Dziewczynki po raz ostatni były widziane w niedzielę około godz. 17.30. Bawiły się wtedy w piaskownicy. Rodzice i opiekunowie rozpoczęli poszukiwania, gdy wieczorem nie wróciły do domów. Około godz. 23 zgłosili zaginięcie na policję.
Do akcji ruszyło kilkudziesięciu policjantów z pomocą psa tropiącego. Teren był też przeszukiwany przez śmigłowiec zaopatrzony w kamerę termowizyjną.
Okazało się, że dzieci pokonały odległość kilkunastu kilometrów i przedostały się do miejscowości Boguszów-Gorce. Trafiły do ojca jednej z nich. Mężczyzna nie otworzył policji drzwi, gdy ta sprawdzała, czy nie ma u niego dziewczynek. W poniedziałek rano poinformował straż miejską, że były pod jego opieką.
IAR, tj
Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach >>>