Płaci 15-proc. podatek, choć jest multimilionerem

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2012 18:51
Czołowy kandydat Republikanów do nominacji w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA Mitt Romney poinformował o wysokości płaconych przez siebie podatków.
Mitt Romney
Mitt RomneyFoto: mittromneymormon.net

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

W Karolinie Południowej, gdzie w sobotę odbędą się kolejne republikańskie prawybory, Romney wyjaśnił, że płaci 15-procentowe podatki, gdyż jego dochody pochodzą obecnie nie z pensji, a niemal wyłącznie z procentów i dywidend od inwestycji.

Podatki od długoterminowych zysków kapitałowych, jakie płaci Romney, wynoszą właśnie 15 procent. Zostały one znacznie obniżone w ostatnich kilkunastu latach, aby zachęcać do inwestowania na rynku finansowym.

Romney i jego rodzina żyją głównie z procentów od zysków otrzymywanych przez inwestorów w funduszach firmy Bain Capital, której przedstawiciel GOP był prezesem w latach 90.

W sierpniu Romney ujawnił, że dochody jego rodziny wyniosły co najmniej 9,6 miliona dolarów w roku 2010 i w pierwszych miesiącach ubiegłego roku. W samych honorariach za przemówienia zarobił w zeszłym roku 374 327 dolarów i określił je jako "niewielkie". Cały jego majątek szacuje się na około 200-250 milionów dolarów.

Większość Amerykanów płaci podatki od dochodów rzędu 25-35 procent.

Biały Dom wykorzystał informację o 15-procentowym podatku Romneya jako kolejny dowód, że jest on "kandydatem milionerów", a nie "zwykłych Amerykanów".

aj

Czytaj także

Mitt Romney wygrał wybory. Zmierzy się z Obamą?

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2012 06:31
Były gubernator Massachusetts, biznesman Mitt Romney wygrał prawybory partii republikańskiej w Stanie New Hampshire.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Sępy jedzą mięso". Atak na biznes Romneya

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2012 19:13
Przeciwnicy zarzucają Mittowi Romneyowi, że jest drapieżnym kapitalistą, którego nie obchodzi los zwykłych ludzi.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Mógł zostać prezydentem, ale zrezygnował

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2012 09:53
Jeden z potencjalnych kandydatów w wyścigu do Białego Domu wycofał się ze startu w wyborach. "Nie chciał stać na drodze".
rozwiń zwiń