X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Panika na Hawajach. Omyłkowo uruchomiono alarm przeciwrakietowy

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2018 09:55
Chwilę grozy w sobotę przeżyli mieszkańcy Hawajów oraz przebywający tam turyści. Przez pomyłkę uruchomiono alarm przeciwrakietowy. Nie wiadomo dlaczego do tego doszło. 
Hawaje: plaża Waikiki - zdjęcie ilustracyjne
Hawaje: plaża Waikiki - zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/7maru

System ostrzegania z czasów zimnej wojny przywrócono ze względu na groźbę ataku nuklearnego ze strony Korei Płn.  Ostrzeżenia wysłano sms-em, podkreślając, że nie są to ćwiczenia. Wiadomość wywołała panikę. Bardzo szybko jednak alarm odwołano i przeproszono za błąd. - Nieważne czy to był błąd ludzki, awaria komputera czy atak hakerów. Nie może dochodzić do takich sytuacji - mówił senator z Hawajów Brian Schatz.


"Zagrożenie atakiem rakietowym w rejonie Hawajów. Natychmiast szukaj schronienia. To nie są ćwiczenia". Taką wiadomość otrzymali przebywający w zasięgu nadajników GSM na Hawajach. "Zagrożenie atakiem rakietowym w rejonie Hawajów. Natychmiast szukaj schronienia. To nie są ćwiczenia". Taką wiadomość otrzymali przebywający w zasięgu nadajników GSM na Hawajach. PAP/EPA

W ostrzeżeniu informowano o zagrożeniu "zbliżającym się do Hawajów" oraz nakazano mieszkańcom udanie się do najbliższego schronu. "To nie są ćwiczenia" - podkreślono. Komunikat ten, przesłany przez władze na telefony komórkowe mieszkańców, wywołał panikę, lecz oficjalne dementi pojawiło się krótko później. 


Rzecznik hawajskiej agencji zarządzania kryzysowego Richard Rapoza powiedział, że na razie nie wiadomo, co aktywowało alert. Z kolei rzecznik dowództwa sił amerykańskich na Pacyfiku poinformował w sobotę, że "nie wykryto żadnego zagrożenia pociskiem balistycznym dla Hawajów" oraz że komunikat, jaki otrzymali mieszkańcy tego stanu USA, został wysłany przez pomyłkę.

 


Pochodzący z czasów zimnej wojny system ostrzegania przed atakiem nuklearnym na Hawajach został uruchomiony w grudniu. Władze szacują, że na skutek uderzenia północnokoreańskiego pocisku balistycznego z ładunkiem atomowym zginęłoby ok. 18 tys. osób, a 5-12 tys. doznałoby poparzeń. Hawaje liczą ok. 1,4 mln mieszkańców. 

Władze Hawajów postanowiły opracować plan na wypadek ataku Korei Płn. z uwagi na przeprowadzone przez tamtejszy reżim testy rakiet balistycznych nad terytorium Japonii i napięcie utrzymujące się między Pjongjangiem i Waszyngtonem. 

Korea Płn. przeprowadziła we wrześniu 2017 roku szóstą i najpotężniejszą dotąd próbną eksplozję nuklearną, a także dokonała prób z pociskami zdolnymi dosięgnąć części terytorium USA.

Hawaje, oprócz zależnej od Stanów Zjednoczonych wyspy Guam, to położone najbliżej Korei Północnej amerykańskie terytorium i tym samym najłatwiejszy cel ewentualnego ataku.

O całej sytuacji na bieżąco informowany był prezydent Donald Trump, który przebywa na Florydzie.

dad

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak