X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

BBC: domniemany atak z użyciem chloru na syryjską Wschodnią Gutę

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2018 20:17
Mieszkańcy Wschodniej Guty, kontrolowanej przez rebeliantów enklawy na przedmieściach Damaszku obleganej od 2013 roku przez siły reżimu Baszara el-Asada, mogli paść ofiarą ataku z użyciem chloru - podała w sobotę na swoim portalu BBC.
Wioska Idlib w północnej Syrii - zdjęcie ilustracyjne
Wioska Idlib w północnej Syrii - zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/EPA/YAHYA NEMAH

Jak dowiedziała się BBC, mieszkańcy regionu donieśli, że po sobotnim ataku bombowym w powietrzu unosił się zapach gazu. Pracownicy służby zdrowia poinformowali, że sześć osób zgłosiło niewielkie problemy z oddychaniem.

10 stycznia wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka oznajmił, że od 31 grudnia wzmożone bombardowanie i ataki lądowe spowodowały tam śmierć co najmniej 85 cywilów, a oblężenie doprowadziło do humanitarnej katastrofy. 

Licząca około 400 tys. mieszkańców Wschodnia Guta znajduje się pod ciągłym ostrzałem mimo tego, że w 2017 roku włączona została do wyznaczonych przez Rosję, Iran i Turcję stref deeskalacji. Siły rządowe i ich sojusznicy odcięli również drogi, którymi przemycano do oblężonego regionu jedzenie i leki. 

Dla rebeliantów jest to obszar o szczególnym znaczeniu strategicznym, gdyż mogą z niego wystrzeliwać rakiety wycelowane w rezydencyjne dzielnice Damaszku - zaznacza BBC. 

Pracownicy organizacji humanitarnych podali w zeszłym tygodniu, że co najmniej dziesięć szpitali znajdujących się na kontrolowanych przez rebeliantów obszarach Syrii padło w ostatnim czasie ofiarą bezpośrednich ataków z powietrza lub ostrzału artyleryjskiego. 

O atakach z użyciem chloru w czasie trwającej od 2011 roku wojny domowej w Syrii informowano już wielokrotnie, ale rząd za każdym razem zaprzeczał stosowaniu broni chemicznej. Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) ustaliła, że syryjskie siły rządowe były odpowiedzialne za trzy ataki z wykorzystaniem chloru w 2014 i 2015. 

dcz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak