Azerski gaz popłynie albo do Włoch, albo do nas

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2012 12:41
Minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmar Mammediarow zapowiedział, że w przyszłym roku zapadnie decyzja, czy gaz popłynie w kierunku Włoch czy Europy Środkowej
Audio
Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski (L) oraz minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmar Mammediarow (L) w czasie konferencji prasowej po spotkaniu w cztery oczy
Minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski (L) oraz minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmar Mammediarow (L) w czasie konferencji prasowej po spotkaniu "w cztery oczy"Foto: PAP/Leszek Szymański

Polska w imieniu całej Grupy Wyszehradzkiej deklaruje, że chce kupować gaz z Azerbejdżanu. Powiedział o tym polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który gości z wizytą w Baku. Szef polskiej dyplomacji spotkał się z prezydentem oraz ministrem spraw zagranicznych Azerbejdżanu.
Sprawa dotyczy gazociągu TANAP, który ma przebiegać z Azerbejdżanu przez Turcję do Bułgarii i ma być gotowy w 2017 roku. Z Bułgarii gaz mógłby płynąć albo do Włoch, albo inną trasą do krajów Grupy Wyszehradzkiej czyli do Polski, Czech, Słowacji i Węgier poprzez gazociąg Nabucco West.
Minister Radosław Sikorski przekonywał w Baku, że wszystkie kraje Grupy Wyszehradzkiej mogą być dla Azerbejdżanu doskonałym rynkiem sprzedaży gazu. - Polska właśnie objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Ta Grupa plus Bułgaria i Rumunia mogłaby zwiększyć swoją konsumpcję gazu o kilkadziesiąt miliardów metrów sześciennych rocznie. Wydaje mi się, że to tworzy ciekawe możliwości biznesowe dla Azerbejdżanu - oświadczył Radosław Sikorski.
Minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmar Mammediarow zapowiedział, że w przyszłym roku zapadnie decyzja, czy gaz popłynie w kierunku Włoch czy Europy Środkowej. - W 2013 roku będzie podjęta decyzja o tym, który gazociąg zostanie wybrany. Wiadomo już, że na Morzu Kaspijskim są nowe źródła gazowe. To są zupełnie nowe liczby. Zostaną więc przeprowadzone negocjacje, jaka część tych złoż trafi do Unii Europejskiej - powiedział Mammediarow.
Obecnie kraje Grupy Wyszehradzkiej potrzebują 50 milardów metrów sześciennych gazu rocznie, ale szacuje się, że w 2020 roku konsumpcja czterech krajów będzie wynosić około 80 miliardów metrów sześciennych. Aby można było przyłączyć konektory i skierować azerski gaz do Polski potrzeba jednak także zmian w prawie we wszystkich czterech krajach.

Nie tylko rosyjski gaz?

Sikorski podkreślił, że Polska dywersyfikuje swoje źródła energii. Wyjaśniał, że 1/3 gazu zużywanego przez nasz kraj wydobywamy u siebie, a 2/3 importujemy, głównie z Rosji.
Przypomniał, że budujemy w tej chwili terminal skroplonego gazu ziemnego LNG, który zacznie funkcjonować najpóźniej za dwa lata. - Ale jesteśmy też zwolennikami dywersyfikacji źródeł i tras przesyłu gazu dla całej UE - zaznaczył. Jak dodał, Polska uważa gaz za bardzo ważne "paliwo przejściowe", bo jak powiedział umożliwia nam odchodzenie od węgla i tym samym redukcję emisji CO2.

Ocenia się, że kraje Grupy Wyszehradzkiej zużywają wspólnie około 50 mld m sześc. gazu rocznie, a do 2020 r. będą zużywać 80 mld m sześc. W 2017 r. gotowe mają być też połączenia gazowe o wielkiej przepustowości między Polską, Czechami, Węgrami i Słowacją, co po zmianie uregulowań prawnych pozwoliłoby na stworzenie wielkiego rynku.

Jednak azerski minister spraw zagranicznych Elmar Mammadiarow zapowiedział, że decyzja w sprawie tego, dokąd będzie sprzedawany gaz z nowych złóż w Azerbejdżanie zapadnie w 2013 roku. Przypomniał, że w tym roku została podpisana umowa, dzięki której za pięć lat gaz z Azerbejdżanu będzie transportowany do granic UE.

Azerbejdżan i Turcja podpisały 26 czerwca umowę na budowę gazociągu TANAP, którym gaz ze złóż z Morza Kaspijskiego będzie transportowany do granicy turecko-bułgarskiej. Nitka ma być gotowa w 2017 r. W tym roku ma też rozpocząć się wydobycie z azerskich złóż Shah Deniz II.

Około 2017 roku Azerbejdżan będzie gotów do sprzedaży 14 mld m sześc. rocznie błękitnego paliwa na granicy turecko-bułgarskiej. Jeśli surowiec płynąłby nie do Włoch, tylko na północ Europy, region Europy Środkowo-Wschodniej zmniejszyłby swoją zależność energetyczną od Rosji.

IAR/PAP/agkm

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

Czytaj także

Azerbejdżan dostarczy nam gaz? Nowe odkrycia

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2012 09:00
Francuski koncern naftowy Total oficjalnie potwierdził, że odkrył dość spore złoże gazu ziemnego w Azerbejdżanie, na Morzu Kaspijskim.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sojusz łupkowy: 1,7 mld złotych na odwierty

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2012 11:34
PGNiG, KGHM i trzy największe spółki energetyczne podpisały umowę o współpracy przy poszukiwaniach i wydobyciu gazu łupkowego. Ma to ułatwić między innymi wydobycie tego surowca.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polska najpilniej poszukuje gazu z łupków

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2012 14:12
Polska jest liderem poszukiwania gazu łupkowego w Europie Środkowo-Wschodniej - wynika z raportu firmy doradczej KPMG.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Unia nie da pieniędzy na inwestycje w energię?

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2012 16:46
Parlament Europejski nie chce, by z unijnych pieniędzy finansować w latach 2014-2020 rozbudowę infrastruktury do przesyłu gazu i ropy oraz LNG. - Negocjacje jeszcze trwają - przekonuje jednak eurodeputowany PO Jan Olbrycht.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Białoruś szuka inwestorów dla gazu łupkowego

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2012 23:00
Na Białorusi rozszerzono spis miejsc, w których przyszli zagraniczni inwestorzy będą mogli otrzymać koncesję na poszukiwanie gazu z łupków – informuje agencja Interfax.
rozwiń zwiń