Jak Polska zweryfikuje ustalenia ws. katastrofy?

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2010 12:27
Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski powiedział, że polski rząd starał się, by umowa o współpracy z Rosjanami w śledztwie w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem funkcjonowała na jak najkorzystniejszych warunkach.

Minister odpowiadał w Sejmie na pytania posłów PiS, którzy domagali się wyjaśnień, co nasz rząd zrobił dla zapewnienia niezależności dochodzenia w tej sprawie. Zdaniem posła Jarosława Zielińskiego, konferencja Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego pokazała, że losy i kierunek śledztwa w całości zależą od strony rosyjskiej.

Prawo i Sprawiedliwość domaga się od premiera wyjaśnień, w jaki sposób strona polska zweryfikuje ustalenia śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku, przedstawione w środę przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy.

Kwiatkowski powiedział, że Polska zgodziła się, by śledztwo było prowadzone zgodnie z zasadami zawartymi w konwencji chicagowskiej, a konkretnie w załączniku numer 13. Zapewnia on jawność wyniku badań i nakłada na państwo prowadzące śledztwo obowiązek umożliwienia krajowi, do którego należał samolot, udziału w "procedurach powypadkowych".

Minister sprawiedliwości odniósł się do pytań, dlaczego śledztwa nie oparto na polsko-rosyjskiej umowie z 1993 roku, która zakłada, że państwo, na którego obszarze doszło do katastrofy obecego samolotu, może przekazać dochodzenie krajowi, do którego należała maszyna.

Krzysztof Kwiatkowski tłumaczył, że ta zasada pozostawia inicjatywę przekazania śledztwa państwu, na którego terenie doszło do katastrofy - w tym wypadku są to Rosjanie. Wymagałoby to też podpisania odrębnego pozrozumienia - dodał minister.

sż,Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Czytaj także

Oficerowie BOR-u bronili ciała prezydenta w Smoleńsku

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2010 06:23
Oficerowie Biura Ochrony Rządu, którzy czekali 10 kwietnia na płycie lotniska w Smoleńsku i byli jako jedni z pierwszych na miejscu katastrofy, nie chcieli wydać Rosjanom ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego - informuje "Nasz Dziennik".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Lotnisko w Smoleńsku to nie prymitywne klepisko

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2010 06:29
Lądowanie w Smoleńsku nie jest cyrkową sztuczką. Smoleńsk-Siewiernyj, na którym doszło do katastrofy prezydenckiego Tu-154M, wbrew lansowanym tezom, nie jest prymitywnym klepiskiem porośniętym chaszczami. To wojskowy obiekt doskonale przygotowany do przyjmowania maszyn znacznie cięższych niż tupolewy - twierdzi "Nasz Dziennik".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Katastrofa w Smoleńsku – pytania bez odpowiedzi

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2010 10:45
Andrzej Seremet, Prokurator Generalny, powiedział, że ustalenie przyczyn katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem będzie żmudne i czasochłonne. - Badane są wszystkie możliwe przyczyny katastrofy samolotu - dodał płk Zbigniew Drozdowski z komisji badania wypadków lotniczych MON.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Posłowie pytają o katastrofę w Smoleńsku

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2010 11:57
W parlamencie odbyła sie debata nad informacją premiera o działaniach rządu po katastrofie prezydenckiego samolotu 10 kwietnia
rozwiń zwiń