Prezydent "łączy się w bulu". Jarosław Kaczyński: "trzeba robić dyktanda"

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2011 05:30
Prezydent w księdze kondolencyjnej w ambasadzie Japonii napisał "bulu" zamiast "bólu" oraz "nadzieji" zamiast "nadziei".
Audio

W związku z tragicznymi w skutkach trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii, Bronisław Komorowski wpisał się w czwartek w ambasadzie Japonii do księgi kondolencyjnej.

"Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bulu i w nadzieji na pokonanie skutków katastrofy" - m.in. takie słowa można przeczytać we wpisie Bronisława Komorowskiego. Doradca prezydenta Tomasz Nałęcz pytany w radiowej Trójce przez Beatę Michniewicz o komentarz, odpowiedział krótko: "Nikt nie jest doskonały".

Prezes PiS pytany o komentarz stwierdził krótko: "Z tego rozumiem, że przy kolejnych wyborach trzeba będzie robić dyktanda"

To nie pierwsza od początku kadencji wpadka Bronisława Komorowskiego. Prezydent m.in. pomylił cytat Roberta Schumanna, usiadł pierwszy przed swoimi gośćmi podczas spotkania w ramach Trójkąta Weimarskiego, czy też pozwolił zmoknąć prezydentowi Francji.

Prezydent
Prezydent Bronisław Komorowski wraz z małżonką Anną złożyli wpis do księgi kondolencyjnej w ambasadzie Japonii w Warszawie (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Czytaj więcej o katastrofie w Japonii >>>

IAR, TVN24/ aj, sm, dp

Czytaj także

Kolejna wpadka premiera. Pomyliły mu się kartki

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2010 06:27
Przyszedł on nieprzygotowany na debatę do Senatu i pomylił kartki odpowiadając na pytanie o liczbę zaginionych Belgów na Haiti.
rozwiń zwiń
Czytaj także

PO nieoficjalnie: Komorowski popełnia gafę za gafą

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2010 06:36
"Szef rządu uważa, że sztab Platformy jest słaby, a Komorowski popełnia gafę za gafą" - mówi "Rzeczpospolitej" polityk z otoczenia Donalda Tuska.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Prezydent skrzykuje plemię, które może zagrozić Donaldowi Tuskowi"

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2011 06:10
Socjolog, profesor Paweł Śpiewak uważa, że prezydent Bronisław Komorowski jest większym kłopotem dla Donalda Tuska niż cała opozycja.
rozwiń zwiń