Beata Szydło na szczycie Partnerstwa Wschodniego. "Przejść od deklaracji do konkretów"

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2017 13:55
Szczyt Partnerstwa Wschodniego rozpoczął się w piątek ok. godz. 10 w Brukseli. Państwa UE oraz kraje Wschodu potwierdzą 20 założeń, które mają służyć zacieśnianiu współpracy. Dyskusja ma dotyczyć czterech obszarów uznanych za priorytetowe - współpracy gospodarczej, usprawnienia połączeń transportowych i energetycznych, poprawy mobilności i wzajemnych kontaktów, oraz wzmocnienia rządów prawa.
Audio
  • W Brukseli trwa szczyt Partnerstwa Wschodniego. Korespondencja Beaty Płomeckiej (IAR)
  • Jakie ustalenia zapadną na szczycie Partnerstwa Wschodniego? Korespondencja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Premier Beata Szydło  na szczycie Partnerstwa Wschodniego wita się z Jean-Claude Junkerem
Premier Beata Szydło na szczycie Partnerstwa Wschodniego wita się z Jean-Claude JunkeremFoto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH / POOL

Polska zabiega, by Unia Europejska w kontaktach z krajami zza wschodniej granicy przeszła od deklaracji do konkretów - powiedziała premier Beata Szydło przed rozpoczęciem szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli. 

- To, że są pewne decyzje dotyczące wiz, współpracy handlowej, infrastruktury to jest właśnie to o co chodzi Polsce - żebyśmy tę współpracę kierowali do zwykłych ludzi, do ludzi, którzy czekają na to, że ta współpraca przyniesie wymierne efekty w ich codziennym życiu - stwierdziła Beata Szydło.

Nie dziś

"Stara unia" nie kryje sceptycyzmu wobec kwestii ewentualnej integracji.

- Jeśli pytacie mnie, czy Europa powinna przyjąć nowych członków jutro - mówię nie. Być może pojutrze, ale nie dziś. Właśnie wychodzimy z Brexitu, powinniśmy rozwiązać problemy wewnątrz (...), dopiero później możemy dyskutować (o rozszerzeniu) - powiedział dziennikarzom, wschodząc na szczyt premier Luxemburga Xavier Bettel.

Jak zaznaczył, kraje na europejskim kontynencie powinny mieć perspektywę dołączenia kiedyś do UE. - Ale nie sadzę, by obecnie był na to dobry moment - oświadczył.

Beata Szydło Cały czas zabiegamy o to, aby Partnerstwo Wschodnie z fazy deklaracji przeszło do fazy konkretów

W podobnym tonie wypowiadał się premier Szwecji Stefan Loefven, który jednocześnie odrzucał sugestie, że w relacjach krajów Partnerstwa Wschodniego i UE nastąpiła stagnacja. - Umowa stowarzyszeniowa i porozumienie o wolnym handlu to znaczące kroki do przodu. Dlatego wydaje mi się, że udało nam się dokonać postępu - mówił.

Bez perspektywy członkostwa

Dyplomaci z krajów Partnerstwa Wschodniego sygnalizowali niezadowolenie z treści deklaracji, jaka ma zostać ogłoszona w trakcie szczytu. Wbrew ich nadziejom nie ma w niej jasnych zapisów o perspektywie członkostwa, a jedynie uznanie europejskich aspiracji Ukrainy, Mołdawii i Gruzji, czyli trzech krajów najbardziej zaangażowanych we współpracę z UE.

Premier sprawującej prezydencję Estonii Juri Ratas podkreślał przed szczytem, że ma nadzieję, że uda się na nim odpowiedzieć, jak dodatkowo można wzmocnić Partnerstwo Wschodnie. - Razem jesteśmy mocniejsi. Sądzę, że jedna rzecz jest pewna - że Partnerstwo Wschodnie jest priorytetem dla całej UE - mówił.

Sceptyczna Holandia

Na szczyt do Brukseli miało przyjechać ze strony państw UE 22 liderów - premierów lub prezydentów. Pozostałe kraje miały być reprezentowane na niższym szczeblu. Do Brukseli nie zdecydował się przyjechać m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, ani premier Holandii Mark Rutte.

Szef dyplomacji tego drugiego kraju Halbe Zijlstra mówił przed wejściem na spotkanie, że ważne, aby przekazać wschodnim krajom Europy, że UE chce mieć z nimi bliskie relacje. - Chcemy im pomóc w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa i gospodarki, ale również jasno pokazać, jakie więzi mogą nas obecnie łączyć - oświadczył Zijlstra.

Dyplomaci, przygotowując szczyt, mówili, że Holandia była najbardziej sceptycznym krajem, jeśli chodzi o dawanie krajom Wschodu sygnału dotyczącego ich możliwej akcesji w UE.

Ważne bezpieczeństwo

Szefowa brytyjskiego rządu Theresa May zwracała uwagę na wyzwania krajów PW dotyczące bezpieczeństwa. - Musimy być czujni, jeżeli chodzi o wrogie działania, tak jak w przypadku Rosji, które zagrażają potencjonalnemu rozwojowi naszego wschodniego sąsiedztwa i próbują rozerwać nasze więzy – powiedziała May.

Zapewniła przy tym, że Wielka Brytania jest gotowa kontynuować przewodnią rolę w utrzymaniu bezpieczeństwa w Europie. - Opuszczamy Unię Europejską, ale nie Europę - stwierdziła szefowa brytyjskiego rządu.

20 założeń na 2020 rok

Liderzy państw UE i krajów Partnerstwa Wschodniego mają potwierdzić wytyczne dotyczące zacieśniania współpracy w konkretnych obszarach. UE i kraje sąsiedzkie uszeregowały je w czterech obszarach priorytetowych, które koncentrują się na wzmocnieniu instytucji i dobrych rządów, poprawie mobilności i kontaktów międzyludzkich, wzmocnieniu gospodarki oraz usprawnianiu połączeń transportowych i energetycznych. We wspólnym dokumencie roboczym unijna dyplomacja i Komisja Europejska wskazały 20 założeń na rok 2020 w tych czterech obszarach.

Program Partnerstwa Wschodniego UE powstał w 2009 r. z inicjatywy Polski i Szwecji. Obejmuje sześć krajów: Armenię, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzję, Mołdawię i Ukrainę.

fc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Witold Waszczykowski w Gruzji. "Trzymamy kciuki za członkostwo"

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2017 09:47
Szefowie dyplomacji Polski i Szwecji potwierdzili w Tbilisi wsparcie swych państw dla unijnych aspiracji Gruzji. Ministrowie Witold Waszczykowski i Margot Wallström spotkali się z szefem gruzińskiego MSZ i wicepremierem Micheilem Dżanelidze. 
rozwiń zwiń