Rząd USA pozoruje cyberataki na potrzeby szkolenia

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2011 20:22
Amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego pozorując autentyczne ataki wysyła prywatnym firmom wirusy, włamuje się do ich systemów, żeby szkolić z ochrony przed cyberatakami.
Rząd USA pozoruje cyberataki na potrzeby szkolenia
Foto: Fot. dhs.gov

Raz w miesiącu pracownicy DHS (Department of Homeland Security - Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego) wraz ze specjalistami z Idaho National Laboratory prowadzą szkolenia dla przedstawicieli firm odpowiadających m.in. za energię, transport, gaz, czy paliwo.

DHS wychodzi z założenia, że „oni znajdują sposoby na obejście zabezpieczeń, których używacie i z tego powodu my też musimy się rozwijać i zmieniać nasz modus operanti cały czas. Nie widzę możliwości, żeby to się skończyło” – cytuje agencja Reutera Grega Schaffera, przedstawiciela biura ds. ochrony elektronicznej w DHS, który uczestniczy w programie szkoleń.

- To jest gra strategiczna polegająca na jak najlepszym rozmieszczeniu obrony w warunkach kontroli nad przemysłem – mówi Marty Edwards, szef innego departamentu w DHS, który także odpowiada za zabezpieczenia przed cyberatakami. – Tu nie tyle chodzi o technologię, co o ludzi. Jedne z najlepszych zespołów ludzi tworzących cyberzabezpieczenia to te, które mają szefów umiejących umiejętnie rozporządzać zasobami ludzkimi – wytłumaczył Edwards.

Jednym z hipotetycznych scenariuszy, które stworzono na potrzeby szkoleń, jest atak na firmę ACME. Do jej dyrektora wykonawczego dotarł więc e-mail z najprostszym „phishingiem”, czyli apelem o kliknięcie w link. Gdy dyrektor to robi, zaczyna się katastrofa. Hakerem, który stał za wysłaniem programu, który wykradł hasło dyrektora i włamał się do systemu, był na szczęście - tym razem - pracownik Idaho National Laboratory, działający na zlecenie DHS.

Gasną światła. Hakerzy przedarli się do sieci komputerowej firmy produkującej chemikalia. Specjaliści z ACME biegają od komputera do komputera próbując przeciwdziałać atakowi o dzyskać kontrolę. Dyrektor oświadcza, że nie ma pojęcia co się dzieje - tak właśnie wyglądało przygotowanie firmy na atak komputerowy.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>

Scenariusz zakładał, że był to przypadek szpiegostwa przemysłowego. Zleceniodawcą cyberataku był konkurent ACME, usiłujący ukraść recepturę na chemikalia i wypchnąć ACME z rynku. W wyniku udanego włamania otworzyły się zbiorniki i chemikalia wylały się.

- Kwestie bezpieczeństwa komputerowego skupiają dużą uwagę rządu amerykańskiego i prawdopodobnie nie będą ograniczone budżetowo tak, jak inne elementy polityki obronności – cytuje dalej Reuters Schaffera. Jak donosi agencja Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego ma duże obawy w związku z narastającym zagrożeniem cyberatakami.

sg

Czytaj także

Iran oskarża Siemensa o pomoc w cyberataku na instalacje jądrowe

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2011 01:00
Komputerowy wirus Stuxnet zaatakował m.in. systemy kontroli przemysłowej w irańskich instalacjach nuklearnych. Systemy te wyprodukowała niemiecka firma Siemens.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Hakerzy coraz częściej atakują systemy sterowania gazem i wodą

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2011 08:54
Wskazuje na to raport firmyMcAfee zajmującej się bezpieczeństwem elektronicznym.
rozwiń zwiń
Czytaj także

USA: cybernetyczny atak na systemy informatyczne giganta zbrojeniowego

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2011 04:00
"Dzięki szybkiej reakcji" systemy firmy są bezpieczne, a dane dotyczące klientów, pracowników czy oprogramowania nie zostały wykradzione - głosi komunikat firmy Lockheed Martin.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pentagon wypowiada wojnę cyberprzestępcom

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2011 12:30
Zastępca ministra obrony USA podał, że służby wywiadowcze wykradły 24 tys. plików komputerowych z bazy danych firmy, zaopatrującej amerykańskie siły zbrojne.
rozwiń zwiń