Wysłannik USA rusza do Azji. Co dalej z Koreami?

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2012 07:15
Kurt Campbell odwiedzi Chiny, Koree Południową i Japonię. Będzie rozmawiał o sytuacji na Półwyspie Koreańskim i w Birmie.
Audio
  • Relacja Tomasza Sajewicza: Waszyngton zaoferował komunistycznej Północy pomoc humanitarną
Kurt Campbell
Kurt CampbellFoto: Viewpoint / YouTube.com

Rozwój sytuacji na Półwyspie Koreańskim zdominuje rozmowy amerykańskiego podsekretarza stanu, który dziś rozpoczyna pięciodniową podróż po Azji.

Specjalny wysłannik amerykańskiej administracji spotka się we wtorek z politykami w Pekinie. W środę odwiedzi Seul, a azjatycką podróż zakończyć ma 6 stycznia w Tokio.

Celem wizyty są konsultacje dotyczące scenariuszy wydarzeń dla Półwyspu Koreańskiego po śmierci Kim Dzong Ila. Stany Zjednoczone wyraziły wcześniej nadzieję na zainicjowanie współpracy z Koreą Północną po zakończeniu okresu żałoby po Kim Dzong Ilu. Amerykańska administracja kontaktowała się nawet w tej sprawie z przedstawicielstwem Korei Północnej przy ONZ.

Waszyngton zaoferował komunistycznej Północy pomoc humanitarną. Amerykanie chcą jednak wznowienia rozmów sześciostronnych dotyczących północnokoreańskiego programy jądrowego. Campbell będzie także rozmawiał o sytuacji w Birmie, którą w ubiegłym miesiącu odwiedziła Hillary Clinton. Była to historyczna wizyta, gdyż Birma pozostaje w chińskiej sferze wpływów.

Obejrzyj galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

IAR, wit

Czytaj także

Korea Północna grozi "uderzeniem bez litości"

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2010 15:38
Korea Północna grozi USA i Korei Południowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Korea: dyplomacja zakończy kryzys?

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2010 05:00
Kryzys nuklearny związany z bronią jądrową pozostającą w posiadaniu Korei Północnej należy rozwiązać na drodze dyplomacji - powiedział w środę prezydent Korei Płd.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Delegacja z południa jedzie na pogrzeb Kim Dzong Ila

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2011 08:19
Dwie nieoficjalne grupy promientnych osób z Korei Pd udały się już do Korei Pn, by wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych dyktatora. Południe pozwoliło na to tylko 18 osobom.
rozwiń zwiń