"Miasto ginęło na naszych oczach"

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2010 11:37
W Bogatyni trwa wielkie sprzątanie. Po wczorajszej nawałnicy miasto zostało zalane przez rzekę Miedzianka. Obecnie poziom wody w rzece stopniowo opada.
UWAGA! W Bogatyni został uruchomiony dodatkowy numer kryzysowy. Jest przeznaczony dla mieszkańców miasta i gminy, którzy potrzebują pomocy władz. Mogą o nią poprosić dzwoniąc pod 75 77 32 368.

 

Otwarta jest już droga dojazdowa do Bogatyni od strony Czech, którą przybywają do miasta pierwsze transporty z pomocą.

W niedzielę pogoda w Bogatyni poprawiła się i nie pada, ale zniszczenia są ogromne. - To miasto ginęło na naszych oczach - mówił w TVP Info burmistrz Bogatyni, Andrzej Grzmielewicz.

Jeszcze przed południem przyjechała pierwsza ciężarówka z wodą mineralną. Później zaczęły pojawiać samochody z chlebem, jednak w pierwszej kolejności pojechały one do ciągle zalanych wiosek w okolicy Bogatyni. Władze miasta nadal apelują o chleb, wodę oraz konserwy, ponieważ przez najbliższe dni konieczne będzie zabezpieczenie wszystkich mieszkańców miasta w podstawowe produkty spożywcze.

Ponadto, jak dowiedziało się Polskie Radio, władze Bogatyni rozważają wystąpienie do zarządzania kryzysowego z wnioskiem o wydanie dwóch i pół tysięcy racji żywnościowych. Na każdą z nich składają się bochenek chleba, trzy konserwy i dwa litry wody.

Apel o pomoc

Woda pojawiła się również w kranach, jednak nigdzie nie nadaje się ona do picia. Coraz więcej części miasta ma już prąd, jednak usuwanie wszystkich awarii potrwa jeszcze wiele dni.

Mimo sprawnej akcji pomocowej władze Bogatyni nadal apelują o doraźną pomoc, która jest niezbędna do zaspokojenia życiowych potrzeb mieszkańców miasta.

Ludzie czekający przed Urzędem Miasta i Gminy na transporty wody i chleba, film: Tomasz Jędruchów, IAR



Zalane są wsie Porajów, Sieniawka oraz Zatonie i Trzciniec nad Nysą Łużycką. - Nie ma wielu domów, pozrywane są drogi, nie wiadomo, jak za kilka dni będziemy tu żyć, ludzie zostali ewakuowani - mówi burmistrz Grzmielewicz.

Dodaje, że teraz mieszkańcy Bogatyni potrzebują pomocy materialnej i psychologicznej. - Żadnej pomocy dotąd nie otrzymaliśmy - mówią rozżaleni i poszkodowani przez powódź mieszkańcy Bogatyni.

Opowiadają, że nie było żadnego ostrzeżenia przed wodą, a gdy nadeszła - mogli liczyć na pomoc własną i sąsiadów. Burmistrz Bogatyni, Andrzej Grzmielewicz zapewnia, że miasto zostanie odbudowane i apeluje o pomoc.

Minister Jerzy Miller powiedział, że mieszkańcom Bogatyni będzie dostarczana woda pitna cysternami. Obecnie dostępnych jest 6 cystern.

Zakład energetyczny przywróci mieszkańcom dostęp do prądu z chwilą uruchomienia przeprawy mostowej oraz po odpompowaniu wody na większym terenie zalewowym. Wojsko ma dziś przysłać specjalistów, którzy określą, w którym miejscu i co należy tymczasowo postawić, aby przywrócić przeprawę przez zniszczony most.

Nieprzejezdne drogi

Droga wojewódzka nr 352 łącząca Zgorzelec z Bogatynią jest nadal nieprzejezdna. Konieczne jest odpompowywanie zalegającej wody wyciekającej ze zbiornika oraz odbudowa części drogi rzylegającej do mostu.

W chwili obecnej kierowcy korzystają z objazdu przez teren Republiki Czeskiej. Strona czeska wyraziła zgodę na korzystanie z ich ruchu drogowego bez żadnych ograniczeń - poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji. Część dróg krajowych na terenie województwa dolnośląskiego jest zamknięta (niedostępne są m.in. drogi nr 3 i 30).



Artykuły pierwszej potrzeby

Woda, chleb i konserwy - to rzeczy, których pilnie potrzebują mieszkańcy Bogatyni. Jak mówi burmistrz - Andrzej Grzmielewicz - przed urzędem miasta i gminy czekają ludzie, którzy nie mają co jeść. Ciągle brakuje tych trzech podstawowych rzeczy.

Jeszcze dzisiaj do Bogatyni, zalanej przez powódź, dotrze pomoc zorganizowana przez Polską Akcję Humanitarną. Mieszkańcy Bogatyni otrzymają koce, śpiwory, wodę butelkowaną, chleb oraz czekoladę.

Te podstawowe środki i produkty umożliwią ewakuowanym osobom funkcjonowanie w pierwszych dniach po wylaniu rzeki. PAH apeluje o wspieranie akcji pomocowej dla zniszczonych terenów poprzez wpłatę dowolnej kwoty na konto BPH 22 1060 0076 0000 3310 0015 9112.

  

Sobotnia powódź to blisko tysiąc osób poszkodowanych. Woda zburzyła lub uszkodziła kilkadziesiąt domów. Zerwane zostały prawie wszystkie mosty. Wiele dróg zapadło się lub zostało podmytych.

Władze miasta wstępnie szacują straty na kilkaset milionów złotych. Osoby, które chcą pomóc, mogą wpłacać datki na kontu Urzędu Miasta i Gminy Bogatynia - nr konta 37 8392 0004 3900 2059 2000 0120, z dopiskiem „Pomoc dla Bogatyni”.

Bogatynia: ludzie stoją w kolejce po chleb i wodę, film:Tomasz Jędruchów (IAR)


Caritas i PCK prosi o pomoc

Caritas prosi o pomoc dla mieszkańców Bogatyni. Uruchomione zostały specjalne konta, można też przekazywać dary dla powodzian. Pomóc można przekazując żywność i środki higieniczne do biura Caritas w Legnicy.

Można też wysłać SMS o treści POMAGAM pod numer 72052 - koszt 2,44 złote z VAT. Można też dokonywać wpłat na konto CARITAS POLSKA, ulica Skwer Kardynała Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa. Numer konta: dla Banku PKO BP - 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526, dla Banku Millennium - 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384, z dopiskiem: "Powódź południe".

Darowizny w walutach obcych można przekazywać na następujące konta: Bank Millennium S.A. al. Jerozolimskie 133, 02-304 Warszawa S.W.I.F.T. BIGBPLPWXXX euro: PL 23 1160 2202 0000 0000 3436 4677, dolar amerykański: PL 57 1160 2202 0000 0000 6663 1212 funt brytyjski: PL 36 1160 2202 0000 0000 7232 7236, z dopiskiem "Powódź południe".

Caritas apeluje też do producentów o przekazywanie swoich wyrobów dla powodzian: osuszaczy, pomp, myjek wysokociśnieniowych, żywności, materiałów budowlanych, płaszczy przeciwdeszczowych, kaloszy, kocy, pościeli, środków czystości i higieny. W tym celu należy zadzwonić pod numer 694-489-185 lub napisać e-mail pod adres logistyka@caritas.pl

Polski Czerwony Krzyż apeluje do wszystkich o wsparcie dla poszkodowanych. Każdy, kto chce pomóc może wpłacić pieniądze na konto na konto numer 93 1160 2202 0000 0001 6233 5614 z dopiskiem "Powódź 2010". Można również wysłać SMS o treści „POMOC” pod numer 7364. Koszt smsa to 3 zł + VAT.sm

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), TVP Info, Aleksandra Tycner

Czytaj także

Bogatynia prosi o żywność i wodę

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2010 09:29
W tej chwili najbardziej potrzebujemy żywności i wody pitnej i o to prosimy najbardziej - powiedział w poniedziałek Jerzy Stachyra, zastępca burmistrza w Bogatyni.
rozwiń zwiń
Czytaj także

KE zgadza się na rekompensaty dla powodzian

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2010 13:56
Bruksela zgodziła się na udzielenie przez polski rząd pomocy na zrekompensowanie strat po powodziach w Polsce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ulewy w górach przynoszą skutki nieprzewidywalne

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2010 13:59
Pomimo tego, że Bogatynia spodziewała się powodzi, z powodu swojego górskiego położenia, nie udało się jej uratować.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Abgarowicz: państwo radzi sobie w sytuacjach kryzysowych

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2010 18:42
Zdaniem senatora PO, państwo w okresie powodzi udowadnia swoją sprawność.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Schetyna: nadzwyczajne posiedzenie Sejmu w czwartek

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2010 21:53
Decyzja została podjęta po spotkaniu Bronisława Komorowskiego, Grzegorza Schetyny i Donalda w Belwederze.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Musiało do tego dojść"

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2010 10:02
"Na zalanie Bogatyni pracowały pokolenia".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Śmigłowce lecą z darami dla powodzian

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2010 11:37
Dwa śmigłowce 25. Brygady Kawalerii Powietrznej wystartowały rano z Warszawy do Bogatyni, Zgorzelca i Radomierzyc.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ruszyła wypłata zasiłków dla powodzian z Bogatyni

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2010 13:40
Władze planują wypłacić pieniądze pierwszym stu osobom, które zostały najbardziej poszkodowane przez wodę.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bronisław Komorowski: Bogatynia nie jest sama

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2010 15:05
Prezydent Bronisław Komorowski odwiedził tę dotkniętą przez powódź miejscowość na Dolnym Śląsku. Podkreślił, że nie brakuje ani sił, ani środków na usuwanie skutków żywiołu.
rozwiń zwiń