X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Konsekwencje sporu w Sejmie. Trzej posłowie zostali ukarani

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2018 14:05
- Prezydium Sejmu za nieparlamentarne wypowiedzi ukarało Ryszard Petru (Liberalno-Społeczni) obniżeniem o połowę uposażenia poselskiego przez trzy miesiące, Dominik Tarczyński (PiS) i Sławomir Nitras (PO) będą mieć obniżone uposażenie przez miesiąc - poinformowała wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek. 
Ryszard Petru
Ryszard PetruFoto: Shutterstock

- Decyzją prezydium Sejmu za nieparlamentarne wypowiedzi: Ryszard Petru przez trzy miesiące będzie miał obniżone uposażenie poselskie o połowę. Posłowie Dominik Tarczyński i Sławomir Nitras przez jeden miesiąc również o połowę - poinformowała Mazurek w piątek rano na Twitterze. 

Jak wynika z informacji uzyskanych przez PAP w Prezydium Sejmu, Nitras został ukarany za swoją wypowiedź z 4 października, gdy Sejm debatował nad wnioskiem o powołania Rzecznika Praw Dziecka; podczas wystąpienia wicemarszałka Sejmu, szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego, w pewnym momencie - jak wynika ze stenogramu obrad - Nitras krzyknął do niego z sali sejmowej: "Siadaj, dziadowski marszałku!". 

Natomiast w sprawie Petru i Tarczyńskiego w środę marszałek Marek Kuchciński uznał, że tego dnia naruszyli oni swoim zachowaniem powagę Izby i poinformował wówczas, że sprawą zajmie się Prezydium Sejmu. 

Jak doszło do kłótni?

Przed rozpoczęciem rozpatrywania punktów środowego posiedzenia Sejmu, posłowie odrzucili wniosek o przerwę złożony przez Jacka Protasiewicza (PSL-UED). Protasiewicz chciał, by informacja szefa MSWiA ws sytuacji w policji i protestu policjantów została przedstawiona w czwartek, a nie w piątek.

Jak mówił, na skutek działań rządu PiS bezpieczeństwo Polaków jest zagrożone, a komisariaty w wielu miejscach nie są w stanie funkcjonować. - Do tego, 11 listopada będą obchody stulecia niepodległości, w tym niebezpieczny, organizowany przez nacjonalistów marsz w Warszawie oraz nielegalny marsz organizowany przez rasistów we Wrocławiu - powiedział Protasiewicz. 

W reakcji na tę wypowiedź Tarczyński zawnioskował o ukaranie Protasiewicza, którego trzykrotnie nazwał idiotą.

- W związku z tym, że w ramach posiedzenia Sejmu ten idiota obraził Polaków mówiąc o nich, że są rasistami, Polacy, dumni Polacy, którzy będą szli w marszu, to nie są ani rasiści, ani faszyści, a ten idiota od dwóch winek na niemieckim lotnisku obraził Polaków - mówił Tarczyński i dodał: -Wnioskuję panie marszałku o ukaranie tego idioty, ponieważ nie ma prawa obrażać 60, czy stu, czy miliona Polaków - dodał. 

Po tych słowach marszałek wyłączył mu mikrofon. - Panie pośle pan przekracza poziom przyzwoitego zachowania się w Sejmie - stwierdził Karczewski. Poseł PiS pomimo upomnienia i wyłączenia mu mikrofonu kontynuował swoje wystąpienie, a dopiero po chwili zszedł z mównicy. 

"PiS lekceważy ludzi pracujących"

Z kolei Petru w trakcie rozpatrywania w środę w Sejmie senackich poprawek do ustawy o ustanowieniu 12 października br. świętem narodowym i dniem wolnym od pracy, krytycznie odniósł się do wprowadzania takiej ustawy na ostatnią chwilę, na kilka dni przed 12 listopada 2018 r. Zaznaczał, że na krótko przed tym dniem pracownicy handlu wciąż nie wiedzą, czy będą tego dnia pracować. 

 

- Taką ustawę mogą wprowadzać tylko ci, tacy jak pan prezes, którzy całe życie, pracowali na państwowym, całe życie dorosłe w Sejmie, osoby które nie wiedzą, co to jest planowanie, co to są zakupy. Ludzie mają konkretne terminy do realizacji. Pracownicy handlu dzisiaj, 7 listopada, nie wiedzą, czy pójdą do pracy - zauważył Petru. Według niego, to pokazuje, jak PiS "lekceważy" ludzi przedsiębiorczych. Ocenił, że to pokazuje również, gdzie PiS tak naprawdę ma prezydenta. - To pokazuje, jakie jest jego miejsce w łańcuchu pokarmowym - na końcu. Dajecie mu dwa dni na podpisanie ustawy - stwierdził Petru. 

W reakcji na słowa Petru prezes PiS Jarosław Kaczyński zawnioskował o przerwę w obradach Sejmu i zwołanie Konwentu Seniorów, bo według niego Petru obraził prezydenta. - Jednak to, że pan Petru obraża tu prezydenta Rzeczpospolitej to nie jest sprawa nad która można przejść do porządku dziennego - oświadczył Kaczyński. 

Naruszenie powagi Sejmu

Po wniosku szefa PiS, marszałek Sejmu ogłosił przerwę i zwołał Konwent Seniorów, po którym poinformował, że zarówno Petru, jak i Tarczyński naruszyli swoim zachowaniem powagę Izby. 

W piątek, przed rozpoczęciem rozpatrywania piątkowego porządku obrad, Petru poinformował z mównicy sejmowej, że o nałożonej karze dowiedział się z internetu. Pytał też dlaczego został ukarany trzymiesięcznym obniżeniem uposażenia podczas gdy w przypadku posła Tarczyńskiego za nazwanie jednego z posłów idiotą, a wcześniej prezydenta bydlakiem obniżka dotyczy tylko jednego miesiąca. 

- Panie pośle pańskie wystąpienie nie należy do wniosków formalnych - zwrócił uwagę marszałek Kuchciński wyłączając mikrofon Petru.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak