Czechy: Milosz Zeman prowadzi po pierwszej turze wyborów, na drugim miejscu Jirzi Drahosz

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2018 09:00
Milosz Zeman prowadzi po pierwszej turze wyborów prezydenckich w Czechach. Aktualny prezydent otrzymał 38,6 proc. głosów, a były przewodniczący Czeskiej Akademii Nauk Jirzi Drahosz 26,6 proc.
Audio
  • W drugiej turze wyborów prezydenckich w Czechach zmierzą się Milos Zeman i Jirzi Drahosz - relacja Magdaleny Skajewskiej (IAR)
Milosz Zeman w komisji wyborczej
Milosz Zeman w komisji wyborczej Foto: PAP/EPA/MARTIN DIVISEK

Drahosza poparło pięciu z siedmiu konkurentów z pierwszej rundy głosowania. W sumie zdobyli oni jedną trzecią głosów. Komentatorzy spodziewają się przed głosowaniem w drugiej turze, za dwa tygodnie, ostrej i - jak pisze agencja CTK - negatywnej kampanii. 

W sobotę wieczorem były szef Czeskiej Akademii Nauk spotkał się ze swoimi dotychczasowymi konkurentami. Podziękował im za poparcie i kampanię jaką prowadzili. Pisząc o poparciu byłych konkurentów, media zwracają uwagę, że padły z ich strony deklaracje konkretnej pomocy. M. in. Michal Horaczek zaoferował sztabowi Drahosza wynajęte przez swoich współpracowników do końca miesiąca miejsca na duże bilbordy.

Swoje poparcie dla aktualnego prezydenta ponownie potwierdził natomiast premier Andrej Babisz. Zaapelował do Zemana, by ten jasno zadeklarował, że "nie chce kraju zorientowanego na Wschód i że do Rosji i do Chin jeździ jedynie dla wsparcia czeskich przedsiębiorców". Nie wymieniając nazwisk, premier zaapelował do prezydenta, by ten zdystansował się od niektórych współpracowników.

Pierwsza tura bez zaskoczeń

Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich są zgodne z sondażami przeprowadzonymi w kampanii wyborczej - podkreślali polityczni komentatorzy obserwujący w mediach liczenie głosów. Zaskoczenia nie było. Frekwencja wyniosła 61 proc., co jest średnią dla czeskich wyborów.


Dla osób z otoczenia prezydenta Zemana i zaproszonych przez niego gości wynajęto restaurację w pobliżu Zamku Praskiego. Do budynku nie pozwolono wejść dziennikarzom. Do środka wpuszczono ich dopiero przed godz. 17 na konferencję prasową kandydata. Zeman dziękował najbliższym i wyborcom, zwracając uwagę na swój wynik w pierwszej turze, który okazał się lepszy niż w pierwszej rundzie wyborów prezydenckich w 2013 roku, gdy uzyskał 23 proc. głosów. 

ze aaa.jpg
Te wybory mogą odmienić Czechy. Zeman ma groźnego rywala, chemika o proeuropejskich, pronatowskich poglądach

- Nigdy nie bałem się uczestniczyć w najróżniejszych dyskusjach. Jestem jeszcze młody, mam siłę i energię, a dyskusje lubię - mówił 73-letni Zeman. Oświadczył, że ze swoim konkurentem Drahoszem spotka się podczas debaty. 

W sztabie wyborczym Drahosza zebrało się około 300 osób. Dziennikarze mieli dostęp do sali od samego początku i mogli obserwować wyniki głosowania prezentowane tam na dużym ekranie. 

- Nie wygląda to źle - powiedział podczas wystąpienia w trakcie liczenia głosów do swoich zwolenników. Dziękował wyborcom za udział w wyborach, w tym osobom, które głosowały na niego. 

Reszta stawki

Przemawiając jeszcze przed konferencją obecnego prezydenta, mówił m.in.: "Zastanawiam się, z kim będę konkurował? Z Miloszem Zemanem czy jego współpracownikami?". Nawiązał w ten sposób do konsekwentnego odrzucania przez Zemana zaproszeń do bezpośrednich debat.

- Niech wszyscy, którzy mają nadzieję na zmiany, przyjdą głosować, a ja obiecuję, że ich głosy nie pójdą na na marne - dodał Drahosz. Zapowiedział, że znaczną część kampanii przed drugą turą będzie prowadzić poza Pragą. Podkreślił, że nie będzie zabiegał o jednoznaczne deklaracje poparcia u swoich konkurentów z pierwszej tury.

Z pozostałych siedmiu kandydatów najlepszy wynik - 10,13 proc. - uzyskał były dyplomata i współpracownik Vaclava Havla Pavel Fischer. Startował już przed pięcioma laty i wówczas także zajął trzecie miejsce. - Z nieznanego dyplomaty stałem się zauważalnym kandydatem - powiedział w sobotę, wyraźnie zadowolony z dwucyfrowego wyniku. Nie wykluczył dalszej kariery politycznej, w tym kandydowania do Senatu.

Mimo przegranej w pierwszej turze powód do zadowolenia ma także najmłodszy z kandydatów, lekarz Marek Hilszer (8,8 proc.). - Za swój sukces uznaję udział w tej kampanii - powiedział dziennikarzom Hilszer, który opowiada się za rozwijaniem w Czechach społeczeństwa obywatelskiego. 

Porażka Topolanka

Wyniki pozostałych kandydatów nie przekroczyły 10 proc. Największe rozczarowanie panowało w otoczeniu byłego prawicowego premiera Miroslava Topolanka, który dostał poniżej 5 proc. głosów. - Uznaję swoją porażkę - powiedział, po czym odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy. 

Komentator Czeskiego Radia Petr Novaczek ocenił, że najważniejszym sygnałem politycznym przed drugą rundą wyborów będzie zachowanie przegranych kandydatów i ich deklaracje poparcia. Poparcie udzielone Drahoszowi przez pozostałych kandydatów może wpłynąć na wynik drugiej tury za dwa tygodnie. 

Deklarację udzielenia poparcia Drahoszowi złożył m.in. Topolanek. Kompozytor i producent muzyczny Peter Henning, który w pierwszej turze zajął ósme, przedostatnie miejsce, zapowiedział, że poprze Zemana. Zdaniem komentatora Czeskiego Radia podobne deklaracje padną z ust pozostałych kandydatów w najbliższym czasie.

Politolog Uniwersytetu Masaryka w Brnie Vit Hlouszek na antenie czeskiego radia powiedział, że przed drugą rundą spodziewa się ostrej, negatywnej kampanii.

O możliwym zwycięstwie Drahosza przekonani są prascy bukmacherzy. Już w sobotę wieczorem ustalili kurs faworyzujący byłego akademika.

dad, dcz, pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak