „agresja", ale określenie „ostrzał Cchinwali w nocy z 7 na 8 sierpnia, co dało początek zbrojnej fazie konfliktu". Rosyjski dyplomata poinformował, że raport zawiera ponad tysiąc stron i szczegółowe wnioski można będzie zrobić po jego analizie.

Rosja przygotowywała wojnę

Gruzja oceniła w środę, że sporządzony na zamówienie Unii Europejskiej raport na temat rosyjsko-gruzińskiej wojny z sierpnia 2008 roku nie oskarża Tbilisi o rozpętanie wrogich działań.

- Nie można w tym raporcie znaleźć jednego słowa mówiącego, że to Gruzja rozpętała wojnę - powiedział dziennikarzom w Tbilisi minister ds. reintegracji Temur Iakobaszwili.

W jego opinii "raport dowodzi, że Rosja przez cały czas przygotowywała tę wojnę, a 7 i 8 sierpnia były kulminacją". Iakobaszwili podkreślił, że dokument nie dotyczy tego, "kto zaczął wojnę". "Wojna nie rozpoczęła się 7 czy 8 sierpnia" - zaznaczył gruziński minister.

Zarówno przedstawiciele władz w Tbilisi jak i niezależni eksperci nie doszukali się w dokumencie przygotowanym pod kierownictwem szwajcarskiej dyplomatki Haidi Taglavini jednoznacznych stwierdzeń, że to Gruzja rozpoczęła ubiegłoroczny konflikt zbrojny z Rosją.

Zdaniem niezależnych komentatorów raport nie obwinia władz w Tbilisi o rozpoczęcie wojny w Osetii Południowej. Na niechęć do prowadzenia działań zbrojnych wskazuje jednostronne zobowiązanie prezydenta Micheila Saakaszwilego do przerwania ognia oraz fakt, że minister reintegracji Temur Jakobaszwili cały czas próbował spotkać się z liderami osetyjskich separatystów, aby zapobiec wojnie. Sam Jakobaszwili uważa, że raport Unii Europejskiej obnaża dotychczasowe kłamstwa Rosji. Jego zdaniem raport potwierdza fakt, że rosyjscy żołnierze nie mieli statusu „sił pokojowych" i bezprawnie znaleźli się na terytorium Gruzji.

Zdaniem Przedstawiciela Gruzji przy Unii Europejskiej Sałome Samadaszwili, z raportu wynika, że Moskwa od dawna przygotowywała się do operacji wojskowej w Gruzji gromadząc wojska i ciężki sprzęt oraz organizując szereg prowokacji.

Władze w Tbilisi apelują do krajów Unii Europejskiej o wywarcie nacisków na Rosję, aby wycofała swoje wojska z Osetii Południowej i Abchazji.

(dpa, pap)

Czytaj także

„Kreml ignoruje porozumienie”

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2009 11:32
BBN: Porozumienie dot. zakończenia wojny rosyjsko-gruzińskiej wciąż jest łamane przez Rosję.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kolejne prowokacje Rosji na Kaukazie

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2009 15:43
Rosja wzmacnia gotowość bojową swoich wojsk w Osetii Południowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kaukaz: Kreml umacnia pozycję

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2009 13:13
Rosja podpisała umowę o współpracy wojskowej z separatystycznymi republikami Gruzji – Abchazją i Osetią Południową.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gruzja: Rosja znowu łamie prawo międzynarodowe

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2009 15:00
Jak dowiedział się specjalny wysłannik Polskiego Radia na Kaukazie, gruziński parlament przygotowuje dokument, w którym oskarży Rosję o ponowne łamanie norm prawa międzynarodowego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Szef MSZ Gruzji zrezygnował z rosyjskiego obywatelstwa

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2009 13:14
Minister spraw zagranicznych Gruzji postanowił zrezygnować z rosyjskiego obywatelstwa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Eurodeputowani chcą ostrzej z rozmawiać z Rosją

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2009 13:18
Parlament Europejski wezwał władze w Moskwie, by respektowały zasady państwa prawa i ścigały zabójców obrońców praw człowieka.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gruzja prosi świat o obronę przed terrorem Rosji

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2009 19:33
Gruziński parlament przyjął stanowisko, w którym wezwał wszystkie państwa świata do obrony przed rosyjskim terrorem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rozmowy Rosja- UE o modernizacji i wizach

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2010 06:30
W poniedziałek rozpoczyna się dwudniowy szczyt Rosja-Unia Europejska. Spotkanie rosyjskich i unijnych polityków odbędzie się w Rostowie nad Donem, na południu Rosji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polacy monitorują bezpieczeństwo w Gruzii

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2010 08:31
24 Polaków pracuje obecnie w misji obserwacyjnej Unii Europejskiej w Gruzji. Polscy policjanci i żołnierze odpowiadają między innymi za zbieranie informacji na temat bezpieczeństwa w strefach granicznych między Gruzja a separatystycznymi regionami Abchazją i Osetią Południową.
rozwiń zwiń