Piotr Gliński na Ukrainie. Uroczystości w Bykowni

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2017 08:15
W Bykowni pod Kijowem odbędą się dziś uroczystości upamiętniające Polaków zamordowanych w ramach zbrodni katyńskiej. Na Cmentarzu w Bykowni polska delegacja z Piotrem Glińskim uczci też Polaków zamordowanych w ramach operacji polskiej NKWD w latach 1937-38. Wicepremier odbędzie również serię spotkań z przedstawicielami władz Ukrainy. Tematem rozmów będą m.in. kwestie historyczne oraz sprawa poszukiwań i ekshumacji zmarłych.
Audio
  • Piotr Gliński o wizycie w Bykowni (IAR)
  • Piotr Gliński o ekshumacji ofiar II wojny światowej na Ukrainie (IAR)
  • Teresa Dangel o modlitwie na grobie ojca w Bykowni (IAR)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: www.mkidn.gov.pl/Karol Jazowski/MSZ

- Głównym celem wizyty jest odwiedzenie cmentarza, miejsca upamiętnienia martyrologii Polaków w Bykowni. Jedziemy tam z rodzinami ofiar, żeby być, żeby pamiętać, żeby wspomnieć i także, żeby zaświadczać, że Polska nigdy nie zapomina i że Polska walczy o godne upamiętnienie - powiedział Piotr Gliński.

Na Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni jedzie między innymi Teresa Dangel, której ojciec generał Konstanty Drucki-Lubecki prawdopodobnie właśnie tam spoczywa. - To jest takie symboliczne, ale przyjmuję, że tam jest - powiedziała Teresa Dangel, przypominając, że nie zidentyfikowano szczątków. 

Po uroczystościach w Bykowni, Gliński zapali znicze pod Krzyżem Powstańców Styczniowych, następnie zwiedzi wystawę w twierdzy Krzywa Kaponiera, w której znajduje się izba pamięci powstania styczniowego.

Poprawa wzajemnych relacji

Na poniedziałek zaplanowano spotkania z ministrem kultury Ukrainy Jewhenem Nyszczukiem, a także ministrem sprawiedliwości Ukrainy Pawło Petrenko. - Generalnie chodzi o poprawę naszych wzajemnych relacji, bo one troszeczkę znalazły się w ostatnim czasie w takiej sytuacji niezręcznej - nie chcę mówić o żadnych kryzysach. Faktycznie było kilka prowokacji, oczywiście nie odpowiadają za to władze ukraińskie; wiemy, kto na ogół na tego typu prowokacjach zyskuje, komu zależy na tym, żeby nas skłócać. Nam zależy, by mieć bardzo dobre relacje z Ukrainą - podkreśli wicepremier.

Jak mówił, Ukraina "potrzebuje wsparcia Polski, nie tylko w sprawach gospodarczych, ale przede wszystkim w sprawach politycznych".

Gliński przypomniał, że Ukraina "praktycznie cały czas jest w konflikcie zbrojnym z agresywnym sąsiadem", więc, jego zdaniem, polskie wsparcie dla Ukrainy, także dla jej aspiracji europejskich, jest istotne.

Prośba o wyjaśnienia

Szef MKiDN powiedział, że w relacjach z Ukrainą wciąż "mamy problemy dotyczące przeszłości". - Nie powiem, że nas dzielą, ale mamy uzasadnione powody, żeby prosić o pewne wyjaśnienia - dodał.

- Uważam, że wszystkie wspólnoty polityczne, które opierają się o cywilizowane wartości, muszą dopuszczać się wzajemnie do realizacji projektów z zakresu poszukiwań i ekshumacji zmarłych i myślę, że taka potrzeba występuje po obu stronach - zaznaczył Gliński.

Minister kultury podkreślił, że Polska chce, by na Ukrainie można było swobodnie, "we współpracy ścisłej z władzami ukraińskimi", poszukiwać i ekshumować ofiary z okresu II wojny światowej.

Drugiego dnia wizyty Gliński złoży również kwiaty pod krzyżem upamiętniającym Bohaterów Niebiańskiej Sotni – ofiary proeuropejskich antyrządowych protestów na kijowskim Majdanie Niepodległości przełomu 2013 i 2014 r.

Cmentarz Wojenny

Bykownia leży w granicach administracyjnych Kijowa, dawniej była to osobna wieś o tej samej nazwie. Polski Cmentarz Wojenny otworzony we wrześniu 2012 r. upamiętnia 3435 polskich więźniów aresztowanych i zamordowanych przez NKWD w 1940 r. na Ukrainie.

W Bykowni, największym cmentarzu ofiar komunizmu na Ukrainie, oprócz Polaków zamordowanych w zbrodni katyńskiej, pochowane są również polskie ofiary stalinowskiego Wielkiego Terroru w latach 1937-38. Największą grupę stanowią Ukraińcy i przedstawiciele innych narodowości - ofiary represji komunistycznych. Liczbę spoczywających tam ludzi szacuje się na 100-120 tys. Są to przede wszystkim tzw. wrogowie władzy sowieckiej, którzy zginęli przeważnie od strzału w głowę. Pochowani są tam na obszarze ok. 5 hektarów. 

fc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Profanacja cmentarza w Bykowni. Reakcja premier, rozmowy ministrów

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2017 23:59
Musimy się przede wszystkim dowiedzieć, jakie te działania miały charakter; czy to była prowokacja, nasze kroki będą adekwatne do tego czynu - powiedziała premier Beata Szydło pytana o akt wandalizmu na polskim cmentarzu wojennym w Bykowni na Ukrainie.
rozwiń zwiń