60 procent Libijczyków głosowało w wyborach

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2012 10:30
Przedstawiciele komisji wyborczej podkreślali, że wbrew początkowym obawom, incydentów było mniej niż się spodziewano.
Liczenie głosów w Libii
Liczenie głosów w LibiiFoto: PAP/EPA/SABRI ELMHEDWI

60 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców Libii wzięło udział w pierwszych od dziesięcioleci wolnych wyborach w tym kraju.

Wstępne dane o frekwencji podała libijska centralna komisja wyborcza. Libijczycy, po raz pierwszy od obalenia w ubiegłym roku Muammara Kaddafiego, poszli do urn, aby wybrać skład Konstytuanty - zgromadzenia narodowego, które zredaguje nową libijską konstytucję.

Tylko w 25 spośród ponad półtora tysiąca lokali wyborczych nie udało się przeprowadzić głosowania. W kilkudziesięciu wybory zostały opóźnione - najbardziej w Adżdabiji na wschodzie kraju, gdzie doszło do najpoważniejszego incydentu. W strzelaninie pomiędzy policją a członkami ruchu domagającego się większej autonomii dla tej części Libii zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Głosowanie rozpoczęło się tam po południu i potrwa do rana. Podobnie w kilku innych okolicznych miejscowościach.

200-osobowe zgromadzenie konstytucyjne ma wyłonić komitet ekspertów. Zredaguje on projekt konstytucji, który zostanie poddany pod referendum. 120 miejsc jest zarezerwowanych dla kandydatów niezależnych, a ruchy polityczne mają rywalizować o pozostałych 80. O miejsce w konstytuancie ubiegało się 3700 kandydatów.

Po zamknięciu lokali wyborczych na ulicach Trypolisu zapanowała euforia. Setki trąbiących samochodów, z których powiewały libijskie flagi i pobrzmiewał hymn narodowy, wyjechały na ulice, aby uczcić pierwsze wybory. Według obserwatorów to kamień milowy rewolucji, w wyniku której położono kres 42-letnim rządom Muammara Kadafiego.

Przewodniczący komisji wyborczej Nuri Al-Abbar poinformował na sobotniej konferencji prasowej, że wstępne wyniki wyborów znane będą w poniedziałek. - Ale już teraz możemy powiedzieć, że zwycięzcami są Libijczycy - skomentował.

Choć nie ma jeszcze żadnych oficjalnych statystyk, wiele osób wychodzących z punktów wyborczych deklarowało, iż głosowało na koalicję 40 partii stworzoną przez Mahmuda Dżibrila, czyli ekonomistę, który podczas libijskiej rewolucji pełnił funkcję premiera rządu przejściowego.

Do walki o mandat w sobotę stanęło prawie cztery tysiące osób i ponad sto partii. Głosowanie, do którego zarejestrowało się 2,8 mln uprawnionych, monitorowała Unia Europejska i liczne organizacje międzynarodowe.

PAP/EPA/SABRI
PAP/EPA/SABRI ELMHEDWI

Wojsko
Wojsko pilnuje bezpieczeństwa w dzień wyborów, PAP/EPA/SABRI ELMHEDWI
Mieszkańcy
Mieszkańcy Trypolisu w dzień wyborów, PAP?EPA/SABRI ELMHEDWI

 

PAP/agkm

Czytaj także

Libijczycy uwolnili czwórkę pracowników MTK

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2012 20:44
Czterej pracownicy Międzynarodowego Trybunału Karneg od miesiąca byli przetrzymywani w mieście Zintan. Lokalne bojówki oraz nowe libijskie władze zarzuciły im szpiegostwo i działanie przeciwko bezpieczeństwu państwa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Libia po Kaddafim. "Oprzyjcie prawo na szariacie”

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2012 19:49
Ustępująca libijska Narodowa Rada Przejściowa oświadczyła, że prawo islamskie, czyli szariat powinno być podstawą legislacji w Libii. Rada stwierdziła też, że kwestia ta nie powinna być rozstrzygana w referendum.
rozwiń zwiń