X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Z pogardą odrzucam taki wyrok". Nie żyje skazany, który wypił truciznę w trybunale w Hadze

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2017 15:59
Wysoki rangą dowódca wojska bośniackich Chorwatów Slobodan Praljak zmarł w środę w haskim szpitalu po zażyciu trucizny w sali ONZ-owskiego trybunału ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii - podały chorwackie media.
Slobodan Praljak
Slobodan PraljakFoto: PAP/EPA/ROBIN VAN LONKHUIJSEN / POOL

Gdy ogłoszono, że sąd podtrzymuje wobec niego karę 20 lat więzienia, 72-letni pułkownik krzyknął: "Praljak nie jest zbrodniarzem wojennym. Z pogardą odrzucam taki wyrok". Następnie Chorwat wyjął z kieszeni fiolkę i połknął jej zawartość przed kamerami. Jego obrońca przekazał następnie, że w fiolce była trucizna.

Informację o zgonie Praljaka podały media chorwackie, w tym prywatna telewizji N1 i główne dzienniki "Jutarnji List" i "Veczernji List". Doniesienia potwierdziła następnie oficjalna agencja HINA, powołując się na otoczenie pułkownika.

Holenderska policja nie chciała tego komentować. Informacji o zgonie nie potwierdził rzecznik trybunału Nenad Golczevski. - Na tym etapie nie mam informacji, którymi mógłbym się podzielić - powiedział agencji AP.

Sędzia trybunału Carmel Agius ogłosił wcześniej, że sala sądowa, w której Praljak zażył truciznę, jest traktowana jako miejsce zbrodni, a holenderska policja prowadzi tam śledztwo.

Praljak, emerytowany pułkownik, to chorwacki reżyser filmowy, polityk i wojskowy. Jak pisze "Veczernji List" na swojej stronie, Praljak ukończył trzy fakultety (elektrotechnikę, filozofię i socjologię oraz reżyserię), służył w trzech armiach i był właścicielem wielu przedsiębiorstw, które przepisał później na członków rodziny.

Znany jest z tego, że wojska pod jego dowództwem w 1993 roku zniszczyły słynny kamienny Stary Most nad Neretwą w Mostarze, będący symbolem miasta. On sam twierdził, że most zniszczyła armia bośniacka.

Praljak jest też znany z tego, że jako jeden z chorwackich pułkowników zdobył bogactwo, które trybunał haski ocenia na 6,5 mln euro. Uwagę zwrócił na siebie, gdy w 1991 roku wstąpił jako ochotnik do Wojska Chorwackiego i sformował jednostkę złożoną z zagrzebskich artystów i intelektualistów. W czasie trwania procesu wydał 18 książek z dokumentami i analizami poświęconymi wojnie na Bałkanach.

Do incydentu z Prljakiem doszło podczas odczytywania wyroku w procesie apelacyjnym sześciu byłych przywódców bośniackich Chorwatów, oskarżanych o zbrodnie wojenne podczas konfliktu chorwacko-bośniackiego z lat 1993-94, który wybuchł podczas wojny w Bośni i Hercegowinie z lat 1992-95. Wydarzenie śledziły na żywo liczne portale na Bałkanach, które prowadziły bezpośrednią transmisję w internecie z odczytywania wyroku w Hadze.

Po informacji o incydencie prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović przerwała oficjalną wizytą w Islandii i wraca do kraju, a chorwacki parlament przerwał posiedzenie.

***

Trybunał haski utrzymał wyrok 25 lat więzienia dla Jadranko Prlicia, głównego oskarżonego w procesie. 58-letni obecnie Prlić był premierem samozwańczego państwa Chorwatów bośniackich - proklamowanej w 1993 roku "Herceg-Bośni". W 2013 roku został uznany za winnego zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych na Bośniakach podczas wojny z lat 1992-95, w której zginęło ponad 100 tysięcy ludzi, a 2,2 mln musiało opuścić swe domy. Podczas procesu apelacyjnego prokuratura żądała dla niego 40 lat więzienia.

W 2013 roku pięciu innych wysokich rangą funkcjonariuszy "Herceg-Bośni", sądzonych razem z nim, skazano na kary od 10 do 20 lat więzienia. Na 20 lat pozbawienia wolności skazano Praljaka, byłego wiceministra obrony Chorwacji i zastępcę szefa sztabu wojska bośniackich Chorwatów (HVO), Bruna Stojicia, w czasie wojny ministra obrony "Herceg-Bośni" i generała Milivoja Petkovicia, przysłanego z Chorwacji szefa sztabu generalnego HVO. Valentin Czorić, szef żandarmerii i późniejszy minister spraw wewnętrznych "Herceg-Bośni", otrzymał karę 16 lat więzienia, a Berislav Puszić, odpowiedzialny za obozy i ośrodki zatrzymań - 10 lat więzienia.

Chorwaci przez większą część wojny w Bośni i Hercegowinie (BiH) byli sojusznikami Bośniaków w walce z siłami serbskimi. Jednak od kwietnia 1993 roku wspierani militarnie i politycznie przez Zagrzeb prowadzili także wojnę z Bośniakami, zakończoną 1 marca 1994 roku podpisaniem układu o utworzeniu federacji muzułmańsko-chorwackiej w BiH.

Na mocy porozumienia pokojowego z Dayton, które w 1995 roku zakończyło wojnę w BiH, federacja muzułmańsko-chorwacka wraz z Republiką Serbską są autonomicznymi "jednostkami państwowymi", tworzącymi Bośnię i Hercegowinę.

22 listopada haski trybunał skazał Ratko Mladicia, byłego dowódcę Serbów bośniackich, na karę dożywotniego więzienia, uznając go za winnego ludobójstwa, zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości podczas wojny w BiH z lat 90.

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ratko Mladić usłyszał wyrok. Dożywocie dla "Rzeźnika Bałkanów"

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017 14:08
ONZ-owski Trybunał ds. dawnej Jugosławii w Hadze uznał byłego generała bośniackich Serbów za winnego ludobójstwa, zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości podczas wojny w Bośni z lat 90. Ratko Mladić przyczynił się do zbrodni w Srebrenicy, osobiście kierował ostrzałem Sarajewa - orzekł Trybunał.
rozwiń zwiń