Premier zamraża pensje urzędnikom i lekarzom

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2010 13:39
Brytyjski premier Gordon Brown ogłosił w środę zamrożenie płac na kierowniczych stanowiskach w administracji publicznej, armii, sądownictwie, publicznej służbie zdrowia, wśród konsultantów medycznych, lekarzy domowych i lekarzy stomatologów.

"Kroki te w połączeniu z nowym systemem kontroli płac na stanowiskach kierowniczych, ogłoszonym w grudniu, przełożą się na natychmiastowe oszczędności, które do kwietnia 2013 r. wyniosą ponad 3 mld funtów" - poinformował Brown w przemówieniu w siedzibie grupy Reuter-Thompson.

Brown ogłosił również, że minister finansów Alistair Darling przedstawi końcowy budżet na rok finansowy 2010-11 (rozpoczynający się w W. Brytanii 5 kwietnia) 24 marca. Data ta w ocenie komentatorów sugeruje, iż wybory parlamentarne mogą się odbyć 6 maja.

Zdaniem Browna gospodarka brytyjska po 6 kwartałach spadku ma najgorsze za sobą, ale ożywienie jest wciąż chwiejne. Dlatego zmiana kierunku polityki gospodarczej groziłaby powrotem recesji. Jest to odpowiedź tym, którzy argumentują, iż pilne cięcia wydatków i zwyżki podatków są konieczne do naprawy stanu finansów publicznych.

Deficyt budżetu sięga 12,6 proc. PKB, dług publiczny w obecnym roku obrachunkowym według rządowych prognoz ma wzrosnąć o 178 mld funtów, a gospodarka wyszła z recesji w IV kwartale 2009 r., osiągając wzrost na poziomie 0,3 proc. kdk. Dane z wtorku sugerują, iż osłabienie kursu funta o ok. 25 proc. w ostatnich dwóch latach nie przełożyło się na przyrost eksportu.

"Cięcia (wydatków) powinny nastąpić dopiero wówczas, gdy ożywienie będzie ugruntowane. (W międzyczasie) rynki powinny odnotować, iż rząd zdecydowany jest zmniejszyć deficyt (o połowę) w ciągu 4 lat" - zaznaczył.

"Stoimy w obliczu kluczowych wyborów. Cięcia już teraz to zniesienie ochrony najważniejszych usług publicznych państwa: służby zdrowia, oświaty i policji. Nieinwestowanie w przyszłe dziedziny wzrostu gospodarczego to ryzyko ponownego zepchnięcia gospodarki w recesję" - zaznaczył.

Brytyjski premier nie obawia się, że agencje ratingowe mogą obniżyć obecną najwyższą wycenę wiarygodności kredytowej państwa (tzw. AAA) w reakcji na wysoką dynamikę przyrostu długu publicznego. Mówiąc o planie redukcji deficytu, który dla rządu będzie ustawowym obowiązkiem, wskazał też, iż w strukturze brytyjskiego długu przeważają obligacje o długim okresie zapadalności.

Czytaj także

"Observer": Premier terroryzuje współpracowników

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2010 19:47
Brytyjski premier Gordon Brown zastrasza swoich współpracowników i jest znany z wybuchów furii - wynika z książki na temat szefa rządu, której fragmenty publikuje w niedzielę brytyjska prasa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Premier zapowiada: ustąpię z funkcji szefa partii

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2010 19:19
Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown zapowiedział ustąpienie z funkcji szefa Partii Pracy. Nastąpi to najpóźniej we wrześniu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kto zastąpi Gordona Browna? Wyścig już się zaczął

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2010 20:18
Były minister spraw zagranicznych David Miliband ogłosił w środę swoją kandydaturę na przewodniczącego opozycyjnej Partii Pracy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wygrali konserwatysci ale kto utworzy rząd?

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2010 16:18
Partia Konserwatywna została zwycięzcą wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Ugrupowanie to będzie jednak musiało stworzyć rząd koalicyjny z Liberalnymi Demokratami.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wielka Brytania tonie w długach. Nie weszła by do euro

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2010 06:50
Dwa tygodnie przed wyborami powszechnymi w Wielkiej Brytanii tamtejszy urząd statystyczny opublikował katastrofalne dane o stanie finansów państwowych. Wielka Brytania jest pod tym względem w najgorszej sytuacji w gronie państw wysoko rozwiniętych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Cameron wygrał. Na razie telewizyjną debatę

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2010 07:00
Widzowie trzeciej i ostatniej debaty telewizyjnej przed wyborami parlamentarnymi w Wielkiej Brytanii uznali, że wygrał ją lider brytyjskich konserwatystów David Cameron. Za nim uplasowali się - według sondażu - szef liberałów Nick Clegg oraz przewodniczący Partii Pracy i premier Gordon Brown.
rozwiń zwiń