Europejscy przywódcy: pułkownik Kaddafi musi natychmiast ustąpić

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2011 06:00
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy i premier Wielkiej Brytanii David Cameron we wspólnym oświadczeniu twierdzą, że Muammar Kaddafi utracił prawo do sprawowania władzy.
Audio
  • Philippe Pontiès o oświadczeniu Sarkozy'ego i Camerona

Wielka Brytania i Francja wezwały libijskich rebeliantów, Narodową Radę Libijską oraz cywilnych działaczy do współpracy w skierowaniu Libii na drogę demokracji. Powołując się na słowa Ligi Arabskiej, przywódcy podkreślają, że obecnie rządzący Libią reżim stracił rację bytu. "Dlatego też Kaddafi musi natychmiast odejść" - napisali Cameron i Sarkozy.

Politycy zaapelowali też do zwolenników dyktatora, by go opuścili "zanim będzie za późno". "Wzywamy do współpracy wszystkich Libijczyków, którzy wierzą, że Kaddafi prowadzi swój kraj do zguby, by wspólnie zaangażowali się w proces przemian"- piszą politycy.

"Dotyczy to Narodowej Rady Libijskiej, której pionierską rolę uznajemy, cywilnych przywódców powstańczych oraz wszystkich gotowych do przyłączenia się do demokratycznych przemian"- podkreślają. 

Sarkozy i Cameron zachęcają Libijczyków do nawiązania narodowego dialogu politycznego, który powinien prowadzić do głębokich zmian, reform konstytucyjnych oraz przygotowania wolnych wyborów.

Rzecznik francuskiego Ministerstwa Obrony generał Philippe Pontiès przyznaje, że żądanie prezydenta Francji i premiera Wielkiej Brytanii by Kaddafi ustąpił wychodzi poza ramy rezolucji ONZ. - Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nie przewiduje odejścia pułkownika Kaddafiego, ani jego eliminacji - tłumaczy.

Podkreśla jednak, że odejście Kaddafiego nie jest celem wojskowym, ale politycznym koalicji. - Operacja zakończy się, gdy nie będzie już zagrożenia dla libijskiej ludności cywilnej i gdy pułkownik Kaddafi i jego otoczenie podporządkują się całkowicie wymaganiom rezolucji nr 1973 - mówi. 

Kaddafi wyjedzie za granicę?

We wtorek kilkadziesiąt państw, w tym Polska weźmie udział w konferencji w Londynie poświęconej interwencji wojskowej w Libii. Polskę ma reprezentować podczas spotkania minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Brytyjscy dyplomaci twierdzą, że konferencja ma pokazać zaangażowanie państw i organizacji międzynarodowych w budowę lepszej przyszłości dla mieszkańców Libii. Według Londynu, obecnie najważniejsze jest utrzymanie strefy zakazu lotów nad Libią, ochrona ludności cywilnej, wzmocnienie embarga na dostawy broni i niezwłoczne przerwanie ognia.

Szef włoskiej dyplomacji Franco Frattini zapowiedział, że przedstawi we wtorek plan zakończenia konfliktu w Libii, przewidujący wyjazd Muammara Kaddafiego za granicę.

W spotkaniu nie weźmie udziału przedstawiciel Moskwy. Rosjanie nie należą bowiem do międzynarodowej koalicji i nie zostali na spotkanie zaproszeni. Moskwa od początku sprzeciwiała się interwencji zbrojnej w Libii.

Czytaj więcej w specjalnym serwisie: Raport Arabia>>>

Więcej wiadomości na temat tego, co się dzieje w Libii w specjalnym raporcie: Interwencja w Libii>>>

IAR,kk

Czytaj także

Londyn: 35 państw na konferencji ws. Libii. Trwa ofensywa powstańców

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2011 05:30
Według brytyjskiego MSZ, udział w spotkaniu weźmie sekretarz generalny ONZ Ban Ki-mun, przewodniczący komisji Unii Afrykańskiej Jean Ping, a także sekretarz stanu USA Hillary Clinton.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ostatnie konsultacje w Brukseli: samoloty NATO nad Libią

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2011 17:46
Kraje NATO mogą już dziś zdecydować o przejęciu przez Sojusz Północnoatlantycki dowództwa w operacji wojskowej w Libii.
rozwiń zwiń
Czytaj także

NATO przejmuje dowodzenie nad operacją w Libii. Cel: ochrona cywili

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2011 06:00
Operacja ma nosić nazwę "United Protector", czyli "Zjednoczony Obrońca", a będzie nią kierował kanadyjski generał. Informację potwierdził sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.
rozwiń zwiń