Adwokat Tymoszenko: była premier pije tylko wodę

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2012 23:45
- Nawet jeśli skazana trafi do charkowskiej klinki, to i tak w jej stanie nie będzie można zacząć leczenia - twierdzi adwokat Julii Tymoszenko, Ołeksandr Płachotniuk.
Audio
Julia Tymoszenko
Julia TymoszenkoFoto: Alexander Prokopenko/Wikimedia Commons/CC

Adwokat skazanej powiedział, że ostatecznej decyzji w sprawie przewiezienia do szpitala jeszcze nie podjęto. Jego zdaniem, nawet jeśli skazana trafi we wtorek do charkowskiej kliniki, to i tak nie będzie można rozpocząć leczenia ponieważ na wyjście z głodówki potrzeba od 10 do 12 dni.
Płachotniuk poinformował, że wbrew informacjom prokuratury była premier nie pije soków, a jedynie wodę.
Julia Tymoszenko prowadzi głodówkę od 21 kwietnia, gdy przewieziono ją do szpitala w Charkowie. Miało wtedy dojść do pobicia byłej premier przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Prokuratura Generalna twierdzi, że nikt nie stosował siły wobec skazanej i niewykluczone, że "pobiła się ona sama".
W zeszłym tygodniu Tymoszenko zgodziła się wstępnie na leczenie w charkowskim szpitalu. Mają w nim uczestniczyć niemieccy i ukraińscy lekarze.
Była premier Ukrainy odbywa karę siedmiu lat pozbawienia wolności za naruszenia proceduralne w czasie podpisywania umów gazowych z Rosją w 2009 roku.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR,kk

Czytaj także

Córka Tymoszenko: matka głoduje, jest słaba

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2012 20:22
Mimo że stan Julii Tymoszenko się pogorszył, nie zamierza ona przerywać swojego protestu - poinformowała Jewhenija Tymoszenko.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Nie będzie śledztwa w sprawie pobicia Tymoszenko

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2012 15:12
Prokuratura w Charkowie podjęła decyzję o niewszczynaniu śledztwa w sprawie użycia przemocy wobec byłej premier Julii Tymoszenko.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tymoszenko zgadza się na leczenie w Charkowie

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2012 17:23
Julia Tymoszenko zgodziła się na leczenie w charkowskim szpitalu. Ma jednak przy nim asystować niemiecki lekarz. Poinformowali o tym szef berlińskiej kliniki uniwersyteckiej Charite Karl Max Einhaeupl, a także resort zdrowia Ukrainy.
rozwiń zwiń