Premier dziwi się wątpliwościom szefa PiS

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2010 16:43
Premier powiedział, że "nie bardzo wie", czego dotyczy wypowiedź lidera PiS, "co opisuje - czy stan psychiczny, czy rzeczywistą niemożność rozpoznania" ciała brata.

Może dziwić, że ta dość bulwersująca deklaracja pojawia się teraz - w ten sposób premier Donald Tusk odniósł się do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS powiedział, że nie rozpoznał ciała Lecha Kaczyńskiego po przywiezieniu go ze Smoleńska do Polski.

 - Dotykamy bardzo delikatnej materii, ale być może to jest jakieś nieporozumienie - powiedział premier na wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Jak dodał, "nie bardzo wie", czego dotyczy wypowiedź lidera PiS, "co opisuje - czy stan psychiczny, czy rzeczywistą niemożność rozpoznania". - Ale minęło bardzo wiele miesięcy od tamtego czasu i nigdy nie słyszeliśmy z ust Jarosława Kaczyńskiego, aby kwestionował w związku z tym postępowanie kogokolwiek - powiedział premier.

- Ja nigdy do tej pory nie spotkałem się z wątpliwościami, dziwię się, że one się teraz z pojawiają - zaznaczył.

"Sprawa delikatna i drastyczna"

Jednocześnie podkreślił, że "sprawa jest i drastyczna, i delikatna równocześnie". - Nie chcę wchodzić z butami w sferę też psychicznych przeżyć Jarosława Kaczyńskiego, związanych z katastrofą. Więc jeśli coś może dziwić, to to, że ta dość taka bulwersująca deklaracja pojawia się teraz, nie wiem dlaczego - ocenił.

Jarosław Kaczyński powiedział w poniedziałek, że nie rozpoznał ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego po przywiezieniu go do Polski. - Nie ukrywam, że o ile rozpoznałem ciało mojego śp. brata na lotnisku (w Smoleńsku), i tu nie miałem wątpliwości, podałem zresztą charakterystyczne cechy i one zostały potwierdzone - bliznę na ręce po ciężkim złamaniu - o tyle, kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie, to go nie rozpoznałem. Tutaj to był człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on - oświadczył prezes PiS.

W ubiegłym tygodniu Naczelna Prokuratura Wojskowa w komunikacie przesłanym PAP poinformowała, że nieprawdziwa jest informacja podawana przez niektóre media, jakoby prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej podejrzewała, że w krypcie na Wawelu pochowano szczątki innych osób niż prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz jego małżonki Marii. W poniedziałek rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, płk Zbigniew Rzepa powiedział PAP, iż ubiegłotygodniowy komunikat zachowuje swoją aktualność.

rr

Zobacz najlepsze zdjęcia minionego roku>>>

Czytaj także

"Tusk ogłosił alarm przeciwlotniczy"

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2010 09:35
Tak dziennik "Izwiestija" podsumowuje piątkowe wypowiedzi premiera Polski dotyczące raportu MAK na temat katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kaczyński: Nie rozpoznałem ciała brata

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2010 14:00
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że nie rozpoznał ciała swojego brata Lecha Kaczyńskiego po przywiezieniu go do Polski.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Donald Tusk nie chce ujawnić prawdy?

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2010 09:10
- W skrzynkach ATM prawda jest wyłożona na wierzch. Być może dlatego Donald Tusk nie chce jej udostępnić - mówił Antoni Macierewicz w Trójce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosjanie zdumieni słowami lidera PiS

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2010 08:00
Jarosław Kaczyński przyznał, że po przewiezieniu ciała jego brata do kraju po katastrofie smoleńskiej nie rozpoznał go.
rozwiń zwiń