W jeziorze na terenie żwirowni w okolicach Stargardu utopił się 16-latek. Chłopak poszedł się wykąpać z kilkoma kolegami. Według ich realcji zaraz po wejściu do wody zachłysnał się i nie wypłynął już na powierzchnię. Mimo prowadzonej natychmiast reanimacji, nastolatek nie odzyskał przytomności.
To niejedyna ofiara upalnego weekendu. W sobotę przez kilka godzin strażacy z Wadowic szukali ciała 50-latka, który wypadł z łodzi. Okoliczności wypadku bada policja. W niedzielę do podobnej tragedii doszło także w Jeziorze Żywieckim. Utonął tam 27-letni mężczyzna.
Policjanci apelują do kąpiących się o ostrożność. Głównymi przyczynami utonięć jest nieostrożność i alkohol. Funkcjonariusze przypominają też, że nie należy wchodzić do jezior i rzek o silnych prądach i nieznanej głębokości.
Tylko w ostatni weekend w całej Polsce utonęło 17 osób. Od początku czerwca utopiły się 22. W ubiegłym roku w czerwcu zginęły w wodzie 103 osoby.
IAR / policja.pl, wit