Duża aktywność Rosji nad Bałtykiem. Aż 18 startów samolotów NATO z Litwy w ciągu tygodnia

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2017 14:00
W minionym tygodniu myśliwce, które strzegą przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich, musiały się wzbijać w powietrze osiemnaście razy. Poinformowało o tym litewskie Ministerstwo Obrony.
Audio
  • Litwa informuje o działaniach Rosji nad rejonem Bałtyku. Relacja Kamila Zalewskiego z Wilna (IAR)
Polski myśliwiec wielozadaniowy F-16C Jastrząb
Polski myśliwiec wielozadaniowy F-16C "Jastrząb"Foto: mjr R.Siemaszko/DPI MON

Myśliwce NATO, stacjonujące na Litwie i w Estonii w ramach misji Baltic Air Policing, startowały w celu rozpoznania rosyjskich samolotów wojskowych przelatujących nad Morzem Bałtyckim.

W większości przypadków plany lotów nie zostały przedstawione przez stronę rosyjską, a prawie wszystkie maszyny miały wyłączone transpondery. Większość z rozpoznanych samolotów nie reagowała też na kontrolę ruchu lotniczego.

Najwięcej incydentów z udziałem rosyjskich samolotów było w ubiegły wtorek - czytamy w komunikacie litewskiego resortu obrony. Samoloty były podrywane z ziemi czterokrotnie.

Misja Baltic Air Policing polega na patrolowaniu przestrzeni powietrznej nad Litwą, Łotwą i Estonią, które nie mają własnych myśliwców. Misja trwa, odkąd kraje te przystąpiły do NATO w 2004 roku.

Obecnie nieba krajów bałtyckich strzegą Hiszpańskie Siły Powietrzne, stacjonujące w bazie Amari w Estonii, i polskie myśliwce F-16, znajdujące się w bazie w Szawlach na Litwie. Ich zmiana trwa do 1 września.

IAR/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rosja: desant w obwodzie kaliningradzkim. Rosjanie zaczęli ćwiczenia

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2017 13:15
Około 20 jednostek rosyjskiej Floty Bałtyckiej rozpoczyna udział w ćwiczeniach na Bałtyku; elementem ćwiczeń będzie sprawdzian gotowości do zwalczania okrętów podwodnych, planowany jest też udział samolotów do zwalczania takich okrętów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Manewry na Bałtyku to sygnał, że Pekin wspiera działania Rosji na naszym morzu"

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2017 23:40
Wysłanie okrętów w rejon napięć na linii Rosji i Zachodu nie poprawia pozycji Chin w regionie i stoi w kontraście z inicjatywą nowego Jedwabnego Szlaku – powiedział ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Marcin Kaczmarski w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl. 
rozwiń zwiń