X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Nie jest dobrze z wiedzą o zbrodni katyńskiej". 19 procent nie wie, kto jest sprawcą

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2018 12:52
90 procent pytanych twierdzi, że wie o zbrodni katyńskiej. Bardzo duży odsetek jest w stanie wskazać, kto stoi za zbrodnią. To jednak w dużej mierze deklaracje – ostrzegał Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury podczas dyskusji na temat wiedzy o Katyniu. 81 procent wskazuje na Rosję jako sprawcę, ale 19 procent ciągle nie jest pewna odpowiedzi.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: IAR/Łukasz Kowalski

TYLKO U NAS
katyń ok.jpg
KATYŃ - SERWIS SPECJALNY

Z okazji Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, w Muzeum Katyńskim w Warszawie prezentowano raport Narodowego Centrum Kultury ”Pamięć o Zbrodni Katyńskiej w Polsce”.  Według badania obecnie 90 procent ankietowanych wie o zbrodni katyńskiej, 10 procent o niej nie słyszało. Spada jednak odsetek tych, którzy deklarują, że słyszeli na ten temat ”wiele”. Wygląda na to, że w ciągu ostatnich 7-10 lat temat Katynia jest mniej obecny w przestrzeni publicznej.

- W porównaniu z wynikami badań z 2007 i 2010 roku wzrósł odsetek osób, które przyznają, że nic o niej nie wiedzą. Największą grupę wśród nich stanowią młodzi (15–39 lat). Zmalał również odsetek osób, które ”wiele słyszały na ten temat”, na rzecz osób, które ”o tym słyszały – zaznaczono.

Z badań wynika, że coraz ważniejsza w przekazywaniu wiedzy o Katyniu jest rola mediów. Przed 1989 rokiem, w PRL, 72 procent pytanych czerpało wiedzę od rodziny, znajomych. Po 1989 roku o zbrodni katyńskiej dowiadujemy się głównie z mediów. Istotnym źródłem pamięci o Katyniu jest film Andrzeja Wajdy – zaznaczono, że jakkolwiek go oceniać, bo ma i wielkich zwolenników, ale i krytyków, to 88 procent pytanych wskazuje ten obraz filmowy w odpowiedzi na pytanie o dzieła kultury na temat zbrodni katyńskiej. Wśród respondentów powtarzała się opinia, że brakuje dzieł kultury temu poświęconych. Badani wymieniali jeszcze ew. wiersze Zbigniewa Herberta, wspomnienia Józefa Czapskiego.

 – Dlaczego Katyń jest ważny? Możemy powiedzieć, że to istotne tylko dlatego, że pan tak chce –  cytowano odpowiedź jednego z uczniów w sprawie zbrodni katyńskiej. Postawa wielu osób, co podkreślono, zmieniła się po filmie Andrzeja Wajdy o Katyniu. Znacznie wzrosła świadomość znaczenia tej zbrodni. Jednocześnie eksperci z NCK zaznaczają, że wyniki ich badań wskazują na to, iż wiedza o Katyniu robi się coraz bardziej powierzchowna. Wskazano też, że według badań 13 kwietnia nie jest rozpoznawany powszechnie jako Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury, podczas dyskusji mówił, że media nie są włączone w dyskusje o Katyniu. Stwierdził, że za pogorszenie sytuacji jesteśmy wszyscy trochę odpowiedzialni - poczynając od rodzin, rodziców. Niepokojące jest, że najsłabszą wiedzę o Katyniu ma grupa wiekowa 15-39, czyli osoby, które teoretycznie powinny nieść wiedzę o Katyniu dalej. Praca pozytywistyczna – jak kampanie społeczne, "marsze cieni" -  to wszystko powinno być dzień po dniu kontynuowane.

Nie rozumiemy znaczenia tej zbrodni w historii

Dr Waldemar Brenda (Biuro Edukacji Narodowej IPN) powiedział, że spada odsetek osób, które uważają, że zbrodnia katyńska miała wpływ na powojenną historię Polski. Wiedza o tym, że zbrodnia miała miejsce, nie ma w powszechnej świadomości przełożenia na wiedzę o powojennej historii Polski, nie ma wiedzy o tym, jakie było przełożenie tego, co się stało w Katyniu, na bieg dziejów. Historyk mówił, że tu chodzi tu o tylko o losy bliskich ofiar – choć to też bardzo ważne  - ale trzeba wiedzieć, że zbrodnia katyńśka była też jednym z kłamstw założycielskich komunistycznej Polski. - Tego sobie nie uświadamiamy, nie ma rozumienia procesu dziejowego i miejsca tej zbrodni w procesie dziejowym  - mówił ekspert IPN.

Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego  Adam Buława zauważył tymczasem, że wiele jest w sprawie Katynia słomianego zapału, są zapowiedzi polityków, samorządowców, co też zrobi się dla popularyzowania tej wiedzy o Katyniu. Jednak bardzo często, jak dotąd, kończy się na tych deklaracjach. Zauważył, że m.in. nie jest organizowana obecnie olimpiada szkolna, której tematem były losy Polaków na wschodzie po 1939 roku – a cieszyła się wielkim zainteresowaniem.

Rafał Wiśniewski z NCK zaznaczył, że potrzebne są akcje dla najmłodszych, wykorzystanie mediów społecznościowych. Książki, jako podstawowe źródło porządkujące i rozwijające tę wiedzę, albo też jako dzieło kultury, są niezwykle ważne, ale trzeba pamiętać, że często owa monografia czy praca historyczna nie jest czytana przez szerokie grono odbiorców. - Nie ma co się obrażać, tak jest, takie są wyniki badań czytelnictwa. Nie można pomijać książek, ale trzeba się zająć się również innymi metodami szerzenia wiedzy o Katyniu – mówił Rafał Wiśniewski.

Sławomir Frątczak, dyrektor Muzeum Katyńskiego zauważył, że Katyń to zbrodnia-wołanie. Temat ten przypomina o tym, że w Polsce brakuje publicystyki historycznej. Nie chodzi o to, czy się zgadzamy z Mackiewiczem – mówił - ale kiedyś byli historycy, którzy dyskutowali, pisali o rzeczach trudnych i bolesnych jasnym językiem. Ocenił, że nie jest do końca tak, że czytelnictwo nie funkcjonuje-  monografie są niezbędne i bardzo potrzebne, ale potrzeba jest też literatura popularna, e-booki, inne formy i nośniki wiedzy.

Anna Wolińska, której ojciec był jedną z ofiar zbrodni katyńskiej, mówiła, że czekamy wciąż na piąty cmentarz katyński – nie mamy wciąż listy białoruskiej, nie wiemy, kto na niej figuruje.

Aleksiej Pamiatnych z Memoriału, niezależnej i nękanej w Rosji organizacji, mówił, że nie postrzegałby pesymistycznie sytuacji w Polsce – wiele osób wie, kto dokonał zbrodni, a zawsze będzie pewien procent tych, którzy tej wiedzy nie mają. Według niego spory odsetek tych, którzy uważają, że zbrodnia katyńska nie ma obecnie wpływu na losy Polski – to świadczy o normalności Polski i o tym, że coraz mniejszy wpływ na Polskę wywiera niegdysiejszy starszy brat. - Młodzież żyje dniem dzisiejszym i ta młodzież będzie definiowała losy kraju za kilkanaście lat - dodał jednocześnie badacz Memoriału.

Debata miała miejsce w Muzeum Katyńskim, a współorganizowało ją również Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Zebrała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio.pl


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Jedno z największych nieszczęść, jakie dotknęły polski naród". Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2017 13:29
Dziś mijają 74 lata od ujawnienia przez Niemców informacji o odnalezieniu w lesie katyńskim masowych mogił. W dołach śmierci znajdowały się szczątki polskich oficerów wziętych do niewoli po agresji Armii Czerwonej na Polskę we wrześniu 1939 roku. Zostali oni zgładzeni przez funkcjonariuszy NKWD na rozkaz Stalina wiosną 1940 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Walka o pamięć o Katyniu trwa. W Rosji prawdę się zamąca. "Pamięć to proces, trzeba ją podtrzymywać"

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2018 15:06
Szerzenie wiedzy o zbrodni katyńskiej na świecie, Europie Zachodniej, wśród ludzi młodych - to duże wyzwanie dla Polski. Należy znaleźć pomysły na promocję, środki na ciekawe filmy, książki – to niektóre z wniosków dorocznej konferencji o Katyniu. Przypomniano, że nie wszystko wiemy o tej zbrodni, nie ma wciąż białoruskiej listy katyńskiej. Dezinformację wciąż prowadzi Rosja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Córki katyńczyków: zakłamywano śmierć ojców, rodziny wywożono na zesłanie, listy białoruskiej do tej pory nie ujawniono

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2018 06:00
Córka oficera z więzienia zachodniej Białorusi musiała przejść szlak armii Andersa, by w końcu wrócić do Polski. Jej rodzinę zesłano na Sybir, by nie przeżyli świadkowie zbrodni. Listy katyńskiej, na której zapewne figuruje ojciec, wywieziony z więzienia w Mińsku, Rosja do tej pory nie ujawnia. Inna córka ojca nigdy nie poznała. 
rozwiń zwiń