X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Zatonięcie "Bułgarii". Nurkowie widzieli 50 ciał

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2011 14:20
Oficjalna lista ofiar katastrofy promu wzrosła do 71 osób - poinformowało rosyjskie Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych.
Audio
  • Nikołaj Makarow, uratowany pasażer: Gdy statek tonął, nie było nikogo z załogi. Po prostu ratowali własne skóry. Mnóstwo osób utonęło. Na pokładzie byli nasi przyjaciele, prawie co drugi mój kolega z pracy. Właściwie nikt nie ocalał. Mimo wszystko mamy nadzieję, że nasza córeczka żyje
Zatonięcie Bułgarii. Nurkowie widzieli 50 ciał
Foto: fot. EPA/YURI KOCHETKOV

W niedzielę w czasie burzy statek przechylił się i w ciągu kilku minut poszedł na dno. Dziś Rosja obchodzi żałobę narodową, ogłoszoną w poniedziałek przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.

Cały czas trwa akcja ratowniczo-poszukiwawcza. Płetwonurkowie badają pokład wraku. Dotarli między innymi do pomieszczenia dla dzieci, w której widzieli około 50 ciał - poinformowało Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Trwa również przeszukiwanie pokoju muzycznego, gdzie według szacunków przebywało od 30 do 40 osób. Część ratowników będzie potrzebowała pomocy psychologów. Prace prowadzone są w bardzo trudnych warunkach, na głębokości poniżej 20 metrów w silnym nurcie mętnej rzeki.

Ratownicy ustalili, że wydobycie wszystkich ciał będzie niemożliwe. Statek zostanie więc podniesiony i pocięty na części. W tym celu na miejsce z portów w Wołżsku i Dubnie wyruszyły dwa wielkie, pływające dźwigi. Kapitan jednego z nich - Oleg Szachmadienow zapowiedział, że operacja rozpocznie się w najbliższą sobotę.

Na nabrzeżu najbliższego portu powstało miasteczko namiotowe dla ratowników. Mieszkają tam nie tylko nurkowie, lecz również ekipy, które przez najbliższe dni będą przeszukiwały brzegi rzeki i licznie rozrzucone po niej wyspy.

"Bułgaria" wypłynęła z uszkodzonym silnikiem

Na miejscu tragedii działają też eksperci ze specjalnie powołanego komitetu śledczego. Przesłuchują wszystkich świadków. Uratowany pasażer - Nikołaj Makarow - opowiada, że gdy statek tonął wśród pasażerów nie było nikogo z załogi, która zajęła się własnym bezpieczeństwem.

Prokuratura, Komitet Śledczy i Inspekcja Transportu ustaliły, że prom "Bułgaria" wypłynął z Kazania z uszkodzonym silnikiem i przechyłem na prawą burtę. Nie miał aktualnej licencji na przewozy pasażerskie, luki bezpieczeństwa były zablokowane, a liczba pasażerów przekraczała normy, ustalone przez producenta.

Promem podróżowało prawdopodobnie około 200 osób. Ponad 80 pasażerów uratowała załoga przepływającego obok statku pasażerskiego "Arabella".

W poniedziałek kondolencje w związku z katastrofą promu przekazali Rosji premier Donald Tusk i prezydent Bronisław Komorowski.

aj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Bułgaria" stara i przeciążona? Czy zawiódł silnik?

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2011 10:50
Na "Bułgarii" było dwa razy więcej osób, niż było to dozwolone. Prom wyprodukowano ponad pół wieku temu. Według pasażerów, w kajutach przeciekały okna i mógł zawieść silnik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Błędy i zaniedbania przyczyną tragedii "Bułgarii"?

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2011 15:11
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej ustalił, że prom pasażerski "Bułgaria" wypływając w sobotę z portu w Kazaniu miał znaczny przechył na prawą burtę i niesprawny jeden z silników.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Rosji żałoba po katastrofie "Bułgarii"

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2011 06:28
Rosjanie uczczą pamięć ofiar katastrofy statku pasażerskiego na Wołdze. Prezydent Dmitrij Miedwiediew ogłosił 12 lipca dniem żałoby narodowej.
rozwiń zwiń