X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Skąd się wzięło święto Barbórki i jak obchodzą ją górnicy?

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2018 15:32
4 grudnia, w imieniny Barbary swoje święto obchodzą wszyscy górnicy. Dlaczego patronką górników jest kobieta, skoro według przesądów przynosi ona pecha w kopalni? Kim jest Lis Major i po co skacze się przez skórę? Przedstawiamy historię i najciekawsze tradycje barbórkowe.
4 grudnia, górnicy ruszaj w tradycyjnym Pochodzie Lisa Majora, w którym młodzi adepci górnictwa zwani lisami, podprowadzani są przez mistrza, czyli Lisa Majora na miejsce pasowania nowicjuszy
4 grudnia, górnicy ruszaj w tradycyjnym Pochodzie Lisa Majora, w którym młodzi adepci górnictwa zwani lisami, podprowadzani są przez mistrza, czyli Lisa Majora na miejsce pasowania nowicjuszyFoto: PAP/Adam Hawałej

Święta Barbara, która swoje imieniny obchodzi 4 grudnia, jest patronką dobrej śmierci i trudnej pracy. Dlaczego stała się również patronką górników? Otóż Barbara była córką bogatego poganina, zamieszkującego Bitynię w Azji Mniejszej (teren dzisiejszej Turcji). Barbara słynęła z nieprzeciętnej urody i intelektu, dlatego ojciec posłał ją na nauki do Nikomedii (dzisiejszy Izmit), aby zdobyła wykształcenie. Właśnie tam Barbara zetknęła się z chrześcijaństwem i postanowiła przyjąć chrzest.

Decyzja Barbary nie przypadła do gustu ojcu, który próbował zmusić ją do wyparcia się wiary. Gdy to nie poskutkowało, doniósł na własne dziecko do ówczesnych władz ścigających chrześcijan. Dziewczyna została zamknięta w wieży, a następnie skazana na śmierć przez ścięcie głowy.

Według wielu podań, Barbarze udało się uciec z wieży. Mimo tego, ojciec schwytał ją i doprowadził do procesu. W krótce po tym sam zginął porażony piorunem. Z tego powodu Barbara stała się patronką narażonych na wybuchy, orędowniczką w czasie burzy i pożarów.

Legenda mówi o tym, że komunię przed egzekucją Barbarze podał świetlisty anioł. Z tego względu św. Barbara została ogłoszona patronką dobrej śmierci, w sztuce przedstawia się ją często z hostią w ręku. Kult św. Barbary jest wszędzie tam, gdzie zagrożone jest życie ludzkie - jej figurki spotkamy większości domów górników na Dolnym Śląsku.

"Kto w Barbórka nie pije, tego w grubie zabije"

Początkowo Barbórka była świętem liturgicznym, dopiero później dodano do niej różne świeckie zwyczaje. 4 grudnia górnicy rozpoczynają od tradycyjnej mszy, podczas której dziękują Bogu za bezpiecznie przepracowany rok.  

W dniach poprzedzających Barbórkę organizowane są tzw. karczmy piwne, w których spotykają się górnicy i wszystkie osoby związane z górnictwem. Biesiady rozpoczynają się od wspólnego odśpiewania hymnu, a następnie mają miejsce zabawy i żarty przy piwie i golonce, w myśl przysłowia "kto w Barbórka nie pije, tego w grubie zabije", ("gruba" w gwarze śląskiej oznacza kopalnię).

Biesiada w karczmie piwnej odbywa się według starego zwyczaju - uczestniczy zasiadają przy dwóch długich stołach, dzieląc się na tzw. tablicę lewą i prawą, by współzawodniczyć między sobą na punkty. Władzę nad tablicami sprawuje specjalnie wybierane na tą okazję "Wysokie a w Sprawach Piwnych Nigdy Nieomylne Prezydium". Za niekompletny strój górniczy podczas biesiady przewidziane są kary - np. wypicie piwa z solą lub zakucie w dyby.

Dodatkowo wodzirej, który nazywany jest prezesem karczmy, organizuje różne konkursy dla górników np. picie piwa w sztafetach lub pojedynczo, przez słomki, rozpoznawanie gatunków piwa, wbijane gwoździ na czas, piłowanie deski, a także śpiew solowy lub grupowy.

Lis Major i skoki przez skórę

W imieniny Barbary do zawodu przyjmowani są młodzi adepci przez starszych górników nazywanych "starymi strzechami". Nowicjusze, zaraz po ślubowaniu, muszą wykonać skok nad rozciągniętą skórą lisa, którą trzymają dwaj górnicy weterani, zwani "ojcami chrzestnymi". Po skoku przypinają skórę młodemu górnikowi jako widomy znak przyjęcia do rodziny "gwareckiej". Nad wydarzeniem czuwa Lis Major, czyli najbardziej doświadczony i zasłużony górnik, któremu przysługuje prawo pełnienia funkcji mistrza ceremonii.

Dawniej taką skórę używano podczas pracy górniczej - kładziono ją pod kolana, zjeżdżano na niej pochylnią lub przenoszono urobek. Skóra była też elementem stroju, który wyróżniał górnika.

Przepowiadanie pogody

Do dziś przetrwało wiele przesądów związanych ze świętem górników. Jednym z nich jest przepowiadanie pogody na podstawie barbórkowej aury – "Barbórka po wodzie" - święta po lodzie'' czy "Kiedy na świętą Barbarę błoto, będzie zima jak złoto".

Barbara Szczypiór

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak