E.Klich: nie wierzę w ujawnienie całości rozmów

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2010 18:34
Dokładny czas katastrofy to 8.41.06 – przekazał Edmund Klich. Ujawnił, że wytypował osobę, która ma rozpoznać piąty głos w kabinie pilotów. Mało prawdopodobne jest według niego, że poznamy całość rozmów ze skrzynek. „To byłby precedens”- mówił.

Klich powiedział, że katastrofa w Smoleńsku to jego zdaniem wynik zaniedbań systemowych w lotnictwie wojskowym. Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich jest akredytowanym ze strony polskiej przy rosyjskiej komisji badającej okoliczności wypadku.

"Wypadek smoleński ma swoją bezpośrednią przyczynę, ale zarazem jest skutkiem zaniedbań systemowych w lotnictwie wojskowym" - powiedział Klich. Odnosząc się do informacji o zmianach wprowadzonych po katastrofie samolotu CASA w 2008 r., ocenił, że "jeżeli nawet były zalecenia, to albo były nieskutecznie wprowadzane, albo były niewłaściwe, bo nie naprawiły systemu".

 „Nie wierzę w ujawnienie całości nagrań”

Za mało prawdopodobne i niepożądane uznał ujawnienie zapisów rozmów z rejestratora, przekonując, że tych zapisów z zasady się nie udostępnia. "Nie wierzę w ujawnienie całości, byłby to precedens na skalę międzynarodową" - powiedział.

Wyraził obawę, że ujawnienie rozmów spowodowałoby skupienie się na bezpośredniej przyczynie i utrwaleniu opinii, że za katastrofę odpowiadają "pilot-pogoda-technika", a nie ujawnienie systemowych przyczyn kryzysu.

Dodał, że za pozostawieniem części zapisów w utajnieniu przemawia też fakt, że są tam prywatne rozmowy pilotów, i względy bezpieczeństwa. Przypomniał zabójstwo kontrolera ruchu powietrznego, popełnione z zemsty przez ojca jednej z ofiar zderzenia samolotów nad Jeziorem Bodeńskim.

Dokładny czas katastrofy

Klich podał dokładną godzinę katastrofy - 8.41.06, ale przypomniał, że do upubliczniania konkretnych ustaleń jest upoważniona strona rosyjska. "Wszystko będzie w projekcie raportu końcowego, który otrzyma strona polska. Rosjanie nie mają przed nami żadnych tajemnic" - zapewnił. Ocenił też, że liczba polskich ekspertów pracujących na miejscu jest wystarczająca. Poinformował, że ze strony rosyjskiej z polską komisją stale współpracuje 5-6 osób.

Głos piątej osoby

Klich poinformował, że na ukończeniu jest proces odczytywania danych z rejestratorów lotów, „Urządzenia były w bardzo dobrym stanie, zarówno cockpit voice recorder, jak i flight data rekorder” – mówił PAP.

Jeszcze nie w pełni są odczytane rozmowy w kabinie. Jak tłumaczył Klich, rejestrator głosu zapisuje wszystko, „dużo różnych szumów” stąd wiele dźwięków nadal jest nierozpoznanych.

Dodał, że sam wytypował osobę, która pojedzie do Rosji, by zidentyfikować głos zapisany przez rejestrator rozmów w kabinie, nie należący do żadnego z członków załogi. Nie może jednak podać żadnych szczegółów. „Za wydawanie komunikatów odpowiada strona rosyjska i systematycznie je wydaje” – powiedział.

Rejestratory z urządzenia EGPWS (ostrzegającego przed nadmierną bliskością ziemi ) są rozpracowywane w Stanach Zjednoczonych. Klich przekazał, że na miejscu jest polski ekspert, ale badanie może potrwać nawet miesiąc, ponieważ część urządzenia jest zniszczona.

Technika nie zawiodła

Ekspert powtórzył, że na obecnym etapie badań wiadomo, że nie zawiodła technika, o czym świadczą zapisy z rejestratorów parametrów lotu i odsłuchane rozmowy załogi. Nie wynika z nich, by była ona zaniepokojona jakimiś problemem technicznym. Zaznaczył, że wyjaśnianie okoliczności katastrofy jest jeszcze na wstępnym etapie i "jeszcze nie jesteśmy na etapie hipotez".

Dodał, że raport "będzie liczył kilkadziesiąt stron, może ponad sto", a jeżeli w ciągu roku od wypadku nie uda się sporządzić raportu końcowego, będzie raport pośredni. "Dwa-trzy lata to żaden wyjątek" – przypomniał.

Potrzebne zmiany w prawie lotniczym

Klich wyraził przekonanie, że system lotnictwa wojskowego w Polsce trzeba zmieniać począwszy od prawa lotniczego, co jest zadaniem dla Sejmu. Zwrócił uwagę, że inne są uprawnienia i sposoby działania PKBWL badającej wypadki w lotnictwie cywilnym - której członków nie może usunąć minister, a raporty nie wymagają zatwierdzenia - i komisji badającej wypadki wojskowych statków powietrznych, której członkowie i końcowe raporty nie są niezależne od ministra. "Uważam, że w Polsce powinna być jedna, podlegająca Sejmowi komisja, w której może być wydzielona komórka badająca wypadki w wojsku" - powiedział.

Samolot Tu-154 z 36 specjalnego pułku lotnictwa transportowego z delegacją na uroczystości katyńskie rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. W katastrofie zginęło 96 osób.

ag, PAP

 

Czytaj także

E. Klich zapewnia o dobrej współpracy z Rosjanami

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2010 18:33
Szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich dobrze ocenia współpracę z komisją rosyjską przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu koło Smoleńska.
rozwiń zwiń
Czytaj także

PiS pyta o podstawy prawne śledztwa ws. katastrofy

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2010 16:12
Pełniący obowiązki szefa klubu PiS Marek Kuchciński wysłał do premiera Donalda Tuska list, w którym prosi o przedstawienie informacji dotyczących podstaw prawnych i sposobu badania katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

MAK: w kabinie pilotów były osoby postronne

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2010 11:53
Przyczyną katastrofy smoleńskiej nie był akt terrorystyczny, nie było pożaru, wybuchu, awarii sprzętu technicznego – takie są wstępne wnioski z badań ekspertów MAK, Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Ustalono też, że drzwi do kokpitu były otwarte, w kabinie były osoby postronne.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Psycholog oceni zachowanie załogi tupolewa

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2010 12:14
Prawdopodobnie w poniedziałek do Moskwy przyjedzie z Polski psycholog, który będzie oceniał zachowania załogi samolotu - poinformował Edmund Klich.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Klich ws. Klicha: ekspert nie może odmówić śledczym

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2010 14:35
Nie przyjmuję do wiadomości, by ekspert mógł odmówić prośbom śledczych - mówił szef MON Bogdan Klich w odpowiedzi na zarzuty szefa komisji badania wypadków lotniczych Edmunda Klicha. Ten ostatni mówił, że był zmuszany do pracy z polskimi prokuratorami i że w śledztwie Polska występuje w "kategorii petenta".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Klich doradzi, co dalej ze śledztwem smoleńskim

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2010 06:15
Szef komisji badania wypadków lotniczych Edmund Klich mówił w piątek, że strona polska występuje w Rosji "w kategorii petenta". Dziś przedstawi premierowi swoje rekomendacje dotyczące śledztwa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Klich opisze uwagi w liście, potem wróci do Moskwy

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2010 13:43
Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich jeszcze dziś prześle do premiera pismo, w którym opisze swoje spostrzeżenia na temat prac polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy samolotu Tu-154.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Miller: komisja będzie pracować wiele miesięcy

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2010 14:44
Szef MSWiA Jerzy Miller, szef komisji wyjaśniającej przebieg katastrofy, podkreślił, że jej prace będą wielomiesięczne. Do pomocy zaproszono zagranicznych ekspertów. Każdy etap badań komisji ma być podsumowany w raporcie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dlaczego archeolodzy nie jadą do Smoleńska?

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2010 04:55
Opóźnia się wyjazd polskich archeologów na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. MSZ twierdzi, że powodem są kwestie prawne. Kancelaria premiera: naukowcy teraz mają sesję egzaminacyjną.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kaczyński: kopie stenogramów powinny zobaczyć rodziny

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2010 12:20
Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się bez Jarosława Kaczyńskiego.
rozwiń zwiń