X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Bogdan Klich: to MON zrezygnował z rosyjskiego nawigatora w Tu 154M

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2011 15:00
Zrezygnowaliśmy z lidera na dwa loty do Smoleńska, bo nie dostaliśmy go na czas od strony rosyjskiej - oświadczył szef MON Bogdan Klich.
Audio

Powołując się na informacje z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, Klich twierdził w piątek w Mirosławcu, że 18 marca 2010 r. pułk wystąpił do strony rosyjskiej o aktualne mapy terenu wokół lotniska Smoleńsk Siewiernyj oraz o tzw. lidera - czyli rosyjskiego nawigatora dla polskiej załogi, który byłby pomocny w procedurze lądowania i korespondencji ze smoleńską wieżą.

"Ponieważ w ciągu dwóch tygodni nie otrzymaliśmy od Rosji ani jednego ani drugiego, a wizyty miały się odbyć lada moment - jak twierdzi dowództwo i lotnicy z 36. pułku - 31 marca zrezygnowano z lidera. Zrezygnowano tylko dlatego, że pilot Arkadiusz Protasiuk spełniał wszelkie warunki do komunikowania się w języku rosyjskim. Znał ten język - co zresztą potwierdził pan Aleksiej Morozow podczas konferencji w MAK" - dodał Bogdan Klich.

Tymczasem rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa przypomniał, że już we wrześniu zeszłego roku prokuratura ustaliła, że to nie strona rosyjska zignorowała polskie wnioski o wyznaczenie lidera do naszych załóg lądujących 7 i 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku. Według niego z ustaleń śledztwa wynika, że to strona polska postanowiła nie występować o lidera, bo zestawiła załogi samolotów w ten sposób, aby były w nich osoby znające język rosyjski.

B. ambasador RP w Moskwie Jerzy Bahr ujawnił w zeszłym tygodniu, że przygotowując rosyjskie wizyty premiera i prezydenta zetknął się z tym, iż to Rosjanie pytali nas, czy chcemy skorzystać z pomocy ich nawigatorów, którzy pomogą naszym pilotom w lądowaniu. "To pytanie przesłaliśmy do Warszawy. Odpowiedziano, że nie" - powiedział Bahr, nie precyzując, kiedy dokładnie Rosjanie go o to pytali.

mch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rosja: wykluczamy odpowiedzialność kontrolerów ze Smoleńska

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2011 07:33
"Rossijskaja Gazieta" twierdzi, że załoga polskiego Tu-154M doskonale zdawała sobie sprawę jaką bierze na siebie odpowiedzialność.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Koziej ostro o MAK: próbują ukryć swoje błędy. To sowiecka mentalność

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2011 08:00
Stanisław Koziej powiedział, że działanie MAK to jest niedopuszczalne i przypomina mentalność systemu sowieckiego. Zdaniem szefa BBN konferencja komisji była zabiegiem propagandowym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

250 tys. zł zadośćuczynienia dla rodzin ofiar katastrofy

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2011 02:00
Prokuratoria Generalna została upoważniona do złożenia takich propozycji ugodowych w imieniu Skarbu Państwa. Zawarcie ugody nie pozbawi członków rodzin ofiar możliwości dochodzenia roszczeń przed sądami.
rozwiń zwiń