Sekretarz ONZ protestuje. Władze Egiptu odcięły dostęp do internetu

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 11:40
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon oświadczył, iż wyłączenie przez Egipt internetu w związku z protestami społecznymi narusza demokratyczne zasady swobody wypowiedzi i zrzeszania się.
Audio
  • Korespondencja z Davos Arkadiusza Augustyniaka (IAR)

Swoje oświadczenie Ban Ki-Moon zlożył na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Czterej najwięksi egipscy dostawcy usług internetowych wyłączyli dostęp do swych serwerów w piątek w pół godziny po północy czasu lokalnego. Według ekspertów, prawdopodobnie stało się tak za sprawą władz, które unieruchomiły ich sprzęt sieciowy poprzez jednorazową zmianę instrukcji.

Podobnie jak w innych krajach, internetowe serwisy społecznościowe służyły w Egipcie do koordynowania przygotowań do demonstracji.

Ban Ki-Moon powiedział dziennikarzom, że uważnie śledzi protesty w Tunezji, Jemenie i Egipcie. Wezwał jednocześnie przywódców tych państw, by zadbali o uniknięcie dalszych aktów przemocy.

Zdaniem sekretarza generalnego ONZ, przywódcy ci powinni potraktować obecną sytuację jako szansę na zajęcie się "uprawnionymi troskami" swych obywateli.

mch

Czytaj także

Nie ma w sieci, znaczy nie istnieje

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2010 07:20
W tym roku stało się faktem: jeśli nie ma czegoś w internecie, nie ma tego w ogóle.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Władze Egiptu blokują internet: Facebook, Twitter, YouTube, Google, Hotmail

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 07:50
Przerwy w działaniu internetu, które nastąpiły w Egipcie są związane z próbami utrudnienia komunikacji pomiędzy organizatorami masowych protestów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Egipt: Czołgi na ulicach Suezu. Szturm na państwową telewizję w Kairze

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 13:22
Na ulicach Kairu, Suezu i Aleksandrii widać wojsko. W wielu miastach Egiptu trwają wielotysięczne demonstracje.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Antyrządowe demonstracje ogarniają jordańskie miasta

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 15:19
W Ammanie ok. 3 500 demonstrantów z opozycyjnego Frontu Akcji Islamskiej (FAI) oraz różnych ugrupowań lewicowych i panarabskich protestowało przeciwko rządom premiera Samira Rafai.
rozwiń zwiń