Szef PE o proklamowaniu niepodległości Katalonii: pogarda dla państwa prawa

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2017 13:47
Proklamowanie niepodległości Katalonii w rezultacie referendum, to wyraz "pogardy dla państwa prawa", sprzeczny z konstytucją Hiszpanii - ocenił przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani we włoskim dzienniku “Il Messaggero”. Dodał, że "nikt w Europie" nie zamierza tego uznać.
Audio
  • Premier Hiszpanii o Katalonii. Relacja Karola Darmorosa z Madrytu (IAR)
90,18 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością regionu
90,18 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością regionuFoto: Alejandro Garcia

Odnosząc się do referendum stwierdził: "Tu nie chodzi o autonomię. To proklamowanie niepodległości przy pogardzie dla państwa prawa i przeciwko hiszpańskiej konstytucji". - To owoc nielegalnego referendum, rozpisanego przy złamaniu reguł autonomii Katalonii - dodał.

Ocenił, że jest to "naruszenie prawa".

katalonia 1200.jpg
KATALONIA

Na pytanie rzymskiej gazety, czy Europa powinna obawiać się mnożenia "małych ojczyzn", Tajani odpowiedział: "Oczywiście, że powinna się bać. Dlatego nikt w Europie nie zamierza uznać Katalonii za niepodległe państwo". Przypomniał, że także premier wychodzącej z UE Wielkiej Brytanii Theresa May ogłosiła, że jej kraj nie uzna Katalonii.

Odnosząc się do aktów przemocy ze strony policji, do których doszło w czasie referendum, Tajani podkreślił: "Niezależnie od scen, które nam się nie podobały w dniu referendum w Katalonii, Hiszpania to demokracja, zbudowana dzięki zaangażowaniu milionów ludzi".

Polityk centroprawicy z ugrupowania Forza Italia zwrócił też uwagę na różnice pomiędzy referendum w Katalonii a konsultacyjnym, odbywającym się w niedzielę w Lombardii i Wenecji Euganejskiej we Włoszech. - Przede wszystkim to referendum w dwóch regionach jest legalne, podczas gdy to w Katalonii takie nie było - wskazał.

Przestrzegł przed interpretowaniem niedzielnego głosowania na północy Włoch, jako "początku sezonu tendencji niepodległościowych".

- Nie poprzez zwijanie flagi narodowej wzmacnia się sztandar europejski. My jesteśmy Europejczykami, bo jesteśmy Włochami. Europa, która przez 60 lat gwarantowała pokój, dobrobyt, wolny rynek i swobodne przemieszczanie się osób nauczyła nas, że budowa murów przynosi tylko nieszczęścia - oświadczył szef Parlamentu Europejskiego.

W sobotę w Madrycie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządu centralnego, poświęcone tymczasowemu przejęciu władzy w Katalonii. Po tym ponaddwugodzinnym spotkaniu Rajoy podkreślił, że chce, aby Senat dał mu zgodę na rozwiązanie regionalnego parlamentu i rządu Katalonii i aby w ciągu sześciu miesięcy przeprowadzić przedterminowe wybory do regionalnego parlamentu Katalonii. Hiszpańskie partie opozycyjne zgodziły się poprzeć Rajoya.

Katalonia znajdzie się pod rządami władz centralnych, jeśli zgodzi się na to hiszpański Senat. Jest to pierwszy przypadek uruchamiania artykułu 155 ustawy zasadniczej od przyjęcia hiszpańskiej konstytucji w 1978 roku.

Od dawna tlący się kryzys konstytucyjny wybuchł wraz z przeprowadzeniem 1 października uznanego za nielegalne przez rząd w Madrycie referendum niepodległościowego w Katalonii, w którym 90 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością regionu. W plebiscycie wzięło udział ok. 2,28 mln osób spośród 5,3 mln uprawnionych.

pp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

450 tys. Katalończyków manifestowało w Barcelonie

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2017 21:50
Około 450 tys. Katalończyków (według policji municypalnej ) manifestowało w sobotę w Barcelonie poparcie dla niepodległości swego regionu. Wcześniej rząd centralny w Madrycie zażądał od Senatu złożenia z urzędu członków regionalnych władz Katalonii.
rozwiń zwiń