Znany polityk wrócił do Tunezji z wieloletniego wygnania

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2011 15:00
Przywódca tunezyjskiej Partii Odrodzenia (Hizb an-Nahda), należącej do umiarkowanego ruchu islamskiego, Raszid Ghannuszi, wrócił w niedzielę do ojczyzny z ponad 20-letniego wygnania.

69-letni Ghannuszi, który przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii, wylądował w Tunisie. Tysiące ludzi zgromadziło się na międzynarodowym lotnisku w stolicy Tunezji, żeby go powitać - poinformowała agencja Reutera. W momencie, gdy ten wreszcie się pojawił, tłum zaczął skandować: "Allah Akbar!" (Największy jest Allah!). Zaintonowano też hymn narodowy.

Zwolennicy Ghannusziego wznosili transparenty z napisami: "Nie dla ekstremizmu, tak dla umiarkowanego islamu", "Nie bójcie się islamu".

Z kolei kilkudziesięciu sympatyków laicyzmu trzymało transparenty z napisem: "Nie dla islamizmu, nie dla teokracji, nie dla szariatu, nie dla głupoty".

Raszid Ghannuszi, z wykształcenia teolog i agronom, udał się na wygnanie w 1989 r., a dwa lata później został zaocznie skazany na dożywocie w procesie po zdelegalizowaniu islamskiego ruchu.

W związku z trwającymi od grudnia w Tunezji antyrządowymi zamieszkami przeciw bezrobociu i warunkom życia, władze ogłosiły 14 stycznia wprowadzenie stanu wyjątkowego. Tego samego dnia dotychczasowy prezydent kraju Zin el-Abdin Ben Ali, sprawujący to stanowisko od 23 lat, rozwiązał rząd i opuścił kraj, udając się do Arabii Saudyjskiej.

Przed ponad tygodniem rząd tymczasowy przyjął projekt amnestii generalnej oraz postanowił uznać zdelegalizowane partie i ruchy. Amnestia obejmie m.in. członków zdelegalizowanej Partii Odrodzenia; do 1989 r. nosiła ona nazwę Ruch na rzecz Tendencji Islamskich.

Utworzona w 1981 r. przez intelektualistów zainspirowanych przykładem Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie, Partia Odrodzenia była początkowo tolerowana przez reżim prezydenta Ben Alego. Jednak po wyborach w 1989 r., w których an-Nahda startowała z niezależnej listy, zdobywając 17 proc. głosów, jej działaczy zaczęto ścigać i wsadzać do więzienia.

mch

Czytaj także

Tunezja: policja użyła wobec protestujących pałek i gazu

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 18:29
Co najmniej pięć osób zostało rannych. Pod siedzibą premiera Mohammeda Ghannusziego jego ustąpienia domagało się około tysiąca demonstrantów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

To nie jest arabska rewolucja

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2011 14:00
Wydarzenia w państwach arabskich zamieszki i niepokoje, to jeszcze nie rewolucja. W każdym kraju przyczyny wybuchu niepokojów są inne.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Szósty dzień protestu w Egipcie: Mubarak rozmawiał z dowódcami

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2011 11:20
W centrum Kairu zebrały się tysiące ludzi. Tymczasem prezydent Egiptu spotkał się z wojskowymi. Do tej pory w zamieszkach w Egipcie zginęły 102 osoby, setki są rannych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zamieszki w Sudanie: studenci zainspirowani Egiptem, Tunezją

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2011 13:54
W kilku punktach miasta protestowały setki studentów. Demonstranci domagali się ustąpienia rządu na północy. Policja użyła siły. Zatrzymano dziennikarzy.
rozwiń zwiń