Rimini: proces przywódcy gangu, który napadł na Polaków. Pikieta przed sądem

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2017 13:38
Sąd w Rimini zdecydował, że mężczyzna oskarżony o napad na polską parę 26 sierpnia i kierowanie gangiem napastników, będzie sądzony w trybie doraźnym, jak żądał prokurator. Oznacza to, że nie będzie mógł liczyć na redukcję kary.
Audio
  • Rimini: w procesie oskarżonego o napad na Polaków nie będzie możliwości zredukowania kary. Relacja Piotra Kowalczuka (IAR)
Guerlin Butungu - czwarty podejrzany o gwałt
Guerlin Butungu - czwarty podejrzany o gwałt Foto: PAP/EPA/MANUEL MIGLIORINI

Silvia Corinaldesi, przewodnicząca trzyosobowego składu sędziowskiego, po półgodzinnej naradzie ogłosiła swoją decyzję. Obrona podnosiła, że zeznania, które złożył oskarżony, nie stanowią przyznania się do wszystkich 10 zarzutów i że tylko częściowo potwierdził swój udział w ataku na parę Polaków i Peruwiańczyka - innego poszkodowanego. 

Marizio Ghinelli Teraz obrona chce, by jednak tryb natychmiastowy obowiązywał wobec wszystkich zarzutów bo inaczej oskarżony dostanie dwa wyroki

Sąd zdecydował, że zarzuty, do których oskarżony się nie przyznał, będą przemiotem innego procesu. Reprezentujący Polaków adwokat Marizio Ghinelli wyjaśnił Polskiemu Radiu: "Teraz obrona chce, by jednak tryb natychmiastowy obowiązywał wobec wszystkich zarzutów bo inaczej oskarżony dostanie dwa wyroki". Adwokat dodał, że obecności Polaków na procesie można będzie uniknąć.

Pikieta przed sądem

Przed sąem od rana trwa pikieta organizacji kobiecych. Na transparentach widnieją hasła: "Najwyższa kara za gwałt", "Sprawiedliwość dla ofiar".

- Przyjechałyśmy do Rimini z regionu Wenecja Euganejska, reprezentujemy organizację, która powstała po tym, co wydarzyło się tu latem - powiedziała jedna z uczestniczek pikiety przed sądem we wtorek rano. Podkreśliła, że przybyła, by wyrazić solidarność z ofiarami napaści, do jakiej doszło w nocy w sierpniu na plaży.

Dwa tygodnie temu sędziowie zażądali uzupełnienia akt, czyli transkryptu zeznań Butungu, który przyznał się do większości zarzucanych mu czynów. - Dziś zespół trzech sędziów zdecyduje czy proces będzie się toczył w trybie natychmiastowym czy też nie - powiedział Polskiemu Radiu reprezentujący Polaków adwokat Maurizio Ghinelli. 

TVP Info

Trybu natychmiastowego domaga się prokurator. Obrona wnosi o tryb przyśpieszony, który przewiduje redukcję kary maksimum jedną trzecią. Jak wyjaśnił adwokat, w obu przypadkach wyrok w pierwszej instancji może zapaść już w grudniu. Stronom przysługuje apelacja, a potem odwołanie do sądu kasacyjnego. Jeśli do nich dojdzie,

Butungu będzie oczekiwał na wyroki w więzieniu.

koz

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT Włochy Europa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak