Krzysztof Janik: nie przyjmowałem korzyści majątkowych

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2017 11:47
Były szef MSWiA z SLD Krzysztof Janik stanowczo zaprzeczył, by przyjmował korzyści majątkowe od przedstawicieli katowickiej firmy z branży górniczej, która zabiegała o umorzenie należności podatkowych. Zdaniem prokuratury Janik przyjął 140 tys. zł łapówek.
Krzysztof Janik
Krzysztof JanikFoto: PAP ARCHIWUM/Bartłomiej Zborowski

Oskarżony polityk składa we wtorek wyjaśnienia przed katowickim sądem. Sprawa dotyczy dostarczającej m.in. artykuły chemiczne dla kopalń katowickiej firmy, która przed laty miała poważne zaległości podatkowe. Śledztwo rozpoczęło się od zawiadomienia złożonego przez Andrzeja B. - współwłaściciela tej firmy. Według niego spółka korumpowała urzędników, by mieć wpływ na kontrole skarbowe i uzyskać umorzenia zobowiązań podatkowych. Świadek obciążył swojego wspólnika - Antoniego G. i cztery inne osoby, które razem z nim odpowiadają przed sądem.

Krzysztof Janik Zaprzeczam, abym kiedykolwiek przyjął od tych panów świadczenie pieniężne 

Zarzuty wobec Janika dotyczą lat 2004-05. Był on w tym czasie posłem SLD. Według prokuratury przyjął od katowickiej firmy 140 tys. zł - w 13 ratach - za pośrednictwo w skontaktowaniu jej przedstawicieli z osobami pełniącymi funkcje publiczne w organach skarbowych, które mogłyby pomóc w pozytywnym zakończeniu kontroli skarbowych i umorzeniu części należności podatkowych. Miał także umożliwić kontakt z szefami kopalń i spółek węglowych, którzy mogli mieć wpływ na wybór ofert i preferować w przetargach spółkę należącą do G. i B. Janik usłyszał 13 odrębnych zarzutów.

- Zaprzeczam, abym kiedykolwiek przyjął od tych panów świadczenie pieniężne – powiedział przed sądem Janik. - Nigdy w żadnej formie nie podejmowałem działań w imieniu tej spółki – dodał b. szef MSWiA. Choć nie wypiera się znajomości z G. i B. oświadczył, że nigdy nie składał żadnych interpelacji czy zapytań poselskich dotyczących ich firmy, nie podejmował żadnych interwencji w żadnej instytucji i nie znał wówczas żadnych przedstawicieli kierownictwa aparatu skarbowego ani osób pełniących eksponowane funkcje w branży górniczej. Poza Janikiem w procesie, który ruszył pod koniec października odpowiadają także wiceminister finansów w rządzie SLD Wiesław C., a także b. szefowie katowickiego aparatu skarbowego.

pp


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Zobacz także

Czytaj także

Były wiceprezydent Zabrza i działacz SLD skazany za korupcję

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2017 16:39
Na 2 lata i 3 miesiące więzienia skazał w czwartek gliwicki okręgowy b. wiceprezydenta Zabrza i b. wiceszefa śląskiego SLD Jerzego W. Został uznany za winnego przyjmowania korzyści majątkowych w łącznej kwocie 240 tys. zł, poświadczania nieprawdy w dokumentach i płatną protekcję.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Wąsik o projekcie dot. jawności życia publicznego: to ustawa, która wzmocni walkę z korupcją w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2017 18:21
– Ta ustawa do przestrzeni publicznej na pewno wprowadzi dużo informacji, które dotychczas były ukryte – mówił o projekcie ustawy dot. jawności życia publicznego Maciej Wąsik, zastępca ministra koordynatora ds. służb specjalnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

CBA zatrzymało byłego dyrektora kopalni. Są zarzuty korupcyjne

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2017 13:58
Agenci CBA pod Tarnowskimi Górami zatrzymali Bogdana P., do niedawna dyrektora Kopalni Węgla Kamiennego Makoszowy - poinformował w poniedziałek rzecznik CBA Piotr Kaczorek. 
rozwiń zwiń