X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Współwłaściciel Art-B nie dostanie listu żelaznego

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2012 21:11
Sąd postanowił nie uwzględnić wniosku adwokata Andrzeja Gąsiorowskiego o taki list. Nie podał żadnego uzasadnienia tej decyzji. Nie przysługuje od niej odwołanie.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

Były współwłaściciel spółki Art-B Andrzej Gąsiorowski jest ścigany przez Polskę międzynarodowym listem gończym m.in. za oszustwa wobec banków. List dawałby mieszkającemu od ponad 20 lat w Izraelowi "bohaterowi" jednej z najgłośniejszych afer III RP gwarancję, że nie zostałby aresztowany, jeśli przyjechałby do kraju.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

W 2011 roku mec. Wojciech Koncewicz wystąpił o list żelazny, by zapewnić Gąsiorowskiemu możliwość odpowiadania w Polsce z wolnej stopy. Obrońca ubiega się o umorzenie śledztwa, bo twierdzi, że nastąpiło już przedawnienie karalności większości zarzucanych mu czynów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie uważa z kolei, że najważniejszy zarzut: oszustwa wobec polskich banków na ponad 4 biliony starych zł przedawnia się dopiero w 2016 roku.

- Jestem bardzo rozczarowany, muszę zadzwonić do klienta i naradzić się co dalej - powiedział PAP mec. Koncewicz. - Skoro wymiar sprawiedliwości RP nie potrzebuje pana Gąsiorowskiego, to zapewne będziemy czekali na przedawnienie wszystkich zarzutów - dodał.

Mec. Koncewicz argumentował przed sądem, że Izrael nie wydał Gąsiorowskiego Polsce jako swego obywatela i jedynie jego przyjazd do kraju na podstawie listu żelaznego "mógłby popchnąć do przodu" zawieszone śledztwo w jego sprawie.

Prokurator był przeciwny wnioskowi, bo "niezasadna byłaby gratyfikacja dla kogoś, kto ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i utrudniał postępowanie" oraz "z bezpiecznego dystansu obserwował sytuację śledczą, w której część zarzutów już się przedawniła".

"Cudowne dzieci polskiego kapitalizmu"

Sprawa Art-B była najgłośniejszą aferą początków III RP. Młodzi właściciele spółki - muzyk Bogusław Bagsik i lekarz Andrzej Gąsiorowski - szybko się wzbogacili, zostali nawet okrzyknięci "cudownymi dziećmi polskiego kapitalizmu". Latem 1991 r. holding Art-B składał się z ponad 200 spółek i zatrudniał ok. 15 tys. pracowników.

Szefowie firmy zasłynęli z tzw. oscylatora - wykorzystywania opóźnienia w księgowaniu operacji czekami rozrachunkowymi w bankach, co umożliwiało uzyskiwanie dodatkowych zysków z tytułu podwójnego oprocentowania czeków w czasie tzw. drogi pocztowej. Omijając prawo, mieli zarobić w ten sposób 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł).

Obaj mieli zostać latem 1991 roku zatrzymani przez Urząd Ochrony Państwa, ale uciekli z Polski i osiedli w Izraelu, którego obywatelstwo uzyskali. Trwały tam negocjacje z polskimi prokuratorami i likwidatorem Art-B w sprawie zwrotu części ich zobowiązań. Izrael odmówił ich ekstradycji.

Bagsik został w 1994 roku zatrzymany w Szwajcarii, wydany Polsce i skazany w 2000 roku, m.in. za oscylatora, na dziewięć lat więzienia (odbył większość kary).

PAP,kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Podejrzany w sprawie afery Art-B chce wrócić do Polski

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2011 13:07
Adwokat Andrzeja Gąsiorowskiego uważa, że zarzuty wobec jego klienta się przedawniły. Prokuratura odmawia umorzenia sprawy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Bohater" głośnej afery wystąpił o list żelazny

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2011 21:47
Andrzej Gąsiorowski, były szef Art-B, poszukiwany międzynarodowym listem gończym, wystąpił o list żelazny.
rozwiń zwiń