Były ambasador RP w Atenach: za pożarami w Grecji mogą stać koncerny deweloperskie

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2018 20:34
- Za ostatnimi pożarami w Grecji prawdopodobnie stoją koncerny deweloperskie. W ten sposób uzyskują grunty pod przyszłą zabudowę - powiedział b. ambasador RP w Atenach Ryszard Żółtaniecki. 
Pożar w Grecji
Pożar w GrecjiFoto: PAP/EPA/ALEXANDROS VLACHOS

Bilans śmiertelnych ofiar pożarów, które od poniedziałku szaleją na wschód od Aten, wzrósł do 74 osób - poinformował we wtorek burmistrz Rafiny, leżącej 20 km od Aten, Ewangelos Burnus. W związku z tragedią premier Aleksis Cipras ogłosił 3-dniową żałobę narodową.

Ogień - szalejący nie tylko w regionie Attyki blisko Aten, ale też w innych częściach kraju, a zwłaszcza w Koryncie i na Krecie - zniszczył wiele budynków i wymusił ewakuację kilku miejscowości. Z dotychczasowych doniesień wynika, że najbardziej ucierpiała właśnie Rafina - portowe miasto leżące na wschód od Aten. W pobliżu Rafiny pracownicy Czerwonego Krzyża odkryli we wtorek 26 ciał. W kraju ogłoszono stan wyjątkowy, a szef rządu skrócił wizytę w Bośni i Hercegowinie.

Były ambasador RP w Atenach powiedział, że takie pożary występują co roku latem, szczególnie w Atenach, chociaż nie w takiej skali jak te, które występują w ostatnich dniach w Grecji.

- To są zawsze okolice wielkich miast, głównie Aten. Tam, zdaje się, oni mieli szczególną definicję obszarów leśnych i obszarów budowlanych - że las, w którym nie można budować to jest miejsce, gdzie rosną drzewa. Jak tych drzew nie ma, to już można budować. I jeżeli las się spali, to ziemia natychmiast staje się łupem deweloperów - powiedział. - Trzeba pamiętać, że obszar między Koryntem, tam gdzie są największe pożary, i Atenami, to jest potencjalnie jedna wielka aglomeracja, czyli całe południe Attyki, aż do Peloponezu. To jest taka tajemnica poliszynela, że za tymi pożarami (...) prawdopodobnie stoją koncerny deweloperskie. W ten sposób uzyskują grunty pod przyszłą zabudowę - dodał.

Wśród czynników niezwiązanych ze środowiskiem naturalnym Żółtaniecki wymienił również "totalny bałagan", "dezorganizację" i brak fundamentalnych "cech społeczeństwa dobrze zorganizowanego". Były ambasador wymienił również czynniki naturalne, które według niego mogły mieć wpływ na wybuch pożarów, takie jak: wysoka temperatura, wiatr oraz przyroda charakterystyczna dla klimatu panującego w Grecji. - Suche lasy piniowe, dużo szyszek na ściółce - wystarczy jedna iskra, i przy tej temperaturze i suchości gleby, podłoża i żywicznych drzew - to jest chwila - powiedział.

Szalejące w Grecji pożary są jednymi z najtragiczniejszych w skutkach w Europie w XXI wieku. W ubiegłym roku w gigantycznym pożarze, który wybuchł 17 czerwca w Pedrogao Grande, w środkowej części Portugalii, po czym rozprzestrzenił się na inne regiony, zginęły 64 osoby, a rany odniosło ponad 250 ludzi. W ciągu pięciu dni spłonęło w sumie około 46 tys. hektarów lasów.

W październiku również 2017 roku w pożarach w Portugalii i Hiszpanii zginęło 40 osób. Z kolei w 2007 roku w Grecji, w licznych pożarach na Półwyspie Peloponeskim zginęło 65 osób. Spaliło się 200 tys. hektarów lasów i pól uprawnych.

tjak

Zobacz więcej na temat: pożar Grecja ŚWIAT
Czytaj także

MSZ apeluje do Polaków przebywających w Grecji o zachowanie ostrożności

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2018 13:37
W związku z pożarami w Grecji MSZ prosi obywateli polskich przebywających w tym kraju o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń miejscowych służb porządkowych. W ambasadzie RP w Atenach został powołany zespół zajmujący się pomocą polskim obywatelom.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Andrzej Duda: z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci polskich turystów

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2018 15:53
- Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci polskich turystów w Grecji i tragedii osamotnionego ojca; ambasador RP w Atenach zapewniła mnie, że inni polscy turyści są bezpieczni - napisał we wtorek na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rośnie liczba ofiar śmiertelnych pożarów w Grecji. Wśród nich dwoje Polaków

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2018 17:06
Greckie służby poinformowały we wtorek wieczorem, że do 76 wzrosła liczba ofiar pożarów we wschodniej Attyce. Lokalne władze obawiają się, że nie jest to ostateczny bilans. Wciąż poszukiwanych jest wiele osób. W pożarze, który wybuchł wczoraj po południu i z powodu silnego wiatru szybko się rozprzestrzenił rannych zostało 188 osób. 70 z nich wciąż pozostaje w szpitalach.
rozwiń zwiń