"Dyskusją o szczepieniach nie może rządzić histeria". Prof. Marczyńska o preparacie AstraZeneca

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2021 06:40
- Nie ma dowodów naukowych przeciwko szczepionce AstraZeneca – powiedziała prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej. Dodała, że cała dyskusja o epidemii, szczepieniach i o obostrzeniach zaczyna być bardziej histeryczna niż oparta na racjonalnych podstawach.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/rafapress

W poniedziałek szczepienia przeciw COVID-19 preparatem AstryZeneki zawiesiły Niemcy, Włochy, Francja i Hiszpania.

- Każde państwo podejmowało tę decyzję na skutek zdarzeń w tych konkretnych państwach. W Polsce nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, w której konsekwencji należałoby zdecydować się na wstrzymanie szczepień szczepionką firmy AstraZeneca – podkreślił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.

Szef KPRM zapewnił, że jeśli Europejska Agencja Leków albo Urząd Regulacji Produktów Leczniczych wydadzą zalecenia o wstrzymaniu szczepień preparatem firmy AstraZeneca, wówczas rząd natychmiast takie zalecenie wykona.

mid-epa09069139 (1).jpg
Co dalej ze szczepionką AstraZeneki? Europejska Agencja Leków wydała oświadczenie

Prof. Marczyńska pytana przez PAP o tę szczepionkę podkreśliła, że w całej debacie o pandemii i o procesie szczepień potrzeba w końcu dużo więcej spokoju.

- Nie nakręcajmy paniki. Nie ma w tej chwili dowodów naukowych przeciwko szczepionce AstraZeneca. Nikt nie udowodnił tego, że powoduje ona zakrzepy. Od tego trzeba wyjść. Ta szczepionka została dopuszczona do obrotu przez Europejską Agencję Leków. To nie są decyzje spod dużego palca – powiedziała specjalistka od chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Dodała, że sytuacji w innych państwa nie można też odnosić jeden do jednego do tej w Polsce.

"Dyskusją rządzi histeria"

- W naszym kraju nie zdecydowaliśmy się w procesie szczepień na zrezygnowanie z kwalifikacji medycznej. Tej dokonuje się nie przez okno samochodu, ale w punkcie szczepień i robi to lekarz. Oczywiście, że przy milionach szczepień na całym świecie mogą się pojawić skutki uboczne u niewielkiego promila osób. Przy każdym leku jest też tak, że już po dopuszczeniu do obrotu uzupełnia się potem listę możliwych działań niepożądanych. Nie może być jednak tak, że dyskusją o szczepieniach rządzi histeria. To dopuszczona szczepionka, którą od kilku miesięcy używa się w Wielkiej Brytanii. Tam zaszczepiono nią znacznie więcej osób niż w krajach UE. I nikt nie podważał jej skuteczności. Nie było też doniesień o poważnych niepożądanych odczynach poszczepiennych. Trzeba sprawę monitorować, ale nie wyciągać pochopnych wniosków – wskazała prof. Marczyńska.

Powiedziała, że pytana przez znajomych, którzy mają jakieś uwagi do tej szczepionki, jak najbardziej rekomenduje jej przyjmowanie.

Czytaj także:

- To preparat zabezpieczający nas przed ciężkim przebiegiem COVID-19. Szczepionki ratują życie. W tym przypadku trudno nie odnieść wrażenia, że toczy się jakaś rynkowa gra. Do tego media niezwykle sensacyjnie podchodzą do tego tematu, a tak proces szczepień, jak i cały przebieg epidemii, należy relacjonować z rozsądkiem. Od początku do tego namawiam. Tak jak mówiłam miesiąc temu, że nie można wszystkich obostrzeń zdjąć jednocześnie, tak też nie można oczekiwać przestrzegania nieracjonalnych rygorów. Teraz też doradzam uważne śledzenie sytuacji. Nie jestem za tym, aby na już chwiać się od ściany do ściany i zamykać wszystko – przyznała członkini Rady Medycznej.

szczepionka_pap_1200 (7).jpg
"Nie ma dowodów na zwiększone ryzyko zakrzepów krwi". Jest oświadczenie AstraZeneki ws. szczepionek

Duży problem z brytyjską mutacją

W jej ocenie oczywiście jest w Polsce obecnie duży problem z brytyjską mutacją wirusa. Obłożenie w szpitalach wzrasta, a szczepienia idą zbyt wolno przez zbyt małe dostawy.

- Nie jest jednak tak, że da się uniknąć większości zakażeń, zamykając miejsca tzw. rozrywki. W większości ten wirus przenosi się w pracy, w rodzinie. W takich przypadkach trudno nad nim zapanować. Oczywiście, jeżeli konieczne będzie przewożenie chorych z jednego województwa do drugiego, nie będzie gdzie ich leczyć, to wiele sektorów życia trzeba będzie spowolnić, bo nic nie da się zrobić. Nadal jednak obserwowałabym wszystkie wskaźniki. Decyzje o lockdownie powinny być ostatecznością – powiedziała prof. Marczyńska.

pg

Czytaj także

"Sytuacja jest pod kontrolą". WHO komentuje doniesienia o skutkach ubocznych AstraZeneki

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2021 20:22
Światowa Organizacja Zdrowia oświadczyła, że nie ma powodów, by wstrzymywać podawanie szczepionki firmy AstraZeneka. To reakcja na wcześniejszą decyzję kilku krajów, które wstrzymały szczepienia po informacjach o zakrzepach krwi u pacjentów. WHO zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą i podkreśla, że nie ma dowodów, iż zakrzepy to wynik szczepienia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Nowa ścieżka testowania na COVID-19. Zobacz, co się zmieniło

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2021 16:50
Osoby, które ukończyły 18 lat i zidentyfikowały u siebie ryzyko zakażenia koronawirusem mogą zgłosić się na test w kierunku SARS-CoV-2 przez formularz na stronie gov.pl/dom. Od momentu wystawienia skierowania będą podlegać kwarantannie, a test wykonają bezpłatnie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Realizujemy szczepienia zgodnie z rekomendacjami EMA". Rzecznik MZ o doniesieniach ws. AstraZeneki

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2021 18:00
- Postępujemy zgodnie z rekomendacjami Europejskiej Agencji Leków. Nie ma na tę chwilę decyzji o wstrzymaniu w Polsce szczepień preparatem od firmy AstraZeneca - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Rzecznik odniósł się w ten sposób do doniesień o zawieszaniu szczepień w niektórych krajach.
rozwiń zwiń