Kaczyński: źródłem przecieku był Janusz Kaczmarek

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2010 15:24
Jarosław Kaczyński powiedział w czwartek przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków, że jest przekonany, iż żródłem przecieku z akcji CBA w ministerstwie rolnictwa jest Janusz Kaczmarek.

Prezes PiS odpowiadał na pytania dotyczące konferencji z 2007 r., podczas której ujawniono podsłuchy rozmów Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego i Jaromira Netzla (oskarżonych m.in. o składanie fałszywych zeznań w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa; śledztwo w tej sprawie zostało umorzone - PAP).

"Dla mnie ten łańcuch dowodowy się zamyka i jestem zdziwiony, że decyzja w tej sprawie była inna" - podkreślił.

J.Kaczyński powiedział, że ponosi "pełną odpowiedzialność" za powołanie Janusza Kaczmarka na szefa MSWiA. "Pomysł powołania ministra Kaczmarka na to stanowisko był moim pomysłem. Prezydent miał do tego sceptyczny stosunek. Przekonywałem prezydenta bardzo do tego, żeby się na to zgodził i namówił Janusza Kaczmarka" - podkreślił.

Według niego, Lech Kaczyński mówił mu, że nie jest pewien, czy ministerialna funkcja dla Kaczmarka to dobra decyzja.

J.Kaczyński zaznaczył, że nawet gdyby nie było sprawy przeciekowej, Kaczmarek byłby odwołany. "Różnica czasowa byłaby minimalna. Może nawet żadna" - dodał.

Prezes PiS potwierdził, że jako szef rządu w kancelarii premiera spotykał się na naradach z szefami służb i niektórymi ministrami. "Doszło do pewnej ilości takich spotkań" - przyznał.

Podkreślił, że przedmiotem obrad były m.in. "kwestie koordynacyjne" i "walka z przestępczością zorganizowaną" oraz temat współpracy prokuratury i policji. "Były niekiedy na porządek dzienny wprowadzane kwestie mające jakieś aspekty polityczne. Osobą, która takie sprawy stawiała, był z reguły pan Kaczmarek" - powiedział prezes PiS.

Zdaniem J. Kaczyńskiego, Kaczmarek odwoływał się do podsłuchów. "Mówił o planach skompromitowania ministra Ziobry. Później stanęła sprawa wręcz zabójstwa ministra Ziobry" - podkreślił.

Według prezesa PiS, Kaczmarek przedstawiał też informacje na temat Mirosława Drzewieckiego: "Mówił, że pan Drzewiecki ma jakieś niecne kontakty i stosuje niecne praktyki". Według J. Kaczyńskiego, Kaczmarek sugerował, że Drzewiecki jest tak wpływowy w Łodzi, że lokalna policja nie podejmuje wobec niego żadnych działań.

rk,PAP

Czytaj także

Wojciech Olejniczak

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2007 08:13
Złożyliśmy wniosek o skrócenie kadencji Sejmu. Tego wniosku nie wycofujemy. Ostatnie słowo powiemy przed głosowaniem. Dla nas są nowe, bulwersujące okoliczności, związane z funkcjonowaniem PiS-u i polityków związanych z rządem Jarosława Kaczyńskiego.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Marek Kuchciński

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2007 08:13
Żadnych ewentualności wykluczyć nie można. W tym Sejmie, bez koalicji PiS i PO, racjonalnej większości nie uda się stworzyć. Koalicja PiS-PO jest raczej niemożliwa. Rząd mniejszościowy, na dłuższą metę, nie jest w stanie spokojnie prowadzić polityki.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Janusz Kochanowski

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2007 08:13
Jestem zdecydowanym zwolennikiem komisji śledczych. Ale co będzie, jeśli będą się toczyły obrady komisji śledczej w trakcie wyborów. To będzie teatr, a może należy użyć jeszcze innego określenia. Wszystko zależy od tego, kiedy będą wybory.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Roman Giertych

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2007 08:13
Jeżeli przed wyborami nie rozliczy się PiS-u, to oni niestety uzyskają też wiele mandatów i to może oznaczać, że przyszły Sejm będzie bardzo podobny do obecnego. I wrócimy do tych samych dylematów w przyszłym parlamencie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Marek Opioła i Janusz Zemke

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2007 08:13
Marek Opioła: W duchu i w czasie kampanii wyborczej komisja śledcza nie powinna trwać. Powinien się nią zająć nowy parlament. Janusz Zemke: Mimo, że wybory mogą być za ileś tygodni, nie widzę przeszkód, żeby ta komisja prowadziła prace.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bronisław Komorowski

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2007 08:13
Mamy nadzieję, że zrobimy wystarczająco dobry wynik, żeby rządzić samemu. Ale PO powinna demonstrować dużą zdolność do kooperacji z innymi środowiskami. Jeśli konieczne będzie porozumienie, to pierwszym partnerem będzie na pewno PSL.
rozwiń zwiń