X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Premiera "Lorenzaccio" w Teatrze Narodowym w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2011 18:03
W przedstawieniu zobaczymy między innymi: Ewę Wiśniewską, Janusza Gajosa, Marcina Hycnara i Zbigniewa Zamachowskiego.
Audio

W Teatrze Narodowym w Warszawie trwają próby przed sobotnią premierą spektaklu "Lorenzaccio" w reżyserii Jacquesa Lasalle'a.

Uznawany za jednego z najwybitniejszych pisarzy romantycznych, Alfred de Musset opublikował "Lorenzaccia" w 1834 roku. Jest to monumentalna, tragikomiczna opowieść: bohater, aby uwolnić Florencję od księcia - tyrana, musi się najpierw upodlić, zdobyć zaufanie władcy i stać się wspólnikiem jego zbrodni.

"Lorenzaccio" de Musseta to trzecie, po "Tartuffe" Moliera i "Umowie, czyli Łajdaku ukaranym" Pierre'a de Marivaux, przedstawienie francuskiej klasyki wyreżyserowane w Teatrze Narodowym przez Jacques'a Lassalle'a.

"Zrobię wszystko by mnie nie polubiono"

W rolę księcia Aleksandra Medici wcielił się Zbigniew Zamachowski. - Książę Aleksander Medici był potomkiem papieża Klemensa VII, spłodzonego z nieprawego łoża z pokojówką, latynoską, co miało swoje reperkusje: był z natury inny - ciemnoskóry, dość owłosiony - opowiada Zamachowski.

- Myślę, że to piętno na nim bardzo mocno się odcisnęło i całe jego postępowanie - a nie był człowiekiem łagodnym, mówiąc eufemistycznie, zaważyło na jego życiu. Żył krótko, ale niezwykle intensywnie - myślę, że wielu współczesnych mu ludzi nie zapamiętało go najlepiej - mówi  Zamachowski.

- Bardzo się cieszę, że w tym przedstawieniu dostałem taką postać, bo zwykle bywam obsadzany w rolach, które się dobrze kojarzą i budzą sympatię. Teraz postaram się zrobić wszystko, aby publiczność mnie trochę nie lubiła - podkreśla aktor.

W obsadzie spektaklu znaleźli się także m.in. Marek Barbasiewicz, Arkadiusz Janiczek, Wiesław Komasa (gościnnie), Andrzej Blumenfeld, Waldemar Kownacki, Kinga Ilgner, Beata Ścibakówna, Henryk Talar, Wiesława Niemyska, Bożena Stachura.

80 postaci, 40 miejsc akcji...

Jak podkreśla Lasalle podstawowym wyzwaniem dla reżysera wystawiającego "Lorenzaccia" jest objętość sztuki: ponad 80 postaci, długie tyrady, prawie 40 następujących po sobie miejsc akcji. Sztukę czyta się ponad sześć godzin. Reżyser musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak i czy można rozwiązać problem długości tekstu, wielości miejsc.

"Mimo marzeń o zachowaniu tekstu w całości, czasami należało go skondensować, niekiedy nawet przyciąć (...). Cięcia, kondensacje, inne aranżacje układu scenicznego, nie tylko nie wywoływały we mnie i bliskich mi współpracownikach poczucia winy, ale przeciwnie - dawały nam, dzień po dniu, poczucie pełniejszego wydobywania scenicznego charakteru dzieła" - napisał reżyser w tekście do programu przedstawienia.

W spektaklu wykorzystano tłumaczenie Joanny Guze z 1971 roku. Wcześniej "Lorenzaccia" tłumaczyli Tadeusz Boy-Żeleński w 1955 roku oraz Michał Wosłowski w 1872 roku. To jednak przekład Joanny Guze wszedł do powszechnego użycia i jest najczęściej wykorzystywany w teatrach.

Autorką scenografii i kostiumów jest Dorota Kołodyńska, muzyki - Jacek Ostaszewski, choreografii - Emil Wesołowski.

/

/

PAP,kk
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W operach królują Verdi i Donizetti

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 08:31
Zapraszamy na "Joannę d`Arc" do Opery Wrocławskiej, na wystawę prac Tomasza Tomaszewskiego i premierę "Wiele hałasu o nic" na deskach teatru m. Juliusza Osterwy w Lublinie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Carmen" - ponadczasowy hit

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2011 10:00
Anegdota głosi, że kasety z jej nagraniem były w Polsce na początku lat 90. równie popularne, co "taśmy" zespołów rozrywkowych.
rozwiń zwiń